Jump to content
Dogomania

Asia_Klero

Members
  • Posts

    9220
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Asia_Klero

  1. Jestem w fazie polecania Naszo jednej pani...ona waha się pomiędzy szczeniakiem, a Naszo. Dzisiaj jadę pokazać jej zdjęcia zarówno szczeniaka jak i Naszka, poniewaz sama nie moze dojechac do schroniska. Ma 3letnią córkę dlatego nie może to być starszy piesek, a Naszo nadaje się do dzieci jak najbardziej..sprobuje jeszcze dzisiaj zrobic jakas sesje zdjeciową chłopakowi, bo to wielka szansa dla niego...wiadomo,ze szczeniaki prędzej czy pozniej znajda dom, a z doroslym psem nigdy nie wiadomo...
  2. Nadal jest tam gdzie był a ja codziennie spac nie mogebo trzeba go z tamtad wziac tylko gdzie?:shake: Lena ma remont ale zadzwonie do niej jeszcze dzisiaj wieczorem jak się nie uda będę szukała w internecie tylko będę miała chwile tak od 21.... będę pisała maile gdzie się da za 400zł ktoś może się podjąć...problem w tym, że nie wiem jak z jego załatwianiem. Chce dla niego jedyne hotelu domowego a nie moge się dowiedziec czy sika po domu czy tez nie:shake: Jeśli lena nie bedzie robila remontu w tym pomieszczeniu co mówiła, gdzie mógłby mieszkać Kubuś to mógłby tam pojechać i wtedy by się sprawdziło jak z tym sikaniem gorzej jak to nie wypali...Dzisiaj się dowiem i wieczorkiem napiszę.
  3. a trochę widać;) pisała do mnie kobieta podałam jej nr tel. do Sandry(pracowniczki schroniska) Kobieta miała już 2dobki, jest w stanie przyjechac po niego z bardzo daleka jak mówiła Sandra to jedyna na prawdę sensowna osoba, która jest zainteresowana Alvaro więc ja bym tam nie rezygnowała cioteczki!!:)
  4. Trisza wczoraj trafiła do domu;)
  5. Podnosze maluszki, chociaz juz nie takie maluszki jakie widzialam je ostatnio!!! Martyna jeszcze raz chciałam Ci tutaj na forum podziękować za to, ze okazałaś serce i zajęłaś się kociakami, które ktoś po prostu był w stanie wyrzucic dzięki Tobie żyją!
  6. W końcu się dopchałam do interenetu ostatnio mam problemy zeby znalezc na to chwile. Jeśli chodzi o sunie ze schroniska wszystkie są wysterylizowane, odrobaczone, odpchlone, zaszczepione z książeczką zdrowia. Jeśli się zdecydujecie ja poszukam jakiejś odpowiedniej myślę, że z tym nie powinno być problemu.. Jak mi się uda będę w schronisku jutro to porozglądam się, pomyślę. Co do odrobaczania odradzam Pratel, poniewaz nie działa on na wszystkie pasożyty, które mogą załapać psiaki(pewnie dlatego jest tańszy od innych):roll: jego jedynym plusem jest to, ze jest w pełni bezpieczny dla zwierzęcia jednak polecałabym coś droższego...nie ma co oszczędzać 5zł warto dołozyć ale być pewnym że tabletka zadziala tak jak ma. Skoro wet polecał jakąś konkretną myślę, ze warto mu zaufać;) Co do samiego uwazam, ze resocjalizacja takie psa trwa miesiacami, a czasami nawet latami, a zobaczcie jak wielkie postępy poczynił Sami. Myślę, ze trzeba mu pozwolić otwierać się w swoim tempie, nie ma co na siłę pakowac go np. na kastracje bo cała praca i to jak się otworzył do tej pory pójdzie na marne i znowu wrocimy do punktu wyjscia.. Uwazam, ze postępy są niesamowicie wielkie jesli chodzi o to w jakim stanie był sami a w jakim jest teraz... Myśle, ze warto spróbować z tą sunią.. zwierzęta to najlepsi terapeuci i jak pisala Lena to nikt inny jak mały czarny kundelek Moto doprowadził do tego, ze w końcu mogliśmy zobaczyć jak wygląda opera, która stoi w miejscu, jak szczeka jak się bawi i biega to samo tyczy się Grinusi...:roll:
  7. Agatko za czerwiec pieniązki już dawno poszły oczywiscie razem z Twoimi:evil_lol: Ta rozpiska ostatnia była za lipiec:razz:wszystko staram się aktualizowac na 1stronie..ostatnio jestem kompletnie bez czasu to jest okropne nawet nie mam kiedy tutaj usiasc cos napisac:shake::shake: jedyne co staram się robić to na bieżąco uzupełniac wplaty na pierwszych stronach dlatego jesli sa jakies watpliwosci najlepiej spojrzec własnie tam:razz: wypisuje wpłaty za lipiec co oznacza, ze za czerwiec zapłacili wszyscy:razz: Śliczne fotki:loveu:Moto i Grina na nich tacy szczęśliwi:loveu: tak bym chciała wymiziać motorka znowu ale nie wiem kiedy teraz mam remont do tego robie prawo jazdy do tego mam kilka domowych spraw do załatwienia to jest straszne, ze nawet nie mam kiedy usiasc na dogomanii, poczytac czegos, pogadac przez telefon, jak tylko mam chwile lece do schroniska na jakies spacery...wracam do domu o 21i padam na pysk:shake:Ale trzeba byc dobrej mysli, ze jakos wszystko się skończy i poukłada bo na prawdę jakby ktoś z Was był kiedyś u leny to zrozumielibyście jak bardzo chciałabym tam pojechać znowu, a najlepiej to wracac tylko do schroniskowych zwierzakow:evil_lol: Tyle psów, każdy ma inną historie, inne potrzeby, inny charakter ale każdy jest niesamowity jeden chory, drugi młody i pełen życia ale to takie niesamowite miejsce gdzie każdego psiaka traktuje się na równi z miłością i te hotelowe traktowane są jak najbardziej jak wlasne... Dzięki moto ale przede wszystkim dzięki temu miejscu Grina się tak bardzo zmieniła.. Gdyby została w schronisku albo w hotelu boksowym nie miałaby szans na otwarcie się, a teraz? widzicie jaka jest dumna, pewna siebie-dla mnie to niesamowite;)
  8. Monika święta racja;) co do fotek wiadomo, ze trzeba dac troche czasu lena z tego co wiem ma teraz remont poza tym tez ma mase psow i spraw na głowie szczerze mowiac ja tez ostatnio nawet nie mam kiedy wejsc na komputer wchodze tylko sprawdzam konto wpisuje co doszło i lece mam nadzieje, ze będzie w końcu trochę spokoju;)
  9. wlasnie dowiedzcie sie czy da sie wziac ,,na kreche".. ja finansowo nie dam rady ale mogę przesłać rzeczy na bazarek(z bazarku czesto cos sie uzbiera), mogę porozsyłać wątek...
  10. Skoro szkoda to poczekajcie i nie róbcie. Prosze o nowe zdjecia ale nie wiem kiedy je dostane na dzien dzisiejszy sa te ktore sa +filmiki jak tylko jakies nowe dostane wkleje je własnie tu
  11. Napiszę prośbę do leny jeszcze dzisiaj może coś się uda na szybko;) Narazie jedynie te ktore sa na watku..
  12. Trzymam kciuki. Mogę przesłać rzeczy na bazarek jeśli trzeba bedzie..cos wyszukam
  13. Monika zaraz coś napiszę i przesle;)
  14. właśnie moze jakis bazarek??
  15. Znalazlam fajna stronę do ogłoszeń:) Zarejstrowałam się i jak będę miała chwilę to coś poogłaszam:) [url]http://www.zwierzeta.swiatogloszen.net.pl/[/url]
  16. telefon nie ale pojawia się na watkach zabrzanskich psiakow;)
  17. Znalazłam telefon do leyli ona jednak kasy nie wysłała jeszcze wyglada na to,ze się wakacjuje... Kamila_s z tego co wiem przebywa za granica ale na poprzedniego maila odpowiedziala miala wyslac 24.06kase bo miala byc w polsce i nic teraz nawet na maile nie odpisuje..ola la narazie cisza...
  18. Od tego co wolno co nie jest weterynarz. Bo to chodzi o konkretny przypadek a nie o rase wiec jak Rekus nie widzial psa na oczy i nie skonczyl weterynarii to niech się nie wymądrza i po prosu nie chce miec go no watku ktory zalozylam i mam nadzieje, ze zrozumial.
  19. Mysiu jak będzie jakas bokserka to od razu daj znac mam wejscie w fundacji.....koniecznie;)
  20. a moze by sprobowac pomoc wlascicielce bernardyna? moze jakby sprobowac nazbierac czesc pieniazkow na operacje i raz na rok dopilnowac/pomoc w szczepieniach?? Jesli pani go nie glodzila i nie znecala się nad nim a nie widac tego po nim to mysle, ze warto najpierw z nia porozmawiac(jak bedzie mogla go odebrac)i postawic warunek, że ma zrobic ta operacje, zaszczepic jesli bedzie konfilkt z powodu braku pieniedzy jakos temu zaradzimy. Ale szkoda, zeby psa oddawac nawet gdyby mial miec wiecej miejsca... przez lata sila rzeczy pokochal swoje miejsce i swojego wlasciciela..jesli pani bedzie mu poswiecala uwage i chodzila na spacery mysle, ze nie bedzie mu źle skoro juz tyle tam przetrwał. Moje zdanie jest takie, ze nalezy z włascicielką porozmawiac sprobowac wspolnie dojsc do jakiegos porozumienia, spisac umowe w ktorej bedzie zawarte to ze pies ma byc zaszczepiony i wyleczony żeby pani się tego podjęla ale warto walczyc według mnie warto walczyc i dac psu wrocic w miejsce gdzie byl kochany:roll:
  21. Narazie cisza:(:( tak strasznie jest mi ich żal...Leon czeka już tyle lat w schronisku to straszne.. Bardzo sie postarzał i widać jak bardzo chcialby się ze schroniska wydostać..Muszę go zabrać do fryzjera bo jest cały w kłakach i dredach nie moge patrzec na to jak się meczy w te upały.. Rodek troche lepiej jednak tez jest mu gorąco.. Roduś jest taki wierny, oddany, a przedewszystkim niesamowicie łagodny pozwala sobie zrobić wszystko. Na spacerach zwraca uwagę jedynie na leona bardzo go kocha i chodzi za nim krok w krok, jednak gdy zamykam ich do boksu najbardziej placze/szczeka/piszczy wlaśnie ten rodek, ktory teoretycznie nie zwraca uwagi na człowieka podczas spaceru. Oboje są niesamowici..można wyczuć u nich taka więź, która pozwala im przetrwać w boksie, która sprawia, ze mają po co żyć i nie mogą się zalamywać. Boję się, że Leonek może zacząć chorowac a wtedy Roduś sobie nie poradzi w boksie, w schronisku.... Oczywiscie tfu tfu tfu ale Leoś ma już swoj wiek i schronisko nie jest dla niego dobrym miejscem, z pewnościa na dobre mu nei służy. Rodus za to nie jest stary ale potrzebuje wsparcia psychicznego, jakie otrzymuje od Leonka. Przepraszam, że tak sie rozpisałam, może bez sensu ale warto na prawdę warto zauważyć, ze trzeba im jakoś pomoc. Jestem wdzieczna za kazde zrobione ogloszenie za kazda chec pomocy...bardzo sie o nich martwię.
  22. Akrum jedynie spokoj moze nas uratowac:diabloti: jakbym sie miala denerwowac na dogo(tak bardzo jak robilam to kiedys i jak czasami mi sie jeszcze zdarza)to źle by bylo ze mna. Już sobie dosyć zdrowia i nerwów zepsułam to forum mi nie sluzy ale co zrobic jak trzeba pomagac;) czekam cierpliwie poraz kolejny chociaz na odpowiedz....
  23. Nie w Bytomiu adopcji nie było:roll: mała ruda suczka wygrała konkurs na najpiękniejszego psa ale pani mówiła, ze znalazla ją jakiś czas temu w deszcz i przygarnela. Może od jakiejś fundacji ktos zaadoptował psa od nas niestety nie.. No i tak jak pisala Mysia jakby byl ktoś zainteresowany musiałby podjechac do schroniska po psa, bo my na takich akcjach psow nie wydajemy. To musi byc przemyslana decyzja a nie emocje w danej chwili;)
  24. Dokładnie:)To na prawdę może zadzialac. Przez pierwsze kilka dni, może nawet 2tyg. trudno to powiedziec bo zalezy od psa trzeba z nim wychodzic jak najczesciej w miare rownych odstepach czasu(no moze poza noca bo kazdy chce sie wyspac:diabloti:). Kiedyś pani adoptowała z naszego schroniska staruszkę, ktora sikala jej po domu. Wychodziła z nia przez parę dni co 3godziny na spacerek i udalo się teraz jest grzeczna i o siku w domu nie ma mowy;)
  25. Wielkie dzięki za zaproszenie!:) Wysylam osobie, ktora byla kiedys zainteresowana shar peiem koniecznie suczka, poniewaz ma samca, ktory nie zgodzilby sie z innym psem. Czy sunia jest wysterylizowana?przepraszam jesli o tym gdzies pisze ale nie dam rady przeczytac..
×
×
  • Create New...