Witam wszystkich dogomaniaków.
Śledzę w miarę systematycznie forum, gdyż interesuje mnie temat dogoterapii-kynoterapii, lecz nigdy nie pisałam.
Pragnę zabrać głos gdyż opisywana sytuacja o pokazie psów do dogoterapii podczas wystawy w Sieradzu jest mi znana, gdyż w niej uczestniczyłam jako wielka miłośniczka psów. Z przykrością muszę stwierdzić, że opisywana sytuacja przez Elę jest faktem, gdyż byłam na stoisku fundacji i rozmawiałam z Panią Magdaleną Wawrzyniak, która posiadała identyfikator fundacji i to ona odpowiedziała mi, że szczeniak ma 4 tygodnie i że można go kupić.
Prawdą jest także, że część psów terapeutów które były w kamizelkach miały na szyi tokstyczną obrożę przeciwpchelną.
Myślę, że każdy posiadacz psa wie że stosując obrożę chemiczną przeciwwskazany jest kontakt z dziećmi.
Piszę o tym dlatego, gdyż jak wiele innych osób na wystawie widziałam to natomiast czytałam wypowiedzi innych interanautów, którzy przypuszczam nie byli na tej wystawie a bardzo stanowczo temu zaprzeczają nazywając to [COLOR=black]"stek bzdur i kłamstw". Ja jestem tego zdania, że nie ma co się unosić emocjami, tylko rozmawiać, gdyż służy to poprawie jakości dogoterapii w Polsce.
Myślę, że Pan Andrzej zanim wszystkiemu zaprzeczył i nazwał kłamstwem powinien to dobrze sprawdzić.
[COLOR=Red]Można zobaczyć relację z wystawy w sieradzkiej miejskiej telewizji: [url]http://www.tvmsieradz.info/index.php?id=wiad&wiad=69[/url][/COLOR]
W czasie 1:32-1:35 minuty ewidentnie widać, że pies rasy Coat Flat Retriever w kamizelce miał oprócz zwykłej obroży, obrożę chemiczną,
natomiast 2:38-2:43 minuty można zobaczyć jednego ze szczeniaczków w niebieskim ręczniczku, o którym wspominano.
Nawiązując do wspomnianego pokazu szkolenia psów do dogoterapii, niestety nie było, choć na to liczyłam.
Wymiana doświadczeń i faktów, które są wypowiadane na tym forum przyczynią się do większego profesjonalizmu w działaniu, bo myślę, że mimo wielu nieprzyjemnych słów jakie tu się pojawiają wszystkim chodzi o jedno czyli pomoc dzieciom niepełnosprawnym. Jest to piękne i wzniosłe działanie, które powinno wszystkich łączyć a nie dzielić. Mam na myśli dogoterapeutów i kynoterapeutów, którym należą się naprawdę wielkie wyrazy uznania. Uważam, że najważniejsze aby dbać o etykę tej formy terapii, a wszystkie działania w tym kierunku przełożą się na dobro dzieci.
A przecież wszystkim nam o to właśnie chodzi.
Serdecznie wszystkich pozdrawiam
Ba-ska
[/COLOR]