Jump to content
Dogomania

SZPiLKA23

Members
  • Posts

    19903
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by SZPiLKA23

  1. Mi sie wyświetlają same imiona ale bez fot....
  2. Zastrzyk proponowałam jednorazowo, bo nie wiadomo czy natura figla nie spłata i sunka zaraz nie dostanie cieczki, a nie było by to dobre dla niej, tez bym była za sterylka....
  3. OMG:oops::oops::oops: [B]Przepraszam[/B], miałam na mysli [B]władze miasta[/B], ktore nic nie robia, a dzieje sie to pod ich nosem i myslałam ze to [B]jasne[/B] bo pisałam cały czas to w swojej wypowiedzi, nigdy od nikogo nie wymagałam aby robił cos czego nie moze, wiem ze dla jednej osoby pomoc innej jest trudna bo nie ma na to srodkow ani czasu ale dla miasta nie było by to problemem i to o miasto chodziło mi kiedy napisałam: "dla chcacego nic trudnego" dlatego tez sugerowałam stazystow czy osoby na pracach interwencyjnych, tak jak dziewczyny pisały nie było to skierowane bezposrednio do [B]nikogo[/B] nie chciałam sprawic [B]nikomu[/B] przykrosci:shake::shake::shake: jeszcze raz przepraszam jak to tak wygladało:-( ciesze sie bardzo z kazdej osoby ktora chce pomagac nawe doraznie, lub chociaz zainteresuje sie losami psow....
  4. TZ sie nie zgodzi, tak go meczyłam ze stracił juz do mnie cierpliwosc i sie wydarł:oops: rodzice tez sie nie zgodzili.... :shake: mysle ze dobrym rozwiazaniem narazie byłby zastrzyk przeciw cieczce zeby sunia spokojnie doszła do siebie, ale nie wiem czy to nie bedzie kolidowało z lekami, ktore juz dostaje
  5. Moze wysterylizowac sunie jeszcze w schonisku ale to niestety przedłuzy jej pobyt pozatym w obecnym stanie nie wiem czy sterylizacja bedzie możliwa.
  6. Ale to bywa niebezpieczne bo pies moze dostac krwotoku jezeli zabieg bedzie wykonywany w okolicach cieczki (narządy sa bardziej ukrwione), moja Sara wzieła zastrzyki nie miała cieczki i czeka na sterylke i jest wszystko ok.
  7. W wiekszosci umow adopcyjnych jest mowa o sterylce, ale najpierw pisze ze nie wolno dopuscic do rozmnozenia psa, a najlepszym sposobem jest serylizacja.
  8. W umowie adopcyjnej jest zapisane ze nie mozna psa rozmnazac. A o co chodzi z ta sterylka??
  9. SZPiLKA23

    Metamorfozy

    sliczne sa poprostu, szacunek dla was..... serce rosnie
  10. Napisałam na przemyslaku, moze sie ktos zdecyduje pomóc.... ale wiecie jak tam jest...
  11. Przydały by sie zdjecia całego psa
  12. Trudno mi to okreslic bo jak ja byłam to była w pojedynczym boksie z maluchami [*]:( ale teraz jest w betoniaku a wiec napewno nie sama. Koszty trzeba policzyc i moze beda mniejsze, to juz zalezy od osoby, ktora wezmie psa na DT .
  13. Dla chcącego nic trudnego.... najłatwiej widziec wszedzie problemy i utrudnienia, wystarczyła by 1 zaufana osoba + zbiórki zywnosci
  14. Wydaje mi sie ze nawet mniej (pomijajac koszty weta)
  15. To zalezy, wizyta u weta, sterylka- to raczej jednorazowo bo psica wyglada na zdrowa, a sterylka to oczywiste ze jednorazowo;) no i koszty wyzywienia, psica duza nie jest a wiec duzo nie bedzie jadła ;) (namawiam TZ ze wszystkich sił no ale on musi sam zadecydowac jakiego psa wezmie)
  16. Piszczy, wyje, skamle, wypatruje człowieka, a jak sie wejdzie to przywiera całym ciałem i nie chce dac kroku zrobic zeby tylko jej nie zostawiac- to jeszcze dzieciak...:(
  17. [quote name='Wet-siostra']Pomysł ze zdjęciami jest bardzo dobry,tylko czy ta pani wpuści kogokolwiek do środka?Nas nie wpuściła,rozmawiałyśmy przez płot,przez płot dała szczeniaka...Mówiła,że musi zrobić remont,nikogo nie wpuści...A co do Żaby-może trzeba go ładniej poprosić... :help1:[/quote] Wydaje mi sie ze boi sie kontroli i tego ze zabiora jej psy tam potrzeba kogos zaufanego kto bedzie ponagał moze jezeli ta Pani zobaczy ze nic złego sie nie dzieje, a jest jej łatwiej zgodzi sie na pomoc na wieksza skale....
  18. To jest nie do pomyslenia:angryy: :shake:rozumiem ze moga sie zasłonic tym ze nie maja pieniedzy dla schroniska (bo trzeba tam grubych tysiecy) ale zeby pomoc starszej kobiecie chociaz fizycznie:angryy: przeciez moga wysłac kogos do pomocy na pare godzin dziennie, tyle osob jest na pracach interwencyjnych, stazach łazi to to obija sie jedno o drugie (wiem sama byłam na stazu), nie moga zorganizowac cos szkoły chociaz dorazna pomoc zbiórki zywnosci, zorganizowac sprztania terenu. Maja takie "cos" pod swoim nosem:angryy: nie musza sie zasłaniac odległascia i brakiem czasu:angryy: sama jak miałam 10 lat chodziłam pomagac Pani ktora miała 10 psow bo sobie nie dawała rady a tu 50 :shake: cholera mnie bierze na takie cos, najłatwiej jej nie widziec:angryy:
  19. Oby szukali, w razie czego mamy pare w zapasie ;)
  20. No tak tak jak da sie przegryźć to juz jest super zabawka, wszystko co da sie zniszczyc w ogole jest ulubiona zabawka tylko szkoda ze na tak kurtko ;)
  21. Tak myslałam ze nie da sobie odebrac psow ale moze porobic zdjecia psom i waronkom w jakich zyja i powystawiac chociaz po 2-3...
  22. Niestety sama zachowuje sie jak szczeniak, stara sie całym ciałem obiac człowieka i tak strasznie płacze...:(
×
×
  • Create New...