Jump to content
Dogomania

tasso

Members
  • Posts

    13
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tasso

  1. Fafelka nie ma już z nami. Pochowaliśmy go pod bzami.
  2. Witam po długiej przerwie. Wzięłam w styczniu ze sklepu w W-wie dwa chomiki, które nazwałam Finko i Fafelki. Finko ma się świetnie, ale o Fafelku mam zle wieści: 2 tyg. temu nagle przestał być aktywny a na oku zrobił mu się maleńki kaszaczek, wyjęłam go do oględzin i z przerażeniem wyczułam w brzuszku kulkę wielkości prawie piłeczki pingpongowej. Zdiagnozowano nowotwór. Na razie jest na lekach uśmierzających ból i p/zapalnych, ale weterynarze mówią, ze długo to nie potrwa. :((((((((((((( Wrzucam zdjęcia Fafelka w klatce (nad wypuszczonym poza nikt nie był w stanie zapanować) oraz Finka w naszym nowym ogródku po przeprowadzce (zdjecia z 11 listopada ;) - było wszak upalnie wręcz). Pozdrawiam.
  3. A ja nie mogę się doczekać, kiedy się przeprowadzimy i chomy będą mogły sobie buszować w trawie w ogródku. :)
  4. Dzungarki żyją 1,5-2,5 roku. Mój Ryszard zyl równiuteńko 2 lata i gdyby nie wypadek, to podejrzewam, że do tej pory ganiałby po klatce, bo był pełen energii, niezniszczalny. Dyź 2 lata skonczy za 2 tygodnie i po nim widać, ze jest staruszkiem - trzęsie się, drobi, chyba gorzej słyszy - taki dziadzio się z niego zrobił. :( W sumie to odliczamy dni a ilekroć wracam do domu, albo wstaje rano, zaczynam od zajrzenia do Dyziulka i sprawdzenia czy zyje. Aczkolwiek nadal miewa zrywy i wtedy lata po klatce góra-dół i w kołowrotku. Myślę, że jednoznacznym wyznacznikiem starzenia się chomów jest korzystanie z kołowrotka - im starszy chomik, tym mniej biega.
  5. Prawda, jakie są szybciory? A najlepsze, że jak się uprą, ze one będą biegły TAM, to choćby je ustawiać we wszystkie strony świata i tak będą biegły TAM, czyli najczęściej na skraj łóżka i hoooop! Śmierć w oczach. U mnie Ryszardek był takim latawcem. Wylądował również w wazonie z kwiatami, skutkiem czego błyskawicznie opanował pływanie pieskiem. ;) Teraz kupa śmiechu, ale w trakcie mało zawału nie dostałam... :/
  6. I mały Dyziulo w klatce z odzysku, jeszcze z oryginalnymi półkami: Na dolnym zdjęciu widać, jak mu łapki wpadają :( A tu już z nowymi półeczkami i drabinkami (trochę malo widać, ale nie moge znaleźć takiego, gdzie klatka prezentuje się w całości):
  7. A to stare zdjęcie mojej małej menażerii, jeszcze z Ryszardem a bez Finko & Fafelki. :) http://i41.photobucket.com/albums/e285/catharinea/SzablonbwRBJDwieloobrazkowy.jpg
  8. Co do klatki: moje chomy siedzą w: 1. Fafelki w poryszardowej Teddy Gigant II - ocynkowanej, z drabinkami (http://www.inter-zoo.pl/foto/teddy_gigant_ii.jpg), 2. Finko w nówce-sztuce: Victor (http://www.inter-zoo.pl/foto/victor.jpg) również wersja z drabinkami, 3. Dyziulo w starej klatce, z odzysku: Teddy Lux II (http://www.inter-zoo.pl/foto/teddy_lux_ii.jpg) - tej szczególnie nie polecam, po pierwsze ze względu na ażurowe pólki, po których dzungarki nie potrafią chodzić (Pan Mąż zrobił 4 pólki ze sklejki, zamiast oryginalnych), po drugie ma bardzo płytką kuwete, w związku z czym polowa wiórków od razu jest wykopana z klatki, jak trafi się taki bardziej kopacz ;), a po trzecie jest, wbrew pozorom, mała - mała w podstawie, przez co niewiele zabawek można zainstalować i nawet nie rekompensuje tego fakt, ze jest wysoka. I te drzwiczki... :/ A teraz ogólnie: przedstawione klatki mają szczebelki co 1 cm i nadają się dla 2-3 mies. dzungarków spokojnie. Żaden z moich nie wysnuł się na wolność, pomimo rozlicznych prób. Nie polecam wersji z tubami, choć wyglądają pięknie, bo zajmują miejsce, można dostać szału przy demontażu a poza tym, wszystkie moje chomy robiły sobie z nich toaletkę i wtedy trzeba było codziennie demontować, a to oznaczało zwiększone zapotrzebowanie na deprim. ;D I koniecznie plastikowe pólki. Nie polecam też wersji Pigi z Inter-zoo, bo ma wąskie pólki - jak zainstalujemy nad nimi kołowrotek, jest szansa, ze chomy będą często szybować w powietrzu. Jak jeszcze coś mi się przypomni, to dam znać. A ha! Z przedstawionych klatek nie jestem też do końca zadowolona z tej najnowszej, czyli Victor - beznadziejne rozwiązanie drzwiczek, przez co ciężko dociec jak ustawić pólki, żeby chomikowi było wygodnie i nam też - choćby po to, aby wyciągnąć słoiczek-toaletkę, albo dosypać jedzonka. :/
  9. O mamciu! Zakochałam się na zabój! On/a jest jak mój Ryszardek jak był maluni! Cudeńko! A moje nowe (Finko i Fafelki) tak szybko urośli... :(
  10. Dokładnie nad tym samym się zastanawiam w przypadku moich i całego miotu, który byl w sklepie, bo ubarwienie mają zaiste arcyciekawe.
  11. Ten piesek patrzy jak mój Barry na chomy. Jak zaczął 2 lata temu, tak nie przestaje się dziwić. ;D I ucieka przed nimi, jak w kuli biegają po mieszkaniu. ;DDD Coraz bardziej się w kluskach zako****ę. Gdyby nie przytomnośc męża, dokooptowałabym czwartego do stadka... Namawiam kolegę z pracy. Lekweta, zresztą. :)
  12. No, ja raczej nie wezmę. ;D Ale mogę za to serdecznie POLECIĆ dżungarki, bo to nieustająca radośc i fascynacja. Takie małe COSIE a każdy ma inny charakterek i coś do powiedzenia. :)
×
×
  • Create New...