:multi: NARESZCIE SIĘ UDAŁO z tymi zdjęciami :multi:
Justyna dzięki za szczegółową podpowiedź, co prawda to mój mąż sobie z tym poradził....... :oops:ale jak jemu się udało to mnie też nauczy.....mam nadzieję.....;)
Anetko, a Tobie wysłałam jakiś czas temu zdjęcia, dużoooo zdjęć ( chyba Ci zapchałam skrzynkę:cool1:) naszego Borcia ,dostalaś je? bo nic sie nie odzywałaś?
Teraz postaram sie nadrobic zaległości zdjęciowe na forum ;)
Borciu czuje sie dobrze, myslę że nawet bardzo dobrze :lol: szczekanie nocne minęło jak katar po tygodniu:evil_lol: , niepotrzebnie tak sie martwiłam,ale oczywiście aby nie było nam zbyt prosto i nudno.....zaczęły gryźć się z Leonem :shake: ale walczymy z tym mam nadzieję ze znowu uda nam się , jestem dobrej mysli ;)