[SIZE=2]Witam
Ronik ... ja juz zadnych watpliwosci nie mam !!!!!
Jedno powiem .... jesli mam jechac 1000 km, po to tylko, zebym sie dowiedzial ze psa nie moge zabrac do siebie , to wole innemu psiakowi pomoc , choc przyznam ze na Arktiku bardzo mi zalezy.....
I powtarzam nie mam zadnych watpliwosci !!!
Rozumiem Cie Marta .... wiem i jestem pewien ze gdybys posiadala mozliwosci to psiak juz dawno bylby u Ciebie .... od nas samych nie wszystko zalezy ....Glowa do gory !!!!!!
Jesli chodzi o tymczas lub dom staly to jestem do dyspozycji .....
I jeszcze jedno .... Ronik. ja gdybym myslal wylacznie emocjami to dawno juz bym watpliwosci nie mial ....
Mam nadzieje ze nigdy nie bedzie Ci dane wyciagac mlode "Canis lupus" z sidel ...wtedy sie dowiesz co znacza prawdziwe emocje ....
Ja z racji mojej pasji, niejedno juz widzialem w lesie i w gorach .... a Arktikowi pomoge , tak czy inaczej ....
Pozdrawiam Was serdecznie Rafal
I dziekuje ze Arktik nie jest Wam obojetny
[/SIZE]