Pisałam już na wątku Jamora, przy pożegnaniu, mówiłam, że Nora posiedzi w hotelu dłużej niż Wilk, bo takich ON jak Nora jest najwięcej do adopcji, a tu tfu tfu, na psa urok, Nora idzie do domu. Teraz myślę sobie Niko dłużej posiedzi, a nich tam... niech i tym razem intuicja mnie zawiedzie! Niech tylko Nora pojedzie do domu, bo ja już tak mam, że do ostatniej chwili nie wierzę... doświadczenie, nazwijmy to, życiowe...