Panca, gdyby psy szły do domów jak ciepłe bułeczki, to z pewnością nie miałybyśmy co robić na dogo, jak tylko pić kawę i plotkować.
Jak widac jednak, wątki poszczególnych psów przwijają się tu miesiącami. I nie ma co liczyć, że z dnia na dzień sypną się DS, DT.
To pomyśl sobie, jak trudno znaleźć komuś dom dla swojego psa, gdy na uregulowanie swoich spraw bytowych ma się dosłownie parę dni.
A tak nawiasem "ja nigdy", "na pewno" w odniesieniu do czasu przyszłego potrafią straszliwie mścić się na tych, którzy je tak ochoczo wypowiadają i nagle okazuje się, że tylko przysłowiowa krowa nie zmienia poglądów...