[quote name='eliza_sk']O kurczaczek, ale wieści :) A sunieczka to nie z Jędrzejowa jest, wydaje mi się, że Rudzielec pisała coś o Jędrzejowie już dawno, zaraz po zaginięciu. A jak suńka zareagowała na pancię, poznała choć troszkę ?[/quote]
Dokładnie tak, Myszkę wzięliśmy z Jędrzejowa, tam była sunia chyba z 3 szczeniaczkami wyrzucona.:angryy: Jeśli dobrze kojarzę, to chyba Kajko był z tego samego miotu.
Natomiast jeśli chodzi o to czy nas poznała... hmm no w sumie tak bez większego entuzjazmu, ale ta bidulka w ogóle jest strasznie zestresowana. Nawet nie chcę myśleć, co ona musiała przeżyć. To był chyba najbardziej stuknięty i nadpobudliwy psiulek jakiego w życiu widziałam.:evil_lol: A teraz boi się własnego cienia. Ale jak przyszłyśmy do domu, obwąchała całe mieszkanko i siup na kanapę.:evil_lol:
Iza z tego co dziewczyny tu pisały, to Mysza(Amber) była koło schroniska, a zginęła nam na Lecha na Czarnowie, także ktoś ją musiała tam zawieźć. Ale czemu tam wylądowała... nie mam pojęcia, przecież na osiedlu były ogłoszenia, że zaginęła, i była nagroda za znalezienie. Dla mnie to ewidentnie składa się w jedną całość, tak jak nas słuchy dochodziły, że ktoś po prostu chciał nam zrobić na złość.:angryy: Bo strasznie sąsiadom przeszkadzało szczekanie, a to, że w bloku w nocy o północy awantury są i rzucają wrzystkim co mają pod ręką, to już nikomu nie przeszkadza, tylko jeden mały pisulek.:angryy: Ehh, szkoda gadać nawet. Najważniejsze, że się znalazła i jest już w domku z nami.:loveu:
Tylko wiecie co, wczoraj bardzo ładnie zjadła, ale teraz nie chce. Dałam jej miseczkę suchej karmy i nic, nie jest zupełnie zainteresowana. Nie wiem, czy mam jej dać czas, żeby zgłodniała, czy "na siłę" ją nakarmić? Strasznie się boję o nią, taki anemiczny bidulek sobie leży.:-(