Uhm też doszłam do tego wniosku żeby jej nie puszczać, ponieważ zauważyłam, że miała rozterki ( uciec czy zostać )
Witaj Figa Bez Maku :)
Z Abi nie mam żadnych kłopotów, jestem naprawdę pod wrażeniem - byłam przygotowana na gryzienie mebli, butów, na załatwianie się w domu....a tu nic :) Jest słodka, kochająca, jeszcze bojaźliwa i niepewna siebie, ale mam nadzieje że to kwestia czasu - moźe to trwać długo, ale poczekamy cierpliwie :) :loveu:
Pozdrawiam serdecznie
Rybc!a dziękuję Tobie za nią :)