Dzisiaj kolejne orzeszki spacerowaly, byli wolontariusze ze szkoły, czesc psow wyczesana, do domu pojechała jedna z suczek od P. Romy, czarna podpalana, bardzo miła sunka, Beciu Ty robiłas jej ostatnio zdjecia:) była tez rodzina chetna na małego pieska obejzeli wszyscy podobala im sie Dasha (chociaz wcale mała nie jest;)) i Ernest ale to jeszcze nic pwenego