Jump to content
Dogomania

Ola_Aryami

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

About Ola_Aryami

  • Birthday 06/12/1992

Ola_Aryami's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Często Kajanek jest także "słabą imitacją sarenki" kiedy podwija pod siebie przednie łapy :D A Tośka rzeczywiście jest cudna :loveu:
  2. Właśnie podejrzałam, że mama pisze o Kajanie, a jak wiadomo mama krótko nie umie, więc niedługo pojawi się dłuuugaśny raport o naszej bestyjce kochanej
  3. Witam wszystkich Dogomaniaków i Dogomaniaczki!(w imieniu swoim i Kajanka :loveu:) Ponieważ mama boi się wejść na forum (bo tak dawno jej nie było :p) ja mogę skrobnąć coś o Kajanku. No, więc nasza "malutka Kruszynka" jak zwykle rozrabia jak tylko może. Tutaj sobie coś podgryzę, tutaj sobie kopnę, bo chcę jak najszybciej dokopać się do fundamentów domu:lol:) tutaj zabiorę komuś kapcia albo gazetę i chociaż wiem, że mi nie wolno to może jednak ujdzie mi to na sucho :cool3:. A jak zobaczę, że Państwu się to już bardzo nie podoba to złapię za swoją ulubioną zabawkę i trochę nią "popiskam", bo wtedy Pan się tak fajnie złości. Bowiem nasz pupilek dostał ostatnio nową zabawkę. A mianowicie gumową, piszczącą nogę kurczaka. A jak on ją kocha :loveu: Potrafi godzinami latać z nią w pysku i "piskać" czym powoli doprowadza wszystkich do białej gorączki:evil_lol::evil_lol::evil_lol:, ale zdaje się, że o to właśnie mu chodzi. Koty cały czas urzędują na górze chociaż ostatnio było spotkanie trzeciego stopnia (nos w nos) Kajan z Tygrysem. Otóż kotek postanowił sobie zejść na dół, aby spokojnie zjeść obiad. Mama nie zauważyła, że kot zszedł i do domu wpuściła psa. No i się spotkały dwa "żywioły" w kuchni. Zakotłowało się i zanim Kajan zdołał cokolwiek zauważyć Tygrys był już na górze. Jednak z tego starcia każde miało jakąś satysfakcję, bo Kajan zdążył Tygrysa polizać :eviltong:, zaś Tygrys zdaje się, że przywalił "wrogowi" łapą po nosie. Tak, więc zwierzaki cały czas żyją jak przysłowiowe "koty z psem" jednak mamy nadzieję, że niedługo się ta sytuacja zmieni. Tak a propos spotkań to Kajan miał już dwie inne przygody, a mianowicie dwa spotkania z jeżem i jedno z... duchem :crazyeye:. Ale od początku. Spotkania z jeżykiem. Na wieczornym spacerku Kajanek wywęszył owego małego mieszkańca lasu. No to jak to Kajan musiał obejrzeć, powąchać ewentualnie pacnąć łapą... i do jeża się ciągnie. Kiedy podszedł bliżej do "kolczastego" to jeżyk go ofukał i zwinął się w kulkę. "Kruszynka" nie wiedział, z której strony się za to dziwne "coś" zabrać. I z tej strony, i z drugiej, jednak i w tym przypadku wykazał się niesamowitym instynktem, bo nawet nie odważył się go dotknąć. To teraz opowiem o tym jak Kajan śmiertelnie wystraszył mamę :p (wiem, że piszę trochę nieskładnie :oops:). A było to tak: Mama postanowiła wziąć Kajanka na wieczorny spacerek (godzina: trochę po 23). Szli stałą trasą, którą Kajan doskonale zna, ale tym razem coś mu w niej nie pasowało. A mianowicie, kiedy weszli w jedną z uliczek Kajan nagle stanął i zaczął się rozglądać z bardzo ponurą i wściekłą miną. No to mama go zaczęła uspokajać i głaskać... poszli dalej. Naraz Kajan stanął zjeżył się (przez co urósł do jeszcze większych rozmiarów <- o ile to w ogóle możliwe) i zaczął warczeć :-o. Mama się zaczęła rozglądać, ale ulica pusta. Nikogo w okolicy, żadnego samochodu, psa czy człowieka, w oknach domów ciemno krócej mówiąc ulica świeciła pustkami. A Kajan dalej stoi i groźnie warczy. Kiedy w końcu przeszli przez tą nieszczęsną ulicę pies był tak przestraszony, że puścił się niemal galopem do domu, a mama za nim. Nawiasem mówiąc to kiedyś czytałam, że zwierzęta widzą duchy :diabloti: Dlatego też śmiejemy się, że Kajan miał spotkanie z duchem:angryy::angryy: No to chyba jak na razie na tyle... jeśli mi się coś przypomni to dopiszę ;) Olka i wszyscy inni domownicy (dwu- i czworonożni)
×
×
  • Create New...