taki substytucik laptopa :-)
w naszej nomenklaturze (czyt. osób młodych :-)) towar wypasiony to fajna laska lub saszetki z Filipin bynajmniej nie z herbatą i nne takie, a w ichniejszej nomenklaturze (czyt. osób starszych) wypasiony towar to po prostu notesik, kalendarzyk, breloczek z Ameryki, albo buty z ambry lub ccc. Figa nie dziw się, oni ciężkie dzieciństwo mieli. :loveu: