Oktawio ja też mam psa, który od ponad 2 lat ma uszkodzoną cewkę moczową i załatwia się cały czas pod siebie, do tego też nie kontaktuje, rzuca się na biedną Kanapkę i na wszystkich domowników - też mam mały koszmar w domu, ale mimo wszystko nie oddałabym go nigdzie za nic, nie myśląc już o porzuceniu go gdziekolwiek. Z resztą chyba trzeba byc nienormalnym według niektórych ludzi, ale to jest nic innego jak miłośc do psa- na dobre i nazłe! z tego te lambrie więc (czy coś...):oops: innego wytłumaczenia nie widzę!