Jump to content
Dogomania

wsiwa

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wsiwa

  1. Witam. Piszę do Was, ponieważ Frotka nie może jednak zostać na zawsze u mojej mamy. Stan jej zdrowia niestety nie pozwala dalej zajmować się zwierzętami, a w szczególności sparaliżowanym psem. Sama Frotka ma się bardzo dobrze, biega, skacze - cieszy się życiem. Bardzo przyjacielski pies. Nie chcemy oddawać jej do schroniska - to zdecydowanie nie jest dla niej dobre miejsce, dlatego [B]zwracam się do Was z prośbą o szybkie znalezienie dla niej nowego domu. [/B] Rozumiem że trudno będzie znaleźć kogoś, kto mógłby zaopiekować się zwierzęciem w takim stanie, niestety czas działa zdecydowanie na niekorzyść Frotki. To samo dotyczy również [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/32805-Kraków-pogryziony-Fakir-I-Łysa-Tusia-ze-schroniska-już-kochani-U-JoSi!-fot-s-2?highlight=fafik+josi"]Fafika[/URL] i [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/121393-starsza-BARBI-po-niesamowitej-przemianie-zostaje-u-JoSi-)"]Barbi [/URL]- również szukamy dla nich domu. Będziemy wdzięczni za pomoc. Mój nr tel.: +48696076237 Wiktor
  2. Witam. Piszę do Was, ponieważ Frotka nie może jednak zostać na zawsze u mojej mamy. Stan jej zdrowia niestety nie pozwala dalej zajmować się zwierzętami, a w szczególności sparaliżowanym psem. Sama Frotka ma się bardzo dobrze, biega, skacze - cieszy się życiem. Bardzo przyjacielski pies. Nie chcemy oddawać jej do schroniska - to zdecydowanie nie jest dla niej dobre miejsce, dlatego [B]zwracam się do Was z prośbą o szybkie znalezienie dla niej nowego domu. [/B] Rozumiem że trudno będzie znaleźć kogoś, kto mógłby zaopiekować się zwierzęciem w takim stanie, niestety czas działa zdecydowanie na niekorzyść Frotki. To samo dotyczy również [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/32805-Kraków-pogryziony-Fakir-I-Łysa-Tusia-ze-schroniska-już-kochani-U-JoSi!-fot-s-2?highlight=fafik+josi"]Fafika[/URL] i [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/121393-starsza-BARBI-po-niesamowitej-przemianie-zostaje-u-JoSi-)"]Barbi [/URL]- również szukamy dla nich domu. Będziemy wdzięczni za pomoc. Mój nr tel.: +48696076237 Wiktor
  3. [FONT=Arial][SIZE=3][quote][B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=38197"]pani_stanislawa[/URL]:[/B] Ktoś wcześniej napisał,ze u JoSi nienajlepiej ze zdrowiem. Może on się po prostu martwi,ze mama poświęca dużo czasu psu a o siebie nie dba...[/quote]Albo nie zdają sobie Panie sprawy ze stanu zdrowia JoSi, albo Wasza bezwzględność przybrała już formę całkowitego zaślepienia. Jeżeli wcześniej nie wyraziłem się wystarczająco jasno, to teraz, żeby nie było najmniejszych wątpliwości napisze drukowanymi:[B] STAN ZDROWIA JoSI JEST BARDZO ZŁY. ZDECYDOWNIE - WBREW TEMU, CO ONA UWAŻA - NIE MA SIŁY NA ZAJMOWANIE SIĘ KOLEJNYMI ZWIERZĘTAMI. [/B]Mam nadzieję, że wystarczająco jasno się wyraziłem. [quote] [B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=44396"]majqa[/URL][/B]: czy ta kobieta znajdzie w sobie siłę by pilnować suni 24h??? W życiu !!! Nie jest cyborgiem !!![/quote]zdecydowanie się z Panią zgadzam - ale nie w tym kontekście. Ona nie jest cyborgiem, pewnego dnia nie da sobie rady... Ale co to Was obchodzi - przecież to zdrowie Jej zwierząt jest najważniejsze. [quote][B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=49026"]ocelot[/URL][/B]:Kochani sama zainteresowana musi się wypowiedzieć. A ten cudowny synalek jest pełnoletni? Mieszka z matką?[/quote]Jeżeli jeszcze tego nie zrozumiałeś, chociaż może gdybyś przeczytał ten wątek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32805&highlight=ronia&page=45[/URL] to pojąłbyś o co mi chodzi. Jeżeli dalej nie pojmujesz to powiem, że robię to, co robię z czystego egoizmu: MARTWIE SIĘ O NIĄ. Czy jestem pełnoletni - tak, a teraz zadaj sobie pytanie czy działanie ze szkodą dla swojego zdrowia jest odpowiedzialne, czy bawienie się w Wielkich Przyjaciół Wszystkich Zwierząt i upychanie beznadziejnych przypadków, komu się da jest dojrzałym zachowaniem. [quote] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=8090"]red[/URL]: ale chyba na spacery narazie nie wychodzą. Łapki by pościerała.[/quote]Nie zdajecie sobie sprawy z tego o czym piszecie. Może by ktoś tak, chociaż raz sprawdził, jakie są warunki domu, w którym upychacie z takim zapałem chore zwierzęta, żeby, chociaż raz ktoś trzeźwym okiem ocenił sytuacje, zamiast cieszyć się, że znalazł się KTOKOLWIEK, kto pomoże wam w spełnieniu WASZEGO powołania życiowego. [quote][B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=44396"]majqa[/URL]: [/B]...wózek i domek to priorytet !!![/quote]Bardzo Panią proszę zamienić, chociaż w tym przypadku kolejność myślenia. WSiwa[/SIZE][/FONT]
  4. Widzę, że mój ostatni post trafił w pustkę. Otóż kompletnie nikt nie przyjął poważnie stanu zdrowia mojej matki, wszyscy mówicie tylko "trzymaj się, nie jesteś sama" albo "Będziemy trzymać kciuki z całej siły!". Ale ona jest sama... I nie jest zdrowa, a trzymanie kciuków naprawdę nic nie daje. Ale co to was wszystkich obchodzi, ważniejsze są przecież sparaliżowane psy, którym pomagacie cudzymi rękami. Ale jak JoSi przestanie chodzić, to wszyscy o niej zapomnicie i pobiegniecie dalej pomagać zwierzętom - w końcu to tylko człowiek. Dla was CZŁOWIEK nie jest wart grama psiej sierści. To przykre.. Zatraciliście się w POMAGANIU ZWIERZĘTOM do tego stopnia, że patrzycie na sparaliżowane zwierzę i aż serce wam rośnie ze szczęścia, że jest koleiny ciężki przypadek [cyt.: "czyżby coś się szykowało;)"] któremu można się przyglądać, dodatkowo przyklaskując komuś, kto je wziął pod opiekę. Nie potraficie powiedzieć wprost NIE RÓB TEGO- NIE BIERZ KOLEJNEGO PSA, tylko "czy dasz radę? "uważaj na siebie", "noszenie psa z 4p to nie lada wysiłek" - to pytania retoryczne - OCZYWŚCIE ŻE DA RADĘ, OCZYWIŚCIE, ŻE BĘDZIE UWAŻAĆ, ALE[B] NIE WNIESIE PSA NA CZWARTE PIĘTRO. [/B]Czy uważacie, że pies, który przez to nie wychodzi z domu ma dobre warunki, że to najlepsze miejsce na Dom Tymczasowy dla Waszych kochanych zwierząt? Uważam ze można pomagać zwierzętom w miarę [B]swoich [/B]możliwości, a nie kosztem zdrowia, zwłaszcza czyjegoś. [B] Mimo wszystko mam jeszcze nadzieję, są na tym forum rozsądni ludzie, lub chociaż tacy, którzy będą mieli litość nad moją matką – ponieważ ona już nie jest w stanie ocenić własnych sił.[/B] WS
  5. Szanowni Państwo, Widzę że cieszycie się bardzo że Ronia znalazła wkońcu dom. Niestety cena szczęścia suczki wydaje mi się kategorycznie zbyt wysoka... Niestety nikt z Was nie widział wczoraj JoSi, bo gdyby ją zobaczył - nie byłoby Wam do śmiechu ani radości. Prawda wygląda tak że JoSi nie ma tyle sił co Wy, jest w znacznie gorszej kondycji od Was wszystkich. Bez względu na to co mówi tak wysoka liczba zwierząt po prostu Ją wykańcza. Każde kolejne stworzenie jest ponad jej fizyczne możliwości... Jest mi niezmiernie przykro że nikt nie zwraca na to uwagi, rozumiem że wszyscy zapatrzeni jesteście na kondycje zwierząt, a nie ludzi, ale czasem powinno się jednak pomyśleć komu przekazuje sie zwierze, nawet tymczasowo. Najbardziej martwi mnie stan JoSi... Mam nadzieję że już nie weźmie nigdy żadnego stworzenia. To może skończyć się bardzo źle. Pewnie część z was może uważać że nie mam prawa prosić Was o to, ale proszę, naprawde BARDZO PROSZĘ: jeżeli JoSi bedzie chciała wziąć nawet na chwile jakeś stworzenie, przemyślcie to co napisałem. Oczywiście możecie uważac inaczej, ale pamiętajcie że w razie czego bierzecie pełną odpowiedzialność za zdrowie i życie człowieka. Pozdrawiam WSiwa
×
×
  • Create New...