Jump to content
Dogomania

qlu

Members
  • Posts

    15
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by qlu

  1. Nowe zdjecie jednego z chlopcow. Nadal nie jest super, ale chociaz widac jego wielkosc mniej wiecej. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/502/467d37da60c2fe61med.jpg[/IMG][/URL] Dorosly psiak, ktory siedzi jest mniej wiecej do 2/3 lydki sredniej wysokosci osoby. Czyli jest ciut ponizej kategorii "sredni". Oczywiscie domu szuka szczeniak! :)
  2. Nadal jest jedna zainteresowana jednym z malcow - nie wiem ktorym i czy w ogole robi jej roznice. Ma sie odezwac po nowym roku - czyli zasadniczo juz. Ale ze nie do mnie, to nie wiem czy to nastapilo. To w ogole jest skomplikowana sytuacja z opieka nad psiakami, bo kilka osob dzieli sie zadaniami - jedni robia zdjecia, drudzy wieszaja w necie, psiaki a to sa w W-wie, a to jezdza na przechowanie na dzialke. Larowa ;) - jak ich jakos zlokalizuje i beda w okolicy, to dam znac odnosnie fotek (ta od ZuBo). Poki co masa info o mich poszla systemem e-mailowym i mamy nadzieje, ze zadziala. Dostalam jescze jedno zdjecie robione komorka i zaraz zobacze, czy da sie wstawic. Z tych fotek powyzej wygladaja na wielkoludy, a w realu za naprawde niewielcy.
  3. Chlopcy maja sie dobrze. Sa bardzo grzeczni. Docelowo nie beda wielcy, bo maja stosunkowo krotkie lapki. [B]Wczoraj pojawil sie potencjalny dom dla jednego z nich, ale to jeszcze nic pewnego. [COLOR=darkred]Wszyscy mocno trzymamy kciuki!!!!!!!![/COLOR][/B] Ogloszenie o nich ukazalo sie w lokalnej gazecie w Nowym Dworze i mamy nadzieje, ze ot bardzo pomoze.
  4. Maluchy znalazly sie przez zupelny przypadek - ktos pojechal na dzialke zobaczyc czy wszystko w porzadku. Zabral sie do odsniezania wjazdu, a tam w zaspie dwa takie maluchy wyrzucone... Jeden juz ledwo zipial! Udalo sie odratowac obydwa, ale cos okropnego pomyslec, co by sie stalo, gdyby przyjechali choc pol godziny pozniej... Jak mozna wychowac czlowieka, zeby wyszedl taki podly... Panstwo, ktorzy ich znalezli maja 8 wlasnych psow i w zadnym razie nie moga sie nimi zajac. W tej chwili sa na "tymczasie", ale to moze potrwac do 9 stycznia tylko. Jeden maluch ma juz obiecany dom tuz po swietach, ale SZUKAMY DOBREGO DOMU DLA DRUGIEGO KLUSKA!!!!
  5. Chce bardzo serdecznie podziekowac organizatorom obozu. BYLO SUPER!!!!!:multi::multi::multi: Zadziwiajace, jak wiele mozna dokonac tak malymi silami. Wlasciwie sil trzeba bylo bardzo duzo, ale osob do "obslugi" obozu bylo malo, a wszystko szlo niesamowicie sprawnie! DZIEKI!!! Psy nauczyly sie sporo (choc do wygrania zawodow koncowych zabraklo nam skutecznego wysylania sie), byly bardzo zaopiekowane (ze wzgledu na temperatury przez polowe obozu cwiczylismy od 5.oo do 9.oo i potem od 16.30 do 19.oo - hardcore hartuje). Atmosfera byla bardzo mila i nawiazalismy wiele przyjazni. Teraz konkurencja juz nie taka straszna, bo sie dobrze namy! :lol::lol::lol: Do zobaczenia za rok! (albo szybciej ;))
  6. Glupek z niego. Ale to naprawde nie dlatego, ze Was nie kocha!!! On po prostu nie byl od malego przychowany do instytucji domu. Mysle, ze bedzie sie blakal po okolicy i znalezienie go to kwestia czasu. Jak sie znajdzie - dajcie znac! Osobiscie wpadne tylek mu przetrzepac. :mad:
  7. Sluchajcie, bylam w zaginionych psach i nie widzialam tam Wrzosa. Ktos go wrzucil do zakladki z zaginionymi?
  8. Hej! Ciesze sie, ze sie wyjasnilo. Na Srupka bedziemy miec oczy otwarte. Moze trzeba chlopakom powiedziec "dobranoc", to pojda spac? Moze "stoj", "wroc", "do mnie" sa zbyt oklepane, zeby psy jeszcze braly to na serio? W kazdym razie Wam: dobranoc.
  9. Ojej - nie wiem, jak tu wkladac zdjecia. Przejzalam panel, ale nie widze mozliwosci. Okazuje sie, ze klikanie nie jest takie proste. Uwaga na Wrzoskowy brzuszek - kaprysny bywa (miewa rozwolnienia). W ogole kilka tygodni temu Wrzosek nie bardzo wiedzial, co to za instytucja ta miska. :-? Byl zdziwiony, ze tak mu sie serwuje jedzenie i pierwsze co robil, to wyrzucal sobie wszystko na ziemie. Naprawde bardzo sie ciesze, ze znalazl swoje stado!:loveu:
  10. Czesc wszystkim! Sluchajcie, bardzo Wam dziekuje za zaangazowanie we Wrzoska, bo to dzieki Wam udalo nam sie "sparowac" - w sensie nas, a wlasciwie moja mame, ktora Wrzoska znalazla i przygarnela, i bande z Pruszkowa/Tworek. Prawde powiedziawszy kilka juz razy tracilam nadzieje, bo faktycznie rozne byly telefony od ludzi, ktorzy byli Wrzoskiem zainteresowani. Nie wiedzialam, ze tacy ludzie istnieja, co chca psy na balkonach chodowac, albo w samochodach. Co za koszmar! Takze naprawde wielkie dzieki Wam wszystkim!!!!!!!! Ciesze sie, ze Wrzesek ma wreszcie towarzystwo. Trzymam kciuki, ze chlopaki sie zzyja. Wrzoskowi bardzo tego bylo potrzeba, bo to jest szalenie sympatyczna i towarzyska bestia. Aha - uwaga: baterie w psach sa samoladowalne! :evil_lol:
  11. Dlaczego Wrzosek nie lubi mieszkania w bloku? Biedny maly pies albo sie urodzil w stanie dzikosci, albo zostal wyrzucony bardzo predko po urodzeniu. Zachowuje sie jak wszystkie psy z podobna historia: zna wolnosc i chce sie wyrwac na wolnosc. Nie rozumie kompromisu pt. mniej wolnosci, ale za to zawsze pelna micha. Poczatkowo nawet kojec byl dla niego zbyt wielkim ograniczeniem (kojec nie jest maly). Nie chce spac w budzie, a wyjmuje sobie kocyk i uklada go w blocie i tam spi. Po prostu ma swoje harcerskie przyzwyczajenia. Wszelkie ograniczenie powierzchni, po ktorej moze sie poruszac przyjmuje raczej histerycznie. Po prostu chce wyjsc za wszelka cene, a ze jest silny, potrafi narobic rabanu. Oznacza to, ze mieszkanie po prostu demoluje. Demoluje, bo czuje sie osaczony. To by oznaczalo, ze idealem dla niego bylby domek z ogrodkiem. Jesli mieszkanie, to trzeba miec na uwadze, ze w pierwszym okresie (nie wiemy, jak dlugim), trzeba by go co i rusz wyprowadzac na spacery - zeby zobaczyl, ze jest zamkniety, ale nie na zawsze. To zdecydowanie wymaga pracy. Jest energiczny i potrzebuje sie wybiegac. Chodzenie z nim tylko i wylacznie na smyczy nie ma kompletnie sensu - wszyscy sie umecza. Aha- i na spacerach, jak sie go pusci, to nie ucieka. To znaczy nie pilnuje sie tak kompletnie, ale jak zobaczy cos ciekawego, to leci tam. Ciekawe sa np wszystkie suczki w okolicy, albo sympatyczne psy za plotem itd. Obecnie cwiczymy z nim chodzenie na dlugiej lince, zeby troche go jednak monitorowac, a jednoczesnie przyzwyczajac, ze moze sobie biegac, ale jestesmy i powinien zwracac na nas uwage. Wrzosek robi postepy, ale jest troche jak Tarzan, ktory sie chowal z malpami - po prsotu nie zna porzadku ludzi, a ma swoj wlasny. Ale chce sie nauczyc i uczy sie.
  12. Przepraszam za braki w lacznosci - Dogomania nie sluzy mojemu komputerowi jakos i mam potworne klopoty z wchodzeniem (zawiesza mi wszystko). To u nas jest Wrzosek (u mojej mamy, ktora go znalazla). Zdjecia mozecie zobaczyc na: [url]http://www.flickr.com/photos/13726613@N00/sets/72157602367049483/[/url] Trudno powiedziec jakiej jest wielkosci, bo jak rasowy kundel skalda sie z kilku psow. Siersc ma podobna do malamuciej, ale nie puchata (szara z przeblyskami brazu). Na wysokonsc grzbietu - tuz nad kolana, ale leb nosi wysoko (gdzies do polowy uda?). I do tego jest troche dluzszy niz by proporcje wymagaly. Ma silna klatke piersiowa, kark i leb, ale w pasie chudy jest i lapy tyle troche slabsze od przednich. Wyglada juz znacnie lepiej niz na poczatku, ale specjalnie nie tyje. Przypuszczalnie przed zaopiekowaniem jadl glownie slimaki (nadal je z przyzwyczajenia) i kto tam wie, co jeszcze. Lapa juz calkiem zdrowa. Chodzi na spacery, ale najczesciej mieszka niestety w kojcu. Potrafi juz bardzo ladnie chodzic i nie szarpac. W kolczatce co prawda, bo w obrozy to jest z niego niezly demon, ale jak tylko widzi kolczatke to juz wie, ze nie szarpac (wiec nie robi sobie o nia krzywdy - tak umownie ta kolczatka bardziej). A wiec to juz ogromny sukces. Ulegly wobec innych psow wszystkich. Jest strasznie kochany! Mozna sie do neigo przytulac na calego i bardzo mu sie podoba. Domaga sie poklepywania po boczku.
  13. [quote name='auraa']Jeśli jest nadzieja,że możesz wziąć go na tymczas zrobimy wszystkie testy:lol:[/QUOTE] Tymczas to dobry pomysl. Choc kocha sie go od pierwszego wejrzenia, to trzeba sie przyzwyczaic do nowego kumpla. On kumpla potrzebuje na pewno i calym swym jestestwem zaladuje sie na kolana. :loveu:
  14. [quote name='morisowa']Jaki Wrzosek jest do innych samców? poddaje się dominantowi, czy się stawia? czy może przypadkiem wiadomo coś o stosunku do kotów..?[/QUOTE] Wrzosek jest naprawde slodki. Jest mlody i energiczny (to dobry znak, bo po przygarnieciu nie bardzo chcial biegac). Przez ten czas, od kiedy go znamy nie wykazal ani zdzbla agresji w stosunku do nikogo i niczego. Koty - nie wiemy, bo nie mial z nimi kontaktu. Ale to mlody pies i na pewno da sie go przyuczyc. Rozumie jak to jest... Nowe fotki Wrzoska sa juz dolaczone do: [url]http://www.flickr.com/photos/13726613@N00/sets/72157602367049483/[/url] :crazyeye:
×
×
  • Create New...