Jump to content
Dogomania

Kajan

Members
  • Posts

    78
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kajan

  1. Dziękujemu wszystki za okazanie serca i chęć pomocy dla psiaka, Kajanek leży na mięciutkim legowisku ze swoją zabawką i patyczkiem
  2. Kajusia nie będzie, ale nas ludzi boli to cholernie
  3. Jak chcecie wiedzieć jakieś szczegóły to piszcie. Ale proszę o bardziej szczegółowe pytania bo jestem tak zakręcona że czasami mi się całkiem myślenie wyłącza, najgorsze że nawet w pracy
  4. Opis produktu jest pod linkiem :http://www.transferfactor.com.pl. Mam dojście do produktu w Stanach u dytsrybutora. Tym dystrybutorem jest moja mama. Ale niestety nie mogę na nią liczyć bo też ma psa chorego na nerki (od początku go leczy tym i psina ma sie dobrze, nawet wet tego psa zamawia teraz preparaty u mamy), a poza tym ma problemy z pracą. U nas w Polsce jest tylko Transfer factor. Ze stanów mogę sprowadzać resztę preparatów ale będę musiała mamie jakieś pieniądze wysyłać. Wysyłanie piniędzy mamie wiąże się tez z tym ze mama uważa że już tyle pieniędzy na tego psa wydajemy i on z tego nie wyjdzie i że powinniśmy go uspać wiec napewno nie będzie pomagać. Ale nie wtym rzecz. Z tych preparatów Kajan teraz bierze Transfer Factor Plus 3*dziennie po 3 kapsulki. transfer Factor 3* dziennie po 4 kapsułki Bio EFA 4* dziennie po 1 kapsułce Digestive Enzymes & probiotics narazie 1 tabletkę dziennie, ale chcemy żeby brał 3 do 4 tabletki dziennie W tym momencie czekam na jeszcze jeden suplement z tego TF o nazwie Super detox ale będę go miała dopiero za jakieś 2 tyg. bo tyle może iść przesyłka ze stanów
  5. Tak po krótce Kajan miał wczoraj USG. Wyszły 4 guzy po 6 cm. Watroba jest w złej kondycji, ale to wiemy od początku. Z Kajanem wiążą się dziwne sytuacje. Przez te sytuacje nawet jasnowidz jest zaangarzowany. Może to śmieszne ale tak jest Jedna z dogomaniaczek radziła uśpienie, jednak my chcemy walczyć. Stwierdziła że trzymania Kajan przy życiu to może być nie etyczne i że to może być ludzki egoizm. Może i tak jest ale w tej sytuacji na dzień dzisiejszy chcemy jednak być nie etyczni i chcemy być egoistami. Będziemy Kajana trzymać przy życiu ile się da. żdajemy sobie sprawę że Kajana może nie być z nami już jutro, ale Kajan może być z nami nawet rok czy więcej, bo przecież cuda się zdarzają. Wielka prośba do dogomaniaków. Kajan jest po uzgodnieniu z weterynarzem na medycynie niekonwencjonalnej Postanowiliśmy go leczyć preparatem o nazwie TRANSFER FACTOR. Niestety leczenie to może kosztować tysiące bo 1 opakowanie preparatu kosztuje 200 zł i starcza na ok tydzień. Jesli ktoś może nam pomóc w zdobywaniu tego preparatu lub pieniędzy na niego to z pochyloną głowa prosimy. Troche nam wstyd ale niestety nasza skarpeta się kończy, nad czym bardzo ubolewamy. Jeżeli ktoś uważa że jesteśmy szurnięci to też rozumiemy ale niestety się nie zmienimy
  6. niestety nie lepiej. Ma swoje wzloty i upadki. W sumie nie jest gorzej a to już jest coś, ale niestety nie lepiej. Stan jest ciężki i to bardzo. Konsultacje na podstawie badań u innych wetów kończą się uśpieniem, a my na to się nie zgodzimy
  7. Kajan ma dwa razy w tygodniu robione badanie krwi
  8. Sorki że Was zaniedbujemy ale za to dbamy w tym czasie o Kajana. Strasznie dużo czasu zabiera wciskanie 5-6 razy dziennie różnego rodzaju papek. Do tego ciągłe znoszenie psiaka żeby sobie siknął i jeszcze praca i dom. Kajan bez zmian jest bardzo przelewający chodzi tylko tyle aby zrobić siku i kupkę i zaraz po tym się wywraca. Mimo wszystkich cięzkich chwil jestśmy dobrej myśli
  9. skarpete można założyć, a jak Kajanowi nie będzie potrzebna to przeznaczymy ją na inne bidy
  10. kuknijcie tutaj jakbym widziała kajana http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108593
  11. rotku co do mocznicy to kajan ma stwierdzoną nerczycę.
  12. Żółtaczka nie wyszła w badaniu, ale popołudniu lekarz stwierdził ze jednak początki są bo w pysku zaczyna się zółto. Dziś nie miał podanego płynu dożylnie bo ma za wysoką anemie, a kroplówka tylko by ją jeszcze rozrzedziła. Na sikanie dostaje furosemid od początku leczenia dzień w dzień Rotku fakt Kajan uparty ale może dobrze bo jakby nie był to mógłby już dawno być za TM a tak jest uparty i nie przyjmuje śmierci do towarzystwa Dzieki za pomysł ze skarpetą. W miare możliwości staram się podawać ipakitine na nerki jak bierze to mocznik jest mniejszy ale nie zawsze sie nam uda go podać bo kajan sprytnie potrafi nawet wode wypluć, która podajemy mu szczykawką. Wpadliśmy na pomysł jak karmić Kajana. Dla nas jest bardzo uciążliwy ale skuteczny i to nas cieszy Dziś dostał szczykawką po jężyku żółtko Wieczorem ugotowałam 2 łyżki ryżu + 5 dag mięsa i zmiksowałam rorzedziłam woda do płynnej konzystencji i podawałam w specialnym kubku dla ludzi obłożnie chorych. Udało się pies zjadł. Pije krwawnik z ziół. Pije melase z trzciny cukrowej. te dwie metody sa domowe. Wet się śmieje że to nic nie da ale my próbujemy.
  13. Apbt_sól co to znaczy czy płuczą go czesto ta woda to chyba nie na osierdziu tylko w brzuchu lekarz to nazwał wodobrzusze
  14. kajan ma najprawdopodobniej niedokrwistość wynikająca ze zmniejszonego wytwarzania krwinek czerwonych i zaburzeń wytwarzania hemoglobiny Lekarze zastanawiają się czy przypadkiem nie przestaje pracować szpik kostny Kajanowi przydałoby się zrobić punkję brzucha bo ma wodę od serca ale Kajan nie przeżyje nawet znieczulenia miejscowego
  15. Rotku dzięki za pomoc ale myslę że są biedniejsi od nas 10-tego będzie wypłatka jakoś do niej przetrwamy Mocznik jest cały czas wysoki my to wiemy Teraz nie możemy mu nawet podawać leków bo nic nie je Kajan od przedwczoraj ma pobieraną codziennie krew na badania i w sumie tylko to troszkę kosztuje bo wet nas troszkę traktuje ulgowo Nam najbardziej psychika siada i najbardziej wtedy kiedy wszsscy chca go uspać. A jak go uspać jak on takimi czarnymi ślicznymi oczkami patrzy na człowieka i codziennie walczy o to aby żyć. Przecież jakby nie miał woli życia to już by zdechł a on dzielnie walczy Gdyby nie ta biegunka to by jakoś było Od wczoraj Kajan już nie wychodzi na dwór robi wszystko pod siebie Najgorzej jest z sikaniem bo on nie nauczony i tylko po troszku popuszcza Nie wiem co pisać bo mi się ryczeć chce Dziś wet swierdził ze wkrada się do kajan zółtaczka zrobiliśmy dodatkowo poziom bilirubiny czekamy na wynik
  16. witamy wszystkich Kajan jest w bardzo złym stanie. Na zmianę z mężem w nocy nad nim czuwamy. Ma straszną biegunkę i straszną anemie. Czy mógłby ktoś od nas przeprosić Roberta z Uciechowa że nie przyjechaliśmy ale Kajan nie nadaje się na wycieczki. W tym momencie leży już trzeci dzień i robi pod siebie. Podejrzewamy że ktoś go otruł, bo dziś znależliśmy pod domem parówki, ale nie możemy być pewni czy Kajan nie zjadł czego wcześniej niż te parówki. To tylko domysły W Bielawie Weci chcą go po konsyltacji uspać. Tylko w Dzierżoniowie powiedzieli że na sraczkę psa się nie usypia. Najgorsza ta anemia i to że Kajan nie chce jesć. Myśleliśmy nad tranfuzją, ale niestety nie wiemy czy Kajan nie miał już tranfuzji. Bardzo ciężko mi się pisze. Jesteśmy u kresu sił psychicznych, a o finansowych nie wspomnę. Nawet nie możemy wziąść kredytu bo wzieliśmy jak się do npwego domu wprowadzaliśmy. Zresztą nieważnie. Jakoś to musi być. Oby nasz kajan choć troszkę zaczął jesć to bylibyśmy happy Jedyne co nas pociesza to jest to że nadzieja umiera ostania a my niedopuszczamy do siebie myśli że kajana mogłoby nie być Pozdrawiamy
  17. Kajan dziś ma się dobrze. Lata ciągle z zabawka i piłkami i cały dziń chce się bawić. Troszkę się męczy w czasie tej zabawy ale co mozna wymagać od psa ktory 3 tyg leżał. Apbt_sól dzięki za krew. Może się uda bez transfuzji bo Kajuś odzyskał apetyt i nawet karmy które były dla niego be są smaczne. Wykorzystujemy okazje aby Kajana przestawić na karmy, których nigdy u nas nie jadł. Z royala renal całkiem nieżle mu idzie. Mamy nadzieję że już będzie dobrze, mimo że Kajan będzie całe swoje życie już pod opieką lekarza.
  18. Dziękuję wszystkim za zainteresowanie. Kajan ma nerczycę. Jego wet dzisiaj przy nas konsultował sie z kliniką we wrocku i tam też potwierdzili jego tezę. Do usg nie potrzeba usypia ale do zdjęcia potrzeba a my chcieliśmy wierdzieć czy w płucach nie ma płynu. Nie do końca wiem co to są te próby wątrobowe. wiem że diastazę miał robioną 3 tygodnie tem i miał 1960 (norma ok 30), 2 tygodnie temu 1240, a wczoraj 984 czyli spada. Morfologia bardzo niziutka. Wet bierze pod uwagę transfuzję. Ale jeszcze podał leki i zobaczymy. Wydaje mi się że nasz wet jest spoko. Nie mam teraz przy sobie wyników bo książeczka z wynikami została w samochodzie a jest póżno i pada więc nie pójde po nią. Spróbuję opisać jutro wszystkie wyniki. Moja teściowa jest pielęgniarką i zajmuje sie medycyna na bardzo szeroką skalę i tą konwencjonaslną i niekonwencjonalną. Wielu znajomym pomogła stawiając diagnozę nawet w przypadkach kiedy lekarze bardzo zawodzili. Bardzo duzo widzi po wynikach. Z Kajanem też nas wcześniej wysyłał ale dwóch lekarzy z Bielawy stwierdziło że wszystko jest ok. a nie było. teraz jeżdzimy do Dzierżoniowa. ja konswultowałam sie z lekarzami z warszawy. Wczoraj im też wysłałm wyniki najświeższe. Też potwierdzili tą nerczycę. Niewwydolność serca też jest. Serduszko z dnia na dzien jest lepsze. Wet mu mierzy ciśnienie w oku, występuje nadciśnienie. Układ serce - wątroba - trzustka - nerki jest ze sobą ściśle powiązane i wystarczy że jedno ogniwko sie zepsuje a sypia się wszystkie. DZIŚ WIEMY JEDNO: KAJAN BYŁ CHORY OD DAWNA DLATEGO KTOŚ GO WYRZUCŁ, BO LECZENIE JEST BARDZO KOSZTOWNE. TYLKO TEN KTO TO ZROBIŁ MÓGŁ DOŁĄCZYĆ KATRTKĘ ŻE PSINA CHORA WTEDY BYŁO BY WCZEŚNIEJSZE LECZENIE.
  19. Kajan ma niewydolność nerek ponieważ ma wysoki mocznik. Trzuska powoli wraca do normy. Największym problemem psiny jest serce które jest powiększone. jest niewydolność serca. Do tego jest obrzęk klatki piersiowej. Morfologia bardzo niska. Prosiłam weterynarza z Warszawy przez internet o konsultacje i postawił diagnoze bardzo podobną, nie stwierdził tylko powiększonego serca bo my nie mamy wyniku z usg a ten lekarz go nie widział. Moja teściowa jest pielęgniarką z 40 letnim starzem pracy na chirurkgi miękkiej i tez miedzy innymi z takimi ludzmi i po objawach też powierdza tezę naszego weta. Zresztą nasz wet i moja teściowa razem teraz ze sobą współpracują jesli chodzi o Kajana. To ona z moim mężem jeździ z psiną głównie bo ona widzi pewne rzeczy i sygnały których zwykły człowiek nie widzi (sposób oddychania, jak wdycha i wydycha powietrze, jak klatka piersiowa pracuje. itp.). Dziś chcieliśmy zrobić Kajanowi zdjęcie klatki piersiowej ale do tego trzeba go trochę uśpić a wet absolutnie się na to nie zgodził bo stracilibyśmy przez to psa.
  20. Rotku kajan raczej za pół roku pobytu z nami nic nie przytył. Jaka jest do końca diagnoza nie wiemy. Do pełnej diagnozy potrzebne jest usg ale do tego trzeba go troszkę uspać a na dzień dzisiejszy jakbyśmy go uspali to mogło to by być dla niego na zawsze. Na chwilę obecną wet robi co może, ale ma chyba wyrzuty ze zlekceważył nasza prośbę o badania moczu i krwi jak go wzieliśmy z Uciechowa. A my wtedy mu zaufaliśmy. Pies był rozbrykany merdający ogonem wiec nawet nam do głowy nic nie przyszło. wszystko co wiemy to jest na razie na podstawie badań krwi i moczu. strasznie ubolewamy nad chorobą psiny wiec każde doradcze zdanie jest mile widziane.
  21. Dzisiaj u weta okazało się że kajan ma niewydolność serca. Jemu chyba siadają pokolei wszystkie wewnętrzne narządy
  22. O widzę że ktoś ten wątek odwiedza. Kajan jest najprawdopodobniej chorym psiakiem odkąd go znamy. Na dzień dzisiejszy jest to niewydolność trzuski i niewydolność nerek. Stan psiaka był bardzo zły do tego stopnia że już nie chodził. Stan się normuje ale leczenie jest ciężkie. Dzięki Yewcia za pomoc. Jakoś sobie radzimy chociaż leczenie tego pochłonęło trochę kasy. w sumie każda wizyta u weta to koszt ok 30-50 złotych. No i badania są bardzo drogie. Ale co tam kasa dziś jest a jutro jej nie ma. Kajan teraz jest na karmach z royala co też troche kosztuje ale przecież my też za jedzenie nie płacimy złotówki czy trzech ale kasa w sklepie idzie jak lód to co tam dieta psiaka. włączyliśmy do leczenia odrobinę medycyny chińskiej i to chyba go też dzwiga do góry. Już teraz jesteśmy dobrej myśli. Teściowa jako pielegniarka z dużym doświadczeniem mówiła ze ludzie ze stanem zdrowia Kajana mało kiedy się dzwigają. Najważniejsze że zaczął jesć bo od niedzieli do soboty prawie nic nie jadł tylko dzień i noć miał podłączane kroplówki. Jesteśmy dobrej myśli Pozdrowionka przesyłają Kajany
  23. Cześć to znowu ja Wasz Kajan. Ciekawe czy ktoś tu jeszcze zagląda bo długo mnie tu nie było. Teraz jestem bardzo chorym pieskiem. Od 31.03 walczyłem żeby przeżyć. Dziś jest troszkę lepiej ale jeszcze może się wszystko zdarzyć. Trzymajcie kciuki za mnie bo moja Pani mówi że jestem mężczyzną i że muszę by/ć silny i nie mogę się poddać.
  24. A jak Dzekiego łapka. Już wszystko ok?
×
×
  • Create New...