Ja mojego kundelka kupiłam za symboliczne 10 zł ;) z 'wiejskiej hodowli' (mała świadomość o kastracji) Nie wiem co by z nim było gdybym go nie wzięła. Wiadomo co ludzie potrafią zrobić z niechcianymi szczeniakami.
A mój pierwszy pies - kundelek trafił do mnie prosto z ulicy. Miał chyba koło roku, nie wiadomo jak stał się bezdomny. Niestety nie pobył u mnie długo, szybko zachorował i stracił całą swoją radość. Nie dało się go uratować mimo podjętego leczenia.