Byłyśmy u Pimpka w jego ,,lokum'', spał odkryty na mokrym kartonie, przykryłyśmy go kocem. Oby domek znalazł się szybko. Postaramy się w tym tygodniu pojechać z fundacją S.O.S dla zwierząt z pimpkiem do weta. Tylko szkoda jakby miał prosto od weta wrócić na ulice, dlatego szukamy DT/DS. Aha w tym tygodniu sprawdzimy także reakcje Pimpusia na dzieci, mój brat ma 3,5 roku.