Jump to content
Dogomania

mamanabank

Members
  • Posts

    15844
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mamanabank

  1. tak czeka na nagrodę, kiedy przychodzi przywołany [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/13324fd26223975350020b62f8afd069,14,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/b15eb3a514c917d72d317b6fcf71cb5b,14,19,0.jpg[/IMG]
  2. tak leci, kiedy go wołam [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/43b131d072399061816df2d54c0ae201,14,19,0.jpg[/IMG]
  3. [url=http://pies.onet.pl/iv8rw,2u7p4,36chu,25qv,0,profil_foto_zdjecie.html#i=iv8rw]Onet.pl Pies[/url] tutaj mamy nowy album
  4. a Wadzina gdzies nam się zapodziała... Co słychać?
  5. a na kłaki są różne sposoby, my akurat nie mamy z tym wielkiego problemu, fruwa sobie to niech sobie fruwa. Przede wszystkim staram się wyczesywac trochę tej sierści nim wypadnie, prostym metalowym grzebieniem z długimi zębami. Gdy się to zrobi raz w tygodniu to nie ma co gubić wtedy, zostawia tylko pojedyncze kłączki. Gorzej jest z naszą Bellą. Widziałam w IKEI takie specjalne rolki do ściągania sierści w dziale z atrykułami dla zwierząt, w sklepie gospodarstwa domowego można tez kupić specjalną szczotkę bez włosia do czyszczenia tkanin, ja czasami używam zwykłej szczotki z bardzo twardym włosiem i tez działa lepiej niż odkurzacz. Powodzenia w sprzątaniu! Wygląda na to, że Kapsik najmłodszy jest na Forum. Na Hyźka było trochę chętnych, nawet gdy był już zarezerwowany, jakiś pan dzwonił, żeby mnie przekonać skoro mam już dwa psy, to może ten mógłby być dla niego. Truchlałam na takie wieści, bo ostateczna decyzja należała do hodowcy. Dzięki Leni za info o kleszczach, przeczytam na pewno w wolnej chwili.
  6. Hyziek maiał dzisiaj pierwsza przebieżkę w kantarku. Oj nie był zadowolony, oj nie :shake:. Jak on na mnie patrzył! "Za co?" Ale i tak ma chłopak szczęście, że jest wnuczkiem Jessiki, bo tylko na ulicy będzie to nosił, czyli sporadycznie. Tam, gdzie nie ma samochodów może biegać luzem. Pokażę Wam zdjęcia jak do mnie wraca, gdy tylko znajdę kabel USB!
  7. a ile Kapsik ma teraz miesięcy? Ja też myślałam, że jest już po trymowaniu, bo taki gładziutki na brzuszku. Słuchaj Kapsikowa a może go ten mały po nocach trymuje....:lol:. Grandziara, dziękuję za uwagi. Chętnie potpatrzyłabym jak się to trymowanie fachowo odbywa, bo ja tak sobie ścinam tym nożykiem i ścinam, aż się piesek prawie gładki robi, tak prawie na sznaucera, ale głowę zostawiłam, bo podoba mi się taki roztrzepaniec. Może uda mi się dzisiaj zrobić jakieś zdjęcia, słońce takie piękne! Słuchajcie u nas strasznie zjadliwe sa kleszcze w tym roku, w lecznicy leżą ledwie żywe psy pod kroplówkami. Wczoraj zakropliłam psom Sabunol, ale to tylko na 4 tyg. wystarcza, może potem kupię obroże, a Wy jakie macie sposoby na kleszcze? Bo u nas mimo kropli i innych specyfików zdarzały się ochlane do wyciągania.
  8. chyba znalazłam sposób na to wylogowywanie, trzeba włączyć opcję "zapamiętaj logowanie" czy coś takiego na górze, wtedy nie wyrzuca :p
  9. Kapsik wygląda jak taka wielka psia figura, wielki łaciaty Clifford przy tym maluchu, śmiesznie. Czy ten kołnież petitom też się trymuje? Ja właściwie na razie wyskubałam mu grzbiet, boki i zadek, a co z głową? Czy jest jakaś jedna zasada dla wszystkich, czy każdy trymuje jak mu się podoba?
  10. Co tam obroża, JAKIE TO PSISKO PIĘKNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  11. :lol: no właśnie, mnie też sie wydaje, że 3 z powodzeniem wystarczy, jak mi babka zamówi za duży, to będzie sama nosić, bo nie kupię :evil_lol:, a wsklepie miała tylko 6. Zobaczymy...
  12. to postanowione, w tym tygodniu będziemy się uczyć bycia konikiem ;), a jaki rozmiar trzeba kupić, bo u mnie w zoologicznym mówią, że 4.
  13. No i jak tam Wader się miewa? Czy używacie obrożek uzdowych, kantarkó dla swoich milusińskich? NIgdy nie kupowałam takich wynalazkó ale Hyziek koniecznie chyba chce mieć coś takiego, ciągnie jak husky, momentami jest to niebezpieczne, szczególnie jak trzymają go dzieci czasami, bo ja mam ręce zajęte. Teraz padł, bo miał bardzo zajęty dzień, oprócz tego, że mnie ciągał poszedł też ze mną do pracy, bo nie miałam siły myslec o sprzątaniu tego, co nabałagani, kiedy wrócę. Wczoraj został na godzinę sam i..... szkoda gadać, n aszczęście nie ja sprzatałm, straty nie sięgnęły 20 zł ale bałagan był, m.in. zjadł wiaderko przysmaków, które kupiłam na nagrody, słowo daję nie wiem jak je sięgnął, przegryzł kremem do rąk mojej córki, a dla zabawy wyrzucił 10kg karmy z pojemnika. Miałam nawet wrażenie, że on się cieszy, kiedy może sobie tak pobuszować. Nawet nie byłam na niego zła, rozbawił mnie trochę i cieszyłam się,z e to nie Boże Narodzenie i choinki nie trzeba sprzątać :roll: No i wąłśnie dlatego był dzisiaj ze mną wszędzie :) A jak chciałam zwolnić rękę dałam go jednej dziewczynce na rolkach, co by sobie pośmigała bez wysiłku. Ale na spacerze wraca, wraca, wraca! I to mnie tak bardzo cieszy, czasami siada przede mną i patrzy: no dawaj tę nagrodę dawaj! Przecież jestem, a ja udaję, ze go nie widzę, bo go nie wołałam. Można powiedzieć, nie jest źle! Pozdrawiamy
  14. tak, dobre są cielęce, czasami udaje mi się kupić ale nie za często, bo u nas cielęciny nawet ludzie nie jedzą ;)
  15. Kapsikowa, a kto to jest ten czarny Koleś przy siatce? Świetnie wyglądają razem.
  16. mienta, zauważyłam, że te kości jakoś nie służą psom. Hyziek dostał taką przedwczoraj wieczorem i zaczął dzień od wymiotowania, chociaż zabrałam mu kiedy zgryzł 1/4. Takie emocje miał przy tym, że chyba tez za duże kawałki łykał. Lepiej może dawac surowe kości cielęce do gryzienia, ale też nie za dużo. Widocznie biedak się zakleił tą kością, trzymamy kciuki, żeby poczuł się lepiej, łojezu jak go żal :shake:
  17. Wygląda na takiego, co to się będzie jeszcze rozjaśniał, przy nim Hyziek jest ciemny jak tabaka w rogu :lol:
  18. Brawo Kapsikowa! Dzięki za zdjęcia, są piękne! Jamnik rozczulający, a Kapsik z tymi małymi łatkami jest super.
  19. My też mamy takie szczęśliwe mordy, bo u nas w pobliżu też są takie pola, jednak przykład Grandziary robi wrażenie, dlatego będziemy się mieć na baczności, chociaż do tej pory wydawało mi się, że tylko krowie łajno jest na takim polu zagrożeniem i zajęcze odchody.
  20. Leni, a kto wymaga takiego oświadczenia?
  21. Z tymi zdjęciami to jest tak, że nie da ich się wkleić prosto z komputera ale bardzo łatwo, jeśli są w innym miejscu w internecie, trzeba założyćalbum w necie i przeklejać. Hyziek jest łobuzem. Odkąd z Wami tutaj gadam nabrałam otuchy, bo myślałam, że to on tylko taki jest. Jużak ze schroniska to przy nim pestka, a wiecie jakie jużaki potrafią być, podhalany też chyba to mają. Jest jeszcze u nas problem z zostawaniem w domu. NIe zdarza się to często, żeby psy zostawały same, bo najczęściej zabieramy je ze sobą. Gdy się gdzies pojawiamy, ludzie zamykają dobytki, bo wyglądamy jak najeźdźcy - trzy psy, czworo dzieci, dobrze, ze kot jest niezależny i zostaje w domu. Ale gdy już się zdarzy,że muszą zostać same Hyziek dostaje hyzia, zdejmuje wszystko niemalże z sufitu, nie wiem jak on to robi, butelka z karmą nadal działa, ale i tak zawsze cos ściągnie. Ostatnio też postanowił, że nie będzie czekał aż go wyprowadzimy, więc sikał gdzie stał. Zorientował się, że nie bardzo nam się ta kałuża podoba i następnym razem nasikał na łóżko, bo tam się ładnie wchłania i był z siebie zadowolony, że taki mądry, znowu dostał ochrzan i na razie postanowił się powstrzymywać. A jak u Was z zostawaniem w domu? Leni, kiedy planujesz powiększać rodzinę o kolejnego psa? A jeśli chodzi o ON to jakoś nie mam szczęścia, wszsystkie, które ostatnio spotykam strasznie nerwowe są, kurna. Uściski dla Grandziary. Jak tam Twoje postanowienia, wychodzisz tylko z linką? Ja sobie pomyślałam, że już swoje przeżyłaś, nie może Cię spotkać drugi raz to samo, no nie może i już! Dawaj zdjęcia jamnika! Ja zrobię nowe zdjęcia, jak mi ludność odda aparaty, bo wzięłam i napożyczałam. Jednemu na wakacje rok temu, drugiej, bo się wnuczek urodził, a mnie tylko komórka została...
  22. Leni, a kto to jest Druszek?
  23. Widzisz mienta, mówiłam! Aż rozczulające to jest! Gapię się na Wadera a dzieci mnie pytają czy to Hyzio. Leni, teraz w bardzo prosty sposób możesz wkleić tutaj zdjęcia, wystarczy prawym klawiszem "kopiuj wklej" i gotowe, ja tak robię. W hodowli Gryfindorf, z której jest Hyziek też mieszka Cavalierka i Petitka, jak u Ciebie, tylko płeć inna. Ponieważ Jessika jest babcią Hyźka to i ja mam łatwiej, chociaż jęczy piszczy, jest emocjonalny to jednak potrafi nad sobą zapanować, bo wie czego od niego oczekujemy, ciągle patrzy mi w oczy i szuka aprobaty, jeśli jej nie znajduje czuje się bardzo nieswojo, widze jak tego nie cierpi i bardzo się stara. Poza tym też myslę, że to chodzi o to stado. Mnie jest łatwiej zapanowac nad jużaczką niż nad nim, dlatego w momentach niepewnych najpierw wydaję polecenie jej i zazwyczaj on też reaguje, bo chce być pierwszy, nim zacznę chwalić ją. Ostatnio zaatakował nas owczarek niemiecki sąsiada (9 - cio miesięczny)Hyziek zwiwał przed nim ale przybiegł do mnie gdy go zawołałam, gorzej było z tym owczarkiem, miał całkowicie w nosie, koniecznie chciał kogoś ugryźć, rzucił się na kark naszej Belli. Wszystko się dobrze skończyło dlatego, że nasze psy okazały się posłuszne. A problemy też mamy, np. ciężko Hyźkowi chodzić na smyczy, kręci straszne bąki i ciągnie, wraca na polecenie, żeby za chwilę znowu ciągnąć i szczerze mówiąc nie widzę nadziei, ze kiedyś będzie inaczej... Ze śmiesznych rzeczy Hyziek dwa razy dzisiaj zabrał grającym harcerzom piłkę i oddawał ją tylko mnie, byłam z niego dumna! (że oddawał)
  24. Grandziara, bardzo Ci współczuję utraty Barona, znam go z Onetu, bardzo mi przykro, aż się serce kroi, ale wiem jak to jest z takimi uciekinierami, nic nie działa, no może kastracja, albo podpiłowanie łap:mad:moja przyjaciółka ma takiego setera, Hyziek wydaje się przy nim ostoją posłuszeństwa. Przejmująca historia. Wczoraj wytrymowałam Hyźka, wygląda dobrze, nawet lepiej, początkowo bałam się,z e po trymowaniu będzie za chudo wyglądał, ale wcale nie, jest ok, dzisiaj dokończę, ja to robię nożykiem trymerskim, mam trochę wprawy, bo trymuję naszego kundelka i lubię to robić. Leni ma rację, nagrodą nie może być karma, może być pieczony kurczak albo suszone wątróbki, ale i tutaj trzeba bardzo uważać i nie rozpieszczać psa przy codziennym karmieniu, My stosujemy drastyczne metody, pies nie je miska jest chowana i dostaje dopiero o kolejnej porze, właściwie dzięki temu nie mamy problemu z wybrednością, a Hyziek waży ponad 12kg, to chyba nie mało, co? (ma 8 m-cy) Pozdrawiamy
  25. nie wiem na czym to polega, że Hyziek wraca, ale chyba jednak o te nagrody chodzi. Na początku braliśmy coś ludzkiego do jedzenia, a on jest strasznie łakomy, szczególnie, że normalnie do jedzenia dostaje suchą karmę (pro plan), więc wszystko inne jest dla niego bardzo atrakcyjne. Ostatnio kupiłam takie specjalne minikosteczki w wiaderku i też je uwielbia. Najpierw ćwiczyliśmy siad a potem wracaj i to działa. Pies to pies, jak człowiek, nie robi nic, co mu się nie opłaca. :evil_lol:
×
×
  • Create New...