Biedna liber...:oops:
Wiem co to jest patrzec na psa ,który cierpi ... masakra
Na pewno wiek , na pewno lata na tym cholernym łańcuchu , na pewno lata zaniedbań żywieniowych, na pewno brak kontroli weterynarza przez całe życie ...
i na pewno nie pozwól jej cierpiec gdy już nic się nie da zrobic - mój jamniś cierpiał do samej śmierci .
I na pewno wierzę ,że postąpisz słusznie ale najpierw poczekajmy na badanie usg ,bo bez tego ani rusz.
A wet nie podał jej jakiś leków rozkurczowych? może zwykła nospa by wystarczyła ,by choć troche jej ulzyć.
Ona popiskuje ,bo lata popiskiwała a i tak jej nikt nie słuchał :shake: to straszne
trzymaj sie Dorota i trzymam kciuki za wyniki