-
Posts
10164 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by magdyska25
-
Nieduży Puzon...czeka już tak długo...!LOS SIĘ DO NIEGO UŚMIECHNĄŁ:D
magdyska25 replied to zonia's topic in Już w nowym domu
Boszzzzz a ludzie którzy przychodzą w sobotę nie interesują się Puzonikiem??:roll: -
[quote name='zonia']Uch.....niestety mało ludzi chce grubaski.....już kilku zraziło się o Sofję....bo za gruba....:razz::shake: Najlepiej to jakąś chichułachułe....., srebrną i żeby mówić umiała.....dzwoni do mnie baba o Brysia....:może coś mniejszego....? Jakiś Juck russel terier, coker spaniel.....?:angryy::angryy::angryy::angryy:[/quote] :crazyeye: no niestety ludzie są nieraz żeby brzydko nie napisać nienormalni. Woda zamiast mózgu? No bo przecież w schronisku powinny być same rasowe szczeniaki bo po co bure kundle?!!! Boszzzzz ta za gruba, ten za ciemny, ten znowu zbyt skundlony.... LICZY SIĘ CHARAKTER PSA!!! A to że jest mocnej budowy to jeszcze lepiej-> przynajmniej takie babsko nie będzie się bało chodzić wieczorem na spacerki bo nie wiem czy york (tak bardzo w tych czasach popularny) mógły obronić kogokolwiek:cool1:
-
Czarnuszek nie otwiera pyska JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!
magdyska25 replied to Margo05's topic in Już w nowym domu
:thumbs: Widzę że z Czarnuszkiem jest coraz lepiej. Tak trzymać!!! -
Śliczny, młody Nestor! Kolejny na Paluchu!/MA DOM:)
magdyska25 replied to zonia's topic in Już w nowym domu
Ale z Niego jest przystojniak!!! Tylko jakoś wśród schroniskowych bid do tej pory Go nie przyuważyłam:oops: (gdzie On się chowa??:roll:). -
Cudowna, ok.1roczna amstaffeczka czeka na dom!W-wa! madom!
magdyska25 replied to zonia's topic in Już w nowym domu
A Aza jeszcze nie w domu!!!???:crazyeye:...chyba byli jacyś chętni? -
Przeglądałam allegro i widziałam Ewcię......może ktoś da Jej szansę? Wiem że to nie pierwsze allegro ale może jednak te pomoże? Ewcia nie jest psem który potrzebuje uwagi 24h na dobę, taka cicha myszka, która chciałaby zaznać w swoim życiu jednak coś dobrego od ludzi..... Tyle lat w schronisku......:-(
-
Pakuś na dom czeka od szczeniaka czyli ponad 5 lat!!! :( MA DOM
magdyska25 replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Mysia_']niestety na jednym mailu się skończyło i Pani ani razu się nie odezwała :roll:[/quote] Ah ci ludzie......robią nadzieję i na tym się kończy....:razz: -
Urocza amstafeczka czeka na dom! ZNOWU GROZI JEJ SCHRON!/MA DOM:)
magdyska25 replied to zonia's topic in Już w nowym domu
[quote name='zonia']Nic nie mówiła....[B]była strasznie wkurzona.[/B]..i kazała nam ją zabierać...ale muszę przyznać że teraz Roxi jest grzeczniejsza...[/quote] Nie dość że wzięła sunię i chyba mówiła że sobie z Nią poradzi to potem wkurzona??!!!! Jejku co za ludzie żyją na tym świecie!!! Młoda sunia, wulkan energii dla emerytki rencistki!!! Boszzzzzz Tak to jest właśnie jak się nie przemyśli sprawy......Baba nie cierpi, pies tak... Ehhh Roxi ma chyba jakiegoś pecha.... Aha Zoniu już chyba można zmienić tytuł bo Roxi jest już w schronisku.... -
Oczywiście mój przykład oznacza że się da ustawić hierarchię (bo chyba tak jest?). Nie oceniam nikogo. Ludzie nie czują się na siłach, dlatego nie można "ryzykować". Nie piszę tutaj aby komuś "dopiec", ale przedstawiam swój punkt widzenia i podzielam się informacjami, które uważałam że w tym wypadku są słuszne, potrzebne. Jeżeli sama w domu masz 2 suki to wiesz jak się "ustawia hierarchię". Widzę że mój przykład był błędem i poczułaś się "osaczona"(?). Nie mam zamiaru tutaj się wymądrzać ani działać na niekorzyść/ korzyść Norki. Ludzie powinni sami zdecydować czy Ją wezmą czy jednak nie. Jeżeli jest 1% szans na adopcję to nie warto przekonywać a z drugiej strony dom bardzo dobry to szkoda żeby Jej "umknął przed nosem". Zgadzam się w 100% z KWL że ludzie oddający psy do schroniska (nieraz) wymyślają historyjki, które potem "ciążą" na psach. Dzięki temu w schronisku połowa z psów byłaby psychopatycznymi stworzeniami. Jeszcze raz powtarzam-> nie twierdzę że Norka była w domu grzeczna, posłuszna i ugodowa do psa (szkoda że nie można skontaktować się z samymi ludźmi- chodź prawda czy nie chyba by się trzymali swojej opcji). A "wypożyczenie" Norki na cały dzień, zobaczenie jaki ma stosunek do dwóch psów byłoby dobrym rozwiązaniem a z drugiej strony pamiętajmy że jej agresja była dopiero wtedy gdy poczuła się pewnie w domu. Jak już pisał ktoś (Morisowa?) może warto poszukać wśród ponad 2000 psów takiego, który nie wykazuje agresji i czuje się dobrze wśród stada? Może Norka jest psem, który musi mieć swojego człowieka na wyłączność i nie chce się nim dzielić z innymi? Możemy szukać dalej (pamiętając że jest to pies już starszy i lepiej aby był jedynym czworonogiem w domu). [SIZE=1]Sama mam pod opieką 90% psów "nieadopcyjnych", starszych burków i wiem jak trudno jest znaleźć odpowiedzialny dom......[/SIZE]:shake: Edit: Co do Witusia nie mam zielonego pojęcia o co chodzi. Wtajemniczona w to nie jestem.
-
[quote name='sleepingbyday']... tak jak komentarz magdyski, że może się udać...[/quote] A gdzie ja takie coś napisałam??!!!!!!?? Żeby nie było przeczytałam swoją wypowiedź jeszcze raz i jakoś nie natknęłam się na słowa "może się udać", żeby spróbować!!! Więc proszę nie przekręcać. Podałam TYLKO PRZYKŁADY SUNI Z KTÓRĄ [B]PRACOWANO[/B]!!! i efekty są widoczne. Jeżeli piszesz że jest 1% adopcji to nie warto przekonywać "na siłę". Postaramy się znaleźć dom bez innych zwierząt-> problemu wtedy nie będzie z hierarchią.
-
[quote name='morisowa']Łatek (jakiś czas temu) znów pogryziony, tym razem nic poważnego, uszy. Ale trzymają go na szpitalu. Ma więc zakaz spacerów. Szczęścia to ten pies nie ma :shake:[/quote] Ehhh.......no nie ma nie ma.....:-(. [SIZE=1]Jakoś już przyzwyczaiłam się do tego "ancymona" i co tydzień pytam czy wyszedł ze szpitala....może w tą niedziele uda się z Nim wyjść.....:roll:[/SIZE]
-
[quote name='morisowa'][COLOR=silver]jak pogryzienia, straty ogonów i łap przez kraty, zagryzienia, padnięcia...[/COLOR] [COLOR=silver]okazje do osobistego rozdzielania gryzących się psów, ratowania zagryzanych/duszonych psów, okazje do pakowania w czarne worki; okazje do ciągłego dokładania/przekładania psów na twoją odpowiedzialność... i wiem, że nie powinnam tego pisać na forum, tjaaaaa[/COLOR] [COLOR=gray]A wiecie co jest ostatnio dla mnie najgorsze? absurdalne, wiem, ale to, że te psy mnie lubią (choć nie mam dla nich normalnego czasu), że proszą o choć jedno głaśnięcie, jedno ciepłe słowo, że błagają człowieka o takie nic i za każdy gest są tak wdzięczne. A ja tak niewiele mogę dla nich zrobić.[/COLOR][/quote] :flaming:Magda i tak wiele robisz [SIZE=1](czy chodź jeden opiekun ma stronę "swoich" psów? robi ogłoszenia? nie spławia ludzi mówiąc pies "nie do adopcji", czy zdają sobie sprawę że przez takie $#%#% zachowanie pies może już nie dostać kolejnej szansy i gnić w tym parszywym miejscu. Czy któryś z pracowników w ciągu NIECAŁEGO MIESIĄCA wyadoptował 23(?) psy!!!!! Właśnie dzięki Tobie psy mają szansę na PRAWDZIWY DOM! Więc nie mów że niewiele możesz zrobić dla tych psów-> możesz dużo- Odmienić Ich los!)[/SIZE] [SIZE=1]Ale się rozpisałam:razz:.[/SIZE]