Próbowałam już robić tak, że rzucałam kucająć i wcześniej. Ale to mało dało. Bo Marley biegnie szybko i patrzy na ziemie szukając rollera.
MYślałam, że może pare rzutów takich, "wytłumaczy" mu, że dysk sie z powietrza też łapie, a nie tylko z ziemi. Ale to go troche ostudziło nie był już taki nakręcony...