:loveu:Sisjulka ma jak w raju:loveu: Szalała nad morzem dwa tygodnie, była:-o grzeczna, aż włascicielka pensjonatu ja pochwaliła, że psa nie widać i nie słychać. Miejmy nadzieję, że dziewczynka również w domu trochę sie uspokoi. Na dniach czeka ją sterylka. Nadal śpi w koszyczku przy łóżku, a ręka Pana obowiązkowo musi być w pobliżu :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Ech, Sisjulka zachowuj się maluszku, bo trafił ci się piekny domek:lol: