ha:)
tak się stało że miałem okazję pracować na zamku w kamieńcu ;) i co wam powiem, psy tam sa tak głodne że nawet młotek zawijają (to była punia, ulubiony pies własciciela:P) na ich żebrach mozna grac jak na cymbałkach, a co do psów które są zagrodzone i nie mają do nich dostępu żadni turyści itp.. Psy te są bardzo drapieżne, sam własciciel wchodzi tam z kijem :) a ja sam bałem sie tam wchodzić, musiałem wołać gołębiarza :)
to wszystko to 100% prawdy,