Azawakh
Members-
Posts
631 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Azawakh
-
Nie ma sprawy i cieszę się, że ci pomogłem. A myślałaś, ze na czym ma polegać działalność w sekcjach ZKwP?
-
Tak to prawda. Działając w ZKwP można poprzez działalność w sekcjach ras i szkoleniowej pomagać ludziom w ich problemach z psami. Udziela się społecznie (czyli nie za kasę) informacji na temat danej rasy czy grupy ras osobom pragnącym nabyć psa,informuje się jak odpowiednio karmić czworonoga itp. Dzięki aktywnemu działaniu w sekcji i zauważeniu przez kierownika sekcji taka osoba po spełnieniu warunków regulaminowych może być skierowana na kurs asystencki a w przyszłości na sędziego. Praca w sekcji to ponadto pomoc w przygotowaniach do wystaw i innych imprez organizowanych przez ZKwP.
-
Mraulina, tabaluga 1 uważam, że obie macie po części racje gdyż i owszem coraz więcej osób narzeka na to co się dzieje w ZKwP ale niestety woli narzekać i okazywać syndrom ofiary niż walczyć o swoje i potrzebę zmian pozostawiając mimo narzekań to co jest i jak jest i choćby w ZKwP byłoby super źle nie opuściliby go bo mimo wszystko jest im tam dobrze i tym samym, po co prowadzić ten wątek dalej skoro on nie porywa do działania na rzecz prawdziwej i w pełni tego słowa znaczeniu kynologii. Jeśli ludzie wolą siedzieć w tym bagnie, pozwalać na to, żeby zarządy z ich opłat organizowały wystawne bankiety, ubezwłasnowalniały w myśl źle pojętej polityki hodowlanej, która jest niczym innym jak partyjniactwem bo właśnie w partiach jest tak, że nie wolno należeć równocześnie do dwóch partii. Jeśli cżłonkom ZKwP nie przeszkadza to po co im to zmieniać, lepiej od podstaw założyć nową organizację składającą się z nowocześnie myślących ludzi, którym nie będzie przeszkadzało czy ktoś jeszcze należy gdzieś i wystawia swojego pieska na wystawach innych krajowych organiacji kynologicznych czy też tego nie robi i wystarcza mu przynależność do jednej organizacji.
-
Ja myślę, że należy zamknąć ten wątek raz na zawsze bo on do niczego nie prowadzi. W ZKwP nie było, nie ma i nie będzie zmian na lepsze bo nikomu się nie chce niczego w tym kierunku zrobić wiec po jakie licho pisać i lać wodę? Proponuję założyć całkiem nową organizację kynologiczną bardziej przyjazną dla członków i klientów.
-
Karmi, jedno co można zrobić jako "prezent" to podać ZKwP i FCI do sądu o łamanie prawa i swobód obywatelskich ale jakoś żaden sąd nie jest tym zainteresowany a poza tym mało kogo obchodzi to czy należę do jednej organizacji, dwóch czy stu. Sądowi to obojętne tak samo jak to, że ZKwP i FCI ustalają swoje wewnętrzne prawa i są państwem w państwie, więc o czym tu dyskutować? Związkowi wszystko wolno i tyle. To on stanowi władzę i jako jedyny (w ich mniemaniu) ma prawo do zarządzania kynologią w Polsce dokładnie jak w poprzedniej epoce realnego socjalizmu. Komuno Wróć!!!!!!! A wszystko to pod przykrywką "szlachetne"j hodowli psów rasowych i "szlachetnej" ochrony polskiego pogłowia, które i tak jest niszczone przez samych członków tej nieszczęsnej organizacji...
-
Kati Twoja Magia to prawdziwa modelka i zwyciężczyni. To piesek pełen uroku i może kiedyś go sportretuję bo nie mogę oprzeć się jej czarowi...
-
ZKwP to dziwna organizacja nie widzi problemów gdzie są naprawdę tylko je sobie stwarza gdzie ich nie ma... Szkoda gadać i czas na nich tracić...
-
Dzidtka Gl, i bardzo dobrze, że jest wiele kocich organizacji bo każdy ma jakiś prawdziwy wybór i każdy może sobie faktycznie zadecydować gdzie i kiedy i w jakiej organizacji chce swoje koty wystawiać bo to tylko i wyłącznie jego sprawa a Tobie jeśli sie to nei podoba i komplikuje Ci życie to sobie wystawiaj tylko i wyłącznie na wystawach jednej organizacji. Ja w odróżnieniu od Ciebie lubię ten pluralizm i różnorodnoć oraz wolność wyboru dającą stowarzyszenia felinologiczne. W dzisiejszych czasach ludzie cenią sobie wolność wyboru ale jak widzę są jeszcze osoby dla, których jest probelemem sam wybór ale mam nadzieję, że takich osób z dnia na dzień będzie ubywać dzięki większej wrażliwości i świadomości społecznej.
-
Dzidtka Gl i sprawa jasna jak słońce, tylko w jednej słusznej organizacji jak za starych czasów PRL i PZPR...
-
Tak karmi masz rację, należałoby cały ZG ZkwP wysadzić w powietrze a nie pogłaskać krzesełkiem... Tylko wtedy może dojść do zmian na lepsze.
-
Karmi, no cóż dziwaczna historia i bardzo pokraczna...
-
Chima, potrzebny jest mądry i światły oraz otwarty prawnik dostrzegający merytoryczną głupotę i zaściankowość przepisów ZKwP i FCI, który czarno nas białym udowodni, że te przepisy nie tylko stoją w sprzeczności z prawem nie tylko polskim ale i unijmym ale wręcz są szkodliwe społecznie gdyż utrudniają rozwój innych stowarzyszeń kynologicznych i dają podstawy do monopolizowania polskiej sceny kynologicznej. A co do Waszej debaty z bajadera to proponuję, przenieśc ją na pw albo założyć całkiem oddzielny wątek gdyż i ja znam jej zdanie na ten temat ale to niestety ale niczego nowego nie wnosi w dyskusję dotyczacą poprawy albo zmiany nastawienia ZKwP do ACE i PKPR oraz innych krajowych stowarzyszeń kynologicznych - jest moim zdaniem poprostu niemerytoryczne.
-
Chima, żeby mówić o zmianach od podstaw to potrzebne są zmiany w statucie ZKwP i regulaminach a dopiero potem coś dalej bo własnie na tych aktach prawnych ta organizacja opera swoją działalność. Ale jeśli nikt nie złożył na Zjazd Delegatów żadnego projektu zmian jak np ja to zrobiłem poprzednio to jak mają być zmiany skoro są one nie wygodne dla członków ZG ZKwP. I jeszcze jedno Chima, bajadera zaprzestajcie ososbistych wycieczek tylko skoncentrujcie się na tym co piszecie i czego temat dotyczy.
-
Chima, nikt z nas nie jest święty ale Rosjanie na importach holenderskich wyhodowali sobie jedną z najlepszych populacji dobermanów o czym pisano kiedyś w prasie kynologicznej więc jak widzisz wcale nie jest tam aż tak najgorzej skoro udało im się wyhodować lepsze psy niż w pochodzeniu rasy. Ale Przykład Rosji też nie jest najgorszy gdyż u nich na wystawach można wystawiać o czym pisał kwartalnik "Kynologia" zarówno psy zarejestrowane jak i niezarejestrowane (sprawdzę dokładniej jakiej organizacji były to wystawy) bo tam nie liczy się jak u nas przynależność organizacyjna ale pies który jest tego wszystkiego esencją. Natomiast to o czym pisałem powyżej nie jest najnowszym pomysłem gdyż o taki rozwiązaniu słyszałem o mojego dobrego znajomego, hodowcy rottweilerów, który powiedział, że polska kynologia powinna być oparta na klubach (z osobowością prawną a nie na takich cudach jak to co jest przy ZG) a Zarząd Główny byłby tylko do tego, żeby wydawać rodowody i przybijać na nich pieczątki ale póki co wiemy wszyscy, że w naszym kraju jest to niemożliwe gdyż Zarząd Główny straciłby swoją "powagę urzędu" i tym samym na "ważności" co tak podkreśla wszem i wobec. Więc aby było normalnie w świecie kynologów należałoby najpierw zmienić zaściankową mentalność członków ZKwP i przekonać ich do formuły wielostowarzyszeniowej i federacyjnej (w końcu sama FCI jest federacją nieprawdaż?) tak jak było to w okresie międzywojennym gdzie stowarzyszenie wchodzące do wspomnianej FCI nazywające się Związek Kynologiczny w Polsce polski Kenel Klub miało nowoczesną i rozwojową strukturę federacyjną dającą większe możliwości niż niewydolny monolit partyjny jednej słusznej organizacji kynologicznej w kraju.
-
Ja akurat widziałbym to nieco inaczej na zasadzie niezależnych stowarzyszeń jak w Niemczech czy Rosji i np Ministerstwo rolnictwa wydawałoby jako jedyne dla tych organizacji rodowody z tym, że w szeregach ministerialnych zasiadaliby oddelegowani ze stowarzyszeń kynolodzy, którzy rodowody i dokumentację prowadziliby na zasadach profesjonalnych jako zawodowcy (byliby pracownikami ministerstwa). W ten właśnie sposób może skończyłby się proceder z fałszywymi rodowodami ZKwP a ZKwP wreszcie przestałby się stawiać jak wesz na kołnierzu i narzucać swoją wolę i członkom i innym stowarzyszeniom kynologicznym w Polsce. Ale niestety Chima ten projekt jest niemożliwy do zreazlizowania znając nasze polskie realia choćby z tego powodu, że hodowla psów nie jest trakotowana poważnie a jedynie jako ekskluzywne i bardzo drogie hobby.
-
Chima, jak to widzisz, żeby taką organizację zakładali ludzie niezwiązani z kynologią? Ja tego nie widzę, żeby pierwsi lepsi ludzie z ulicy zakładali takie stowarzyszenie bo skąd mieliby mieć w tym praktykę? Z kosmosu? Wybacz ale to co napisałeś to absurd. To muszą być ludzie z doświadczeniem jak pp Kosińscy, którzy nabrali go w ZKwP co nie jest niczym złym. Osobiście zastanawiam się nad założeniem własnej organizacji kynologicznej na podstawie doświadczeń zebranych w ZKwP i PKPR.[/quote]
-
Chima, no właśnie w statucie PKPR są poważne różnice jak takie, ze nie zabrania się wystawiania psów na wystawach i imprezach innych krajowych organizacji a także nie ma zakazu przynależenia do tych organizacji co jest zgodne z ustawą Prawo o stowarzyszeniach na podstawie, której działa właśnie i PKPR i ZKwP. Obie organizacje opierają swoją działalność na tych samych aktach prawnych z tym, że jedna czyli PKPR szanuje prawo polskie i nie ogranicza praw i swobód obywatelskich swoich członków a druga czyli ZKwP naciąga wg własnych potrzeb prawo i robi wręcz odwrotnie. No to jak to jest są równi i równiejsi w tym kraju? A co do swobodnego wypowiadania się i krytyki ZkwP i jego władz jest stosowny zapis w statucie tej organizacji. Planuję z niego skorzystać i wystosowac dio ZG odpowiednie pisemko z odpowiednia krytyka zgodnie z tym własnie zapisem. Chima, podpiszesz się pod tym pismem?
-
Śląsk- zagłodzony pies z Sarnowa. MA DS !!
Azawakh replied to silver_shira's topic in Już w nowym domu
Tu tylko może TOZ albo Straż dla zwierząt pomóc bo inaczej ja nie widzę mozliwości pomocy dla tego zwierzęcia. -
No cóż i ja nie mogę specjalnie pomóc temu zwierzakowi i trzymam kciuki (tu jest pole do popisu dla Straży dla zwierząt i TOZ - u, które wydają się najbardziej kompetentne w tej smutnej i przykrej sprawie) za niego a co do rozległych horyzontów i otwartych umysłów to w ZKwP na pewno ich niestety ale brakuje bo to co jest tam prezentowane to niestety ale tylko ułuda...
-
Joan od Wolanda i to racja, że hodowlą psów rasowych powinni się zajmować ludzie kompetentni , zawodowcy wykształceni na akademiach rolniczych z tytułem przynajmniej licencjata pod okiem ludzi z ministerstwa rolnictwa a nie miernego ZKwP uważającego się za autorytet, którym de facto nie jest. I tym samym powinno się skończyć z autorytaryzmem w ZKwP polegającym na zakazywaniu wystawiania i członkostwa w innych krajowych organizacjach kynologicznych bo od tego jeszcze nikt nie stął się ani profesjonalistą ani nie podniosła się jakość pogłowia psów rasowych w Polsce.
-
Chima a jakie to organizacje kontrolują inne stowarzyszenia bo ja takich nie znam, przynajmniej u nas w Polsce bo gdyby rzeczywiście istniały to przepisy statutu ZkwP byłby już dawno zmienione na korzyść dla członków a nie na rzecz "poprawy jakości" hodowli i pogłowia poprzez trzymanie tych właśnie członków w swoich szeregach na siłę. Karmi, zgodzę się z Tobą, że patrząc na to wszystko z ukosa to pies zagiinął gdzieś i to niewiadomio gdzie bo liczą się układy i układziki. A kto tworzy tego typu układy i układziki - ludzie wymyslające bzdetne i nieżyciowe przepisy regulaminowe jak zakaz przynależności i wystawiania psów na wystawach innych organizacji kynologicznych więc jak widzisz tym samym moje posty wcale nie odbiegają od tematu gdyż pokazują róznice, między powiedzmy liberalnym PKPR a skostniałym ZKwP.
-
Chima, ja rozumiem, że te tematy w jakiś sposób są ze sobą powiązane ale to czy rasa jest wynaturzona czy też nie jest wątkiem pobocznym tematu, którym jeszcze raz powtarzam są sprawy stowarzyszeniowe a nie hodowlane i tym samym proponuję założyć całkiem nowy oddzielny wątek poświęcony tej sprawie gdyż i ja uważam, że hodowcy wyrządzili poprzez swoje działania zmierzające do wprowadzania ekstremalnych cech wiele szkody rasom takim jak choćby bulldog angielski czy owczarek niemiecki, gdzie przekątowanie powodować może i powoduje problemy ze stawami biodrowymi. Tym samym w nowym wątku poruszmy ta sprawę dogłębniej i napiszmy choćby do Ministerstwa Rolnictwa albo nawet TOZ - u petycję w tej sprawie aby ukrócić ten koszmarny proceder, na którego czele stoi nie kto inny jak ZKwP i FCI (bardzo mnie ucieszyła postawa i stanowisko brytyjskiej telewizji, która w tym roku odmówiła relacjonowania wystawy Crufta właśnie ze wazględu na silnie idące deformacje takich ras jak wspomniany powyżej bulldog angielski) ale proszę zróbmy to winnym oddzielnym wątku gdyż będzie łatwiej skupić się nad tematem a nie skakać przysłowiowego "kwiatka na kwiatek" w jednym wątku robiąc zamieszanie.
-
Dajcie spokój swoim wycieczkom tylko skupcie się na temacie ACE - PKPR. Grzywacze i resztę ras przenieście do innego wątku bo tu zajmujemy się nie hodowlą a konkretnie organizacjami ACE - PKPR. Trzymajcie się tematu. A jeśli idzie Karmi o złamanie statutu to ja już mam to za sobą bowiem... ja już byłem członkiem PKPR a nawet byłem ich pierwszym sędzią kynologicznym (miałem legitymacje nr 001) i nawet sędziowałem na ich wystawie co potem w rozmowach ze znajomymi (min naszym pierwszym prezesem o. Będzin) wypominał mi ś. p. Piotr Śliwka - jak ja to mogłem zrobić i twierdził ztego co mi przekazywano, że mają na to dowody jakbym nie chciał się przyznać do czego ja się jednak bez żadnego ale... przyznawałem i wszyscy z władz zarówno oddziałowych jak i ZG wiedzieli bo i tego nie kryłem (bo i po co?). Mimo to, że przynależałem do PKPR i nie płaciłem składem ZKwP dowiedziałem się też z rozmów z naszym ówczesnym prezesem,że... mnie z oddziału katowickiego nie wyrzucono a do tego nie wyrzucono mnie z ZKLwP jako całej organizacji o czym świadczy choćby fakt, że nie zostałem w żaden sposób powiadomiony o wykluczeniu z szeregu cżłonków a nawet po opłaceniu zaległych składek bez problemu mogłem wrócić do oddziału katowickiego czego jednak nie zrobiłem gdyż zaangażowałem się w działania na rzecz powstania oddziału w Będzinie. Więc jak widzisz Karmi coś musi być na rzeczy, że takie wyrzucanie po wstąpieniu do innej krajowej organizacji kynologicznej jest niezgodne z prawem polskim. Po rozmowie z prawnikami dowiedziałem się, że każda decyzja o wykluczeniu kogoś ze stowarzyszenia powinna być poparta pismem, którego nigdy nie dostałem a wręcz przeciwnie... dostałem pismo informujące i zapraszajace mnie na zebranie sprawozdawczo - wyborcze na Zjazd Delegtatów... I co Ty nato? Dziwne ale prawdziwe i pozostaje mi jeszcze wystawić swoje psy na wystawach PKPR i też się do tego przyznać (dzwoniłem w tej sprawie do ZG ZKwP ale w Warszawie ich biórze nikt nie odbierał słuchawki) bo i po co mam to ukrywac i bać się ich? Strach ma wielkie oczy i nic poza tym. Jeszcze i na to przyjdzie kiedyś czas ale spokojnie i tego się doczekasz jak o tym oficjalnie powiadomię was na forum.
-
Samo powiadomienie ZKwP, że będę się zrzeszał tu i ówdzie jest bezcelowe bo im nie zależy czy ktoś u nich jest członkiem czy też nie i zawsze jest ta sama śpiewka w takiej sytuacji, że przynależność do ZKwP jest nieobowiązkowa, dają wybór (tylko cząstkowy ale tym się nie przejmują) itp. Natomiast zbieranie zaplecza jest konieczne gdyż tylko w ten sposób poznaje sie problem od podszewki. W końcu jakieś podstawy działania muszą być a bez zaplecza jak chcesz cokolwiek zrobić? A co do hodowli miniaga to się z Tobą zgodzę nie każdy powinien hodować psy rasowe bo nie każdy ma do tego predyspozycje (ja np ich nie mam i wyrosłem z pomysły zabawy w hodowlę dobermanów) natomiast ZKwP nie jest zwiazkiem zawodowymhodowćów psów rasowych i nie powinien być tak postrzegany (a niektórzy właśnie tak go postrzegają) i każdy wnim powinien znaleźć swoje miejsce i coś dla siebie ale niestety w tej organizacji jest to raczej niemożliwe. Z racji nawet tego, że nie jest związkiem zawodowym hodowćów powinna istnieć możliwość równoczesnej przynależności do innych krajowych organiacji kynologicznych i taka sama możliwosć wystawiania psów na wystawach i imprezach takich właśnie stowarzyszeń. Ja zprzyjemnością wystawię swoje psy na wystawie PKPR jeśli tylko nadarzy się taka okazja ale w tej chwili nie odpowiem Ci gdzie i kiedy konkretnie bowiem sam tego jeszcze nie wiem. Jak będę wystawiał na wystawie PKPR - to ososbiście powiadomię Cię przez PW.
-
miniaga, jakbyś dokładniej przeczytała wszystkie posty w tym i moje to byś widziała, że od dawien dawna działałem na rzecz zmian w ZKwP jak choćby to, że pisałem pisma np do RPO, dzięki mnie poseł PiS Waldemar Andzel pisał interpelację w tej sprawie do RPO, składałem wniosek na Zjazd Delegatów o zmianę statutu ZKwP ale niestety jako osamotniony nie mogłem liczyć i dalej nie mogę na pomoc i poparcie innych członków,którzy zechcieliby poskładać wnioski na Zjazd Delegatów o czym pisałem w apelu przed Zjazdem.Pisałem też do Prezydenta Miasta Warszawy. Ale niestety jakoś nikt i tu nie byl zainteresowany zmianami w ZKwP dając mu wolną rękę w działalności przez co mamy jak mamy. I co mam dalej pisać podawać do sądu skoro kazdy ma gdzieś to co robię?