Ojjj... Jak cicho...:placz:
Dziś w Czikulcu obudził się instynkt macierzyński:diabloti:
Spotkałyśmy tą ciocię na spacerku , która przygarnęła jedną z sierot .... Figa też była. Czika trochę się z nią ganiała , a potem przyszedł taki facet z psaem , który raz nazwał Czikę przerośniętym chomikiem:angryy: Ten pies chciał podejść do Figi ,a Czika co ? Przegoniła go ! Chyba troszczy się o rodzinkę:evil_lol: Ale to była tak szybka reakcja :crazyeye: Podszedł , a tu Czika najeżona i go goni... Bo on to z takich , z którymi lepiej uważać . I jak już odbiegł to ta nadal stała nastroszona :evil_lol:
Ale ugrźć by nie ugryzła:eviltong: