Nom... zwłaszcza, że, poza Faksem, z Hanią i Niunią trzeba było stoczyć niemałą walką. :evil_lol: Niunia, jak mnie teraz widzi, wieje u mamy pod stół, taką traumę (kabina, woda, szampon i ja) ma za sobą. :eviltong:
Wieczorem chciałam ją wziąć na dworek wraz z Polą. Mowy nie było. Wietrzyła podstęp.
Strzeliła minę z cyklu: A [I]idź w diabły, ja swoje wiem, nie ruszą mnie stąd wołami.[/I] :eviltong: