strasznie mi przykro ze biedaczyna sie nie doczekal swego domu..siedze i placze:placz::placz: ..nie moglam mu pomoc i zawsze jak odchodzi pies w schronisku serce mi peka ze nikt go w tych ostatnich chwilach zycia nie przytulil,nie glaskal..tylko samotnie ,nie chciany odszedl na tamten swiat...mam nadzieje ze dla niego lepszy swiat....
Rudy śpij spokojnie....