Relacja 8)
Byłysmy we 3 ja Neczka i Halcia;) Kierownik z nami porozmawiał, powiedział ze chetnie bedzie wspołpracował ale nie mozna robic samowoli (prawidłowo) narazie wiecej jezdzi i załatwia po urzedach niz jest w schronie ale trzeba wszystko zaczac od nowa z czysta karta (prawidłowo) nasze uwagi były przyjmowane i odrazu realizowane np. przenoszenie psow z boksu do boksu. W boksach czysto i psy najedzone. Z nowych psow zauwazyłam dwa jeden z nich to jakis mix po pekinczyku ale z gładka sierscia sliczna przymilna psiunia. Pogoda niestety za dobra nie była ale my sprzatałysmy magazynki a wiec nam to nie przeszkadzało. Widac zmiany w schronisku cos sie dzieje jest ruch i to nie bezsensowny kazdy wie co ma robic i jak ma robic zeby było dobrze. Była jedna z nowych Pan w schronisku i jak na moje oko radziła sobie niezle chociaz wiadomo ze jeszcze nie wszystko wie ale z czasem napewno sie dowie ;)
Ogolnie oceniam dzisiajszy wyjazd pozytywnie chociaz miałam obawy, wszystko idzie w dobra strone zeby tylko nie staneło w martwym punkcie....