Jump to content
Dogomania

mysza 1

Members
  • Posts

    27538
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mysza 1

  1. Podobno tylko larwy ale dorosłych chyba jeszcze u niego nie ma. W zasadzie nie wiem co się dzieje, bo jeszcze ogólnie wiedza o tym mała. Podobno pies może żyć. Ale sądząc po osłabieniu to chyba by go wykończyły po jakimś czasie. Dopiero dzisiaj odbieram leki ale Szaruś w niezłej formie a wiemy o tym od poniedziałku. Nie wiem jak szybko to postępuje.
  2. Głownie osowiałość, wymioty to miał od antybiotyku chyba, bo po odstawieniu się nie powtórzyły. Dzisiaj od rana miał dobry nastrój, ładnie też je od poniedziałku :)
  3. [quote name='tripti']ostatnio logiczne rozumowanie mi nie służy :) co dałby znajomy w policji? żeby nawet namierzyć, ktoś musiałby być notowany. Sąsiedzi nie wiedzą czym oni się zajmowali, ani gdzie wyjechali, a ranga sprawy dla policji chyba zbyt mała, żeby chodzili za tym... poza tym umowa była na tą kobietę, a ona zajmowała się domem...[/QUOTE] Oni wiedzą wszystko, a może są notowani za mandat. Nam namierzyli faceta. Normalne doniesienie odpada, ranga nie ta, tylko znajomości i nieoficjalnie.
  4. [quote name='hop!']Nie wiem, czy jest sens podrzucać wątek. ;)[/QUOTE] Nie ma ale jest mi bardzo przykro kiedy wchodzę na dogo i żaden wątek nie jest podrzucony. :( Poza tym jestem ciekawa jak sobie żyją moi podopieczni. :)
  5. [quote name='hop!']Od czasu do czasu - coraz rzadziej. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle. ;)[/QUOTE] W zasadzie też nie wiem ale nie miałam lepszego pomysłu na podrzucenie zapomnianego wątku ;)
  6. Czy Pimpo dalej pluje na ściany? ;)
  7. [quote name='tripti']tak, ten :( założyłam wątek na zaginionych: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228209-ZAGINĄŁ-pies-BONO-duży-czarny-w-typie-flata-i-kontakt-z-ludźmi-ok-Wrocł-Dzierżonió?p=19229571#post19229571[/URL][/QUOTE] Trzeba poszukać wśród znajomych policjantów kontaktów ;) Może Jamor ma kogoś, kto by pomógł?
  8. [quote name='malagos']To co z nimi, gdzieś się przeniosły?.........[/QUOTE] Suczka, taka biała miała wtedy cieczkę. Może poleciały gdzieś wszystkie razem. Mam nadzieję, ze wrócą za kilka dni.
  9. O matko :( koniecznie trzeba ich odnaleźć. A adres meldunkowy z dowodu jest na umowie? To ten, pod którym ich nie ma?
  10. Ja miałam od dziecka a odkąd odszedł mój ukochany Huguś, same kundelki ;). A przy 5 psach ciężko o miejsce dla kolejnego, w dodatku dużego onka ;) Ale uwielbiam jak żadne inne :)
  11. Fajnie, ze zaglądasz :) Agis, ale masz piękne psy :) Strasznie kocham owczarki, są piękne i wyjatkowe...
  12. Ale ten mój Szaruś to ma szczęście :( Wyobraźcie sobie, że w niedzielnych badaniach coś się labowi nie spodobało w rozmazie krwi, zrobili dodatkowy test i okazało się, że Szaruś jest nosicielem mikrofilarii. Jest to u nas jeszcze rzadkie ale nie tak bardzo jak może się wydawać. Mikrofilarie to nicienie czyli pasożyty występujące we krwi, skórze, mieśniach lub sercu. Te sercowe w Polsce jeszcze nie są spotykane, poza jednym opisanym przypadkiem. Droga przenoszenia tego swiństwa to komary! Trzeba bardzo na nie uważać. Widocznie jakiś zakażony musiał Szarusia ukąsić :( Rozmawiałam z Beką, której sunia też to ma- można z tym życ, zalecza się larwy tego swiństwa. Nie zarażają się inne zwierzęta, chyba, ze też zatruty komar je ukąsi. Podobno w Konstancinie było tego sporo, kilka psów miało. A do nas z Konstancina tylko przez Wisłę. Czasami pies jest osowiały, badają krew pod kątem babeszji i wychodzi właśnie mikrofilaria. Leczy się to specyficznymi lekami odrobaczającymi, niektórzy lekarze stosują także Inwermektynę. Leki dla Szarusia już zamówione, jutro mam odebrać. Na razie to będzie Milbemax. Podobno pomaga, zabija te larwy i pies czuje się lepiej. W niedzielę spędziliśmy tyle czasu w lecznicy, tyle badań, wykupiłam też antybiotyk, po którym Szaruś wymiotował i został wczoraj zmieniony więc 70 zł w błoto. Wczoraj spędziliśmy 2 godziny, powtórzyliśmy badania krwi, zeby mieć pewność, nowe leki... W sumie od niedzieli blisko 450 zł wydałam, załamka. Jutro jeszcze te leki. Aha, jeszcze jedno- nowe obroże foresto odstraszają komary, warto je kupić swoim psom. Na allegro koszt 68 zł jednej. (ja juz swoim kupiłam, zaledwie 350 zł dla 5 ;)) Mam nadzieję, ze leki pomogą Szarutkowi.
  13. Kastrację zalecił wet z powodu biegunki. Ucisk prostaty podobno może ją powodować. Wczorajsze usg to pokazało. Aha, tak, poproszę badanie hist-pat.
  14. Już wiem ;) Jasper był dzisiaj w lecznicy- miał usg i badanie trzustki (krew). Niestety są kamienie i powiększona prostata, wg weta może to być przyczyna biegunek. Musimy go wykastrować, przy okazji usunąć guza z ogona, dostał tez leki na te kamienie. Marta miała umówić zabieg możliwie szybko, jak zajrzy to nam więcej napisze. Biedny Jasper :( ciągle coś. :( No i koszty kolejne.
  15. [quote name='Lemoniada']No to nie dziwię się, że masz po takim czymś złe doświadczenia... Ludzie są różni, niestety. Nam wtedy bardzo dobrze poszło, może dlatego, że straganów było dużo i nastawienie było na kupowanie właśnie? Jakby co mogłabym w jakiś weekend znów z puszką polatać, tylko najpierw muszę trochę schudnąć i o siebie zadbać żeby ludzi nie straszyć ;)[/QUOTE] Dzięki za propozycję :) będę pamiętać ;)
  16. Była na zwolnieniu, bo w ciąży a potem macierzyński- Niziołkowa. A Kasia z doktorem, wiem, napisałam nawet powyżej ;)
  17. W ogóle Pimpo jest bardzo fajnym psiakiem. :)
  18. Na Potockich nie ma Niziołków (ani jej ani jego), nie ma też Kasi Kraszewskiej. Kasia i doktor są na Kijowskiej, Niziołkowa chyba dzieci wychowuje albo nie wiem. Może nie zmienili...a może nowa lekarka nie wie o tym, że Niziołkowa została jednak jako wspólnik. Chałwy kupiłam na allegro :) a teraz jestem na diecie i chyba sama je wystawię na psy ;) bo nie ma komu zjeść :)
  19. [quote name='Lemoniada']Kacperek jest bardzo adopcyjny, miły, grzeczny, pięknie umaszczony i zgodny, to kwestia czasu aż ktoś go dostrzeże i zadzwoni :) Z którymi fotkami jest ogłaszany? Mi się bardzo podobają te, które są w pierwszym poście, jak na nie patrzę to mam wrażenie, że były robione w górach :)[/QUOTE] Fotek jest osiem, te z pierwszego postu także, są gdzieś linki do ogłoszeń to możesz podejrzeć.
  20. Wczoraj Szarus fatalnie się czuł :( Byliśmy w lecznicy, zrobiliśmy badanie krwi, ma podniesione leukocyty i gorączkę. Babeszja wykluczona. Dostał antybiotyk i leki przeciwbólowe. Wymiotował kilka razy wszystkim, co jadł. Ale był wypluty :( Wieczorem udało mi się podać leki osłaniające przewód pokarmowy. Dzisiaj rano dużo lepsza forma, zadowolony, merdający ogonkiem :) Ciekawostka- dr Niziołek nie pracuje już na Potockich, nie jest też wspólnikiem. Ma swoją lecznicę kardiologiczną na Kijowskiej.
  21. [quote name='Lemoniada']A zaczepiałyście ludzi, czy tylko stałyście? Raz w życiu uczestniczyłam w takiej zbiórce, 5 lat temu. To były skierniewickie dożynki, więc ludzi masa, zaczepiałam kogo się dało i uzbieraliśmy wtedy na schronisko przez dwa dni przeszło tysiąc złotych :) Ale naprawdę trzeba było chodzić i nagabywać, bo inaczej ludzie mijali stoisko i zainteresowanie było takie sobie.[/QUOTE] Chodziłyśmy i nagabywałyśmy cały czas. Ludzie potrafili zjeść nam cukierki, zabrać naklejki a nie dać złotówki. Marnie było bardzo. Chyba na te Dni Ziemi przyszli tacy, którzy raczej liczyli, ze coś dostaną niż dadzą od siebie. Chodzili po stoiskach, brali ulotki, gazetki.
  22. Wielkie dzięki za pomoc :loveu:
  23. Kiedy możecie podjechać na to badanie trzustki?
  24. Uważam jednak, ze takie chamstwo powinno być karane ;) Zadzwonili napaleni na Ilkę, do mnie, do Ajlii, mieli już przyjechać, niedaleko mieszkają, wszystko cudnie. I tak byśmy ich sprawdzały ale nie rozumiem jak można nie zadzwonić nawet... Bardzo mi przykro z powodu Twojego zmarnowanego dnia. Człowiek czeka i takie coś.
×
×
  • Create New...