Jump to content
Dogomania

paulina_katarzyna

Members
  • Posts

    53
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by paulina_katarzyna

  1. W takim razie może ktoś jedzie do Krakowa i zabrał by ją ze sobą? Jeżeli nie znajdzie się inna chętna osoba w okolicach które wymieniłam, lub transport. To coś mi się wydaje, że czeka mnie wycieczka z Małą pociągiem do Krakowa heh
  2. Dziś jeździłyśmy samochodem szukając domku wśród znajomych i nie tylko. Zachowuje się bardzo grzecznie. Jeżeli jest ciepło od razu zasypia. Nie wymiotuje, nie wygląda przez szyby, tylko cichutko leży. Jeżeli znalazł by się ktoś jadący w tamtym kierunku i zabrał by Małą to gwarantuje, że problemów by nie sprawiała.
  3. Z pewnością Marki, Warszawa i okolice
  4. [CENTER][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://www.fotosik.pl%5D%5BIMG%5Dhttp://images24.fotosik.pl/309/9b5663ed1f33fd19med.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://www.fotosik.pl%5D%5BIMG%5Dhttp://images24.fotosik.pl/309/9b5663ed1f33fd19med.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG]Dziękuję za pomoc :) Właśnie staram się dojść do tego jak w ten sposób umieścić zdjęcia. Ale chyba we właściwościach każdego znajduje się adres URL :) Dzięki Małej jeszcze czegoś się nauczyłam ;) [/CENTER]
  5. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/48efaf524f60cba8.html"]01-01-09_1223_2.jpg | paulinakatarzyn | Fotki, Zdj�cia, Obrazki Fotosik.pl[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c25ee044869662a4.html"]01-01-09_1229_2.jpg | paulinakatarzyn | Fotki, Zdj�cia, Obrazki Fotosik.pl[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9b5663ed1f33fd19.html"]01-01-09_1222.jpg | paulinakatarzyn | Fotki, Zdj�cia, Obrazki Fotosik.pl[/URL]
  6. [LEFT]Właśnie ucze się wrzucać zdjęcia. Za chwile mam nadzieje, że się uda.[IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/48efaf524f60cba8.html[/IMG][IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/48efaf524f60cba8.html[/IMG] [/LEFT]
  7. Jesteśmy po spacerku i przejażdżce. Mała jest bardzo rozbrykana na spacerach, więc ciężko było ją uchwycić. Ale na jednym zdjęciu widać, jaka jest jej wielkość w stosunku, co do liścia dębu :cool3: Po spacerku była przejażdżka, ponieważ jeździłam i szukałam jej domku. Niestety osoby, do których dzwoniłam lub je odwiedziłam nie mogą przyjąć kolejnego pieska z różnych powodów. Podczas spaceru dowiedziałam się, że Mała błąkała się już tak od 2 tygodni. Spała pod autami zaparkowanymi na chodnikach. Nikt jednak nie zwróciła na nią uwagi. Nadal czekamy na sygnały w sprawie pomocy dla Małej :-( Czy istnieje możliwość żeby ktoś ją przygarnął choć na dwa tygodnie? Później jeżeli nie znajdzie się dla niej dom zawiozę ją do schroniska w Zielonce.
  8. heh nie tak szybko z osądami. Musiałam zniknąć żeby zająć się psiakami przed, w trakcie i po fajerwerkach. Wszystkimi. Małą również. Nie spała pod chmurką. Postarałam się o to. Niestety aparatu nie udało mi się pożyczyć ale za chwile postaram się telefonem zrobić zdjęcia.
  9. hmmm nie wiem tylko do którego zadzwonić. Do tego w Wołominie czy Zielonce? Z drugiej strony jak zadzwonię to czy ktoś po nią przyjedzie?
  10. Tak. Jestem z Marek. Znam tylko jedną osobę która zajmuje się zwierzątkami w naszym mieście. Jednak jeżeli ktoś inny będzie chciał pomóc, to Mała z pewnością się ucieszy. Każda osoba, każdy głos, gest jest istotny :lol: Może jak umieszczę zdjęcia ktoś rozpozna Małą i dom z którego uciekła lub została wyrzucona :p Dziękuję :loveu:
  11. Witam wszystkich w imieniu Małej i swoim. 30.12.2008 roku przybłąkała się pod moje ogrodzenie sunia. Nazwałam ją Mała. Ponieważ jest niewielkich rozmiarów. Jej wzrost nie przekracza 20 cm. Sierść ma koloru czarnego długości ok.2cm i śliczne brązowe oczy. Łapki lekko podpalane. Jest łagodna i oswojona. Nie piszczy, wyje czy szczeka, gdy zostaje sama w pomieszczeniu. Z toalety korzysta tylko na trawie. Lubi psie chrupki, do gotowanego jedzenia przekonuje się powoli. Boi się, gdy ktoś wyciąga rękę i kuli. Jak odrobinę zaufa od razu przekręca się na plecy i jest gotowa do głaskania. Bardzo łaknie towarzystwa człowieka. Chodzi przy nodze bez smyczy i reaguje na każde zawołanie. Boi się innych zwierząt, ale ich nie atakuje. Poszukuje domku. Nawet tymczasowego. Jeżeli dłużej pobędzie na ulicy może zajść w ciąże. Aktualnie jestem w stanie zapewnić jej wyżywienie i kołdrę przy ogrodzeniu. Niestety nie może wejść na posesję ze względu na posiadane przeze mnie psy. Obawiam się, że zamarznie pewnej nocy. Najpierw chciałam poszukać tu pomocy dla niej, zanim zdecyduje się na schronisko. Domyślam się, że każdy z was wie czemu. Zdjęcia dołączę jutro jak tylko je wykonam. Bardzo dziękuję za uwagę poświęconą Małej :* Mam nadzieje, że otrzyma od was, choć odrobinę pomocy. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/309/9b5663ed1f33fd19med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/44/c25ee044869662a4med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/427/48efaf524f60cba8med.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=9b5663ed1f33fd19%5D%5BIMG%5Dhttp://images24.fotosik.pl/309/9b5663ed1f33fd19m.jpg[/IMG]
  12. Jak zwykle Iczing robi wszystko co jest w jej siłach. Trzymam za nią kciuki. Powinna być najbardziej kochanym czlowiekiem przez wszystkie zwierzątka. Gratuluje wam wszystkim chęci, cierpliwości i ofiarności. Pozdrawiam
  13. Witam Taki skrócik z akcji bo jestem padnięta. Mam nadzieje, ze Pani Ewa opiszo to lepiej :D jak znajdzie chwilkę. Ona również ma kilka zdjęć łobuziaków. Ja dopiero w domku po wyprawie. Troszkę się zeszło. Dziękuję Zmysłowi za jedzonko dla psiaków :loveu: Pani Ewa równiez się wystarała dość dużo :loveu: Niestety sąsiedzi nie byli zbyt chętni do ofiarowania czegoś, ale troszkę się zebrało. W sumie wyjechały 2 samochody osobowe z kocami, kołdrami, garnkami, wiaderkami, suchą karmą, puszkami... itp i jeden dostawczy z 2 fotelemi oraz zamraąrką pełną mięska :) Od nas zaangazowanych było kilka osób którym bardzo dziękuję :loveu: Jeżeli chodzi o nasze dwa przytulaski to również mają się bardzo dobrze :) Zostały wyprowadzone na nowych smyczach, dostały obroże, zakroplone od pchełek i wyczesane :) Moja ulubiona sunia bez tylnych łapek również ma się świetnie i dostałą specjalnie nowe legowisko :D Pozdrwawiam Paulina
  14. Witam :) Nie mogę się doczekać aż zobacze tych 2 łobuziaków :) Szukam im domku, ale tylko dostaje kolejne propozycje przygarnięcia nowych piesków, bo podobno lubie zwierzęta. Strasznie żałuje, że nikt narazie nie wyraził chęci :( Napewno nie przestanę szukać :) Jezeli możecie, to i do was zwracam się z tą prośbą. Jeżeli chodzi o zbiórkę to miałam dać znać jak duży samochód będzie potrzebny. Nie mogłam tego wcześniej okrezlić, ale na dzień dzisiejszy wiem, że musi to być duże autko. Jutro z rana zadzwonie i potwierdze pojemność :) Wstepnie umawiałam się na niedzielne spotkanie w Markach o godzinie 12:00. Wiem, że osoba która ma przetransportować rzeczy jest zapracowana, więc chciałam dać możliwość wyspania się i odpoczynku odrobine. Wydaje mi się, iż i tak dużo zrobi, więc godzina ranna nie powinna być aż tak bardzo pilna. Pozdrawiam Paulina
  15. Coś mało odpowiedzi ;> Wczoraj otrzymałam ulotki. Pomógł mi ktoś bliski memu sercu. Dziękuję Ci Adasiu :loveu: Około 200 ulotek zostało dziś rozniesione. Pomogła mi córka P.Ewy, Roksana :) Dziękuje :) Teraz trzeba poczekać na reakcje ludzi, oswojenie się z myślą, że mogą zrobić coś dobrego niewielkim kosztem. Mam nadzieje, że akcja przebiegnie pomyślnie :) Pozdrawiam Paulina
  16. Ulotki jutro będą powielone. W środe rozdane i rozwieszone na kilku ulicach w Markach. Samochód do transportu również jest. Wszystko na najlepszej drodze :) Planujemy w sobotę zebrać dary od godziny 12:00, a następnie złożyć je w suchym pomieszczeniu. Natomiast w niedzielę przewieść do przytuliska. Nie chciałam tego ogłaszać dopuki informacje nie zostały potwierdzone. Kolejny komunikat: P. Ewa która nocowała nasze psiaki, ma zamiar podjechać do hurtowi i zrobić zkupy żywieniowe dla pociech. Ponieważ posiada zniżkę, powinno się to opłacać. Jeżeli jest ktoś chętny na dorzucenie się w formie finansowej, to prześle szczegółowe dane na jakie konto można dokonać przelewu. Najlepiej przed czwartkiem, ponieważ tego dnia P. Ewa jedzie do hurtowni. Mam nadzieje, że Iczing która tak wiele zrobiła dla naszych 2 pociech, będzie mogła być dumna, iż rozsiewa tak wiele miłości i zapału dla naszych milusińskich. Jak również mam nadzieje, że zarówno jej jak i naszych pociech nie zawiedziemy. Ona robi co ma zrobić. Nie obiecuje, nie mydli oczu, tylko działa. My również postaramy się tak zrobić :) Serdecznie pozdrawiam Paulina
  17. Wszystko miało być tak pieknie. Psiaki miały mieć nowy domek pełen miłości. Jednak ze względu na pogorszenie się stanu zdrowia osoby która miała je przygarnąć, psiaki muszą szukać nowego domku. Napewno nie przestanę szukać im nowego. Przepraszam za przedwczesną radość :( Mam jednak dla nich budę. Jezeli znajdzie się ktoś chetny do jej przewiezienia to będę wdzięczna. Może nie jest ona nowa ale poprzedni jej uzytkownik nie narzekał. Jeszcze raz przepraszam, za przedwczesne ogłoszenia informacji.
  18. Bylam wczoraj odstgawić psiaki w bezpiecznym miejscu pełnym miłości. Widziałam inne zwierzątka potrzebyjące. Nie moge tak tego zostawić i postaram się pomóc. Wszystko w naszych rękach. Zmysł postara się podać dane pod które będzie można udzielić zastrzyku finansowego. Ja tez niemam zamiaru spać. Napewno jeszcze napiszę w tej sprawie. Pozdrawiam serdecznie i kolejny raz dziękuje za pomoc
  19. Witam Akcja przebiegła dość sprawnie. Psiaki nie sprawiały problemów podczas drogi. Na miejscu otrzymały boks dla tzw uciekinierów. Czyli bardzo dokładnie zabezpieczony z każdej strony. Są w otoczeniu kobietek, więc nic złego im się nie stanie :) Oczywiście oczka prosiły żeby ich nie zostawiać, ale trzeba było wybrać dla nich to co jest możliwe do zrealizowania najlepszego. Dziś po powrocie do domu dowiedziałam się, iż istnieje duże prawdopobieństwo znalezienia dla nich domu na stałe w bliskiej okolicy ich aktualnego miejsca pobytu, więc jeszcze bardziej się ucieszyłam. Jednak nie chce zapeszać, więc cichosza. Dziekuję bardzo Iczing za serce które okazała psiakom :loveu: Jak również Zmysłowi i Monikusf za pomoc :loveu: Zdjęcia z przebiegu akcji ma Iczing. Jednak wrzuci je jak bedzie miała chwilke czasu. Proszę o wyrozumiałość i cierpliwość. Serdecznie pozdrawiam
  20. Bardzo chciałam znaleść dla nich dom a teraz jakoś tak smutno się robi. Mimo wszystko zarówno ja jak i Pani Ewa przywiązałysmy sie do nich. Od wczoraj psiaki są przez cały czas pod nasza opieką na posesjach. Ponieważ nie maja już ochronki przed policją itp. Jeszcze około 2 godzinek i trzeba bedzie pożegnać się z psiakami. Mam nadzieje, że będę mogła je odwiedzić i upewnić się, że wszystko z nimi OK. Napewno Iczing przedstawi wam przebieg akcji. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za wsparcie :loveu:
  21. Witam Dziś jak bawiłam się z psiakami okazało się, że jedna z sąsiadek może je przetrzymać na posesji. Ta sama która miała je przez 2 dni. Rozmawiałam Iczing i wszystko jest już gotowe. Czekam tylko teraz na iformacje o transporcie. Wszystko powinno sie udać :)
  22. Gdy dzis chciałam zobaczyć gdzie nocują porozmawiałam z sąsiadami. Okazało, się, że jedna sąsiadka gdy wystawiała im jedzenie przed ogrodzenie, przyjechała policja i zakazała tego. Kazali jej wziąść psy na podwórko co uczyniła, ale po 2 dniach wypuściła. Nie wiem czemu. Podobno policja powiedziała, że psy są niebezpieczne i atakują ludzi. Ja nic złego ani razu od nich nie doznałam. Wręcz odwrotnie. Prawdopodobnie chodziło o tego pana na wózku. Podobno - podkreślam - podobno ponieważ tego nie słyszałam na własne uszy - wydali zezwolenie na odstrzał i podobno ktoś do nich strzelał. Teraz rozumiem czemu zauważyłam dziwne nagłe odruchy paniki u nich :( Mam nadzieje, że do dnia transportu nic im się nie stanie :( :( :( :(
  23. JEST !!! NARESZCIE JEST ZAKLEPANE MIEJSCE GDZIE PRZYJMĄ OBA PSIAKI !!! :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: DZIĘKUJĘ BARDZO WSZYSTKIM ZA POMOC :loveu: GDYBY NIE WASZA INTERWENCJA ŹLE BY SIE TO SKOŃCZYŁO. DZIEKUJĘ WAM Z GŁĘBI SERCA :loveu: Icing niema aktualnie dostępu do internetu, ale to jej złote serduszko znalazło schronienie dla Psiaków. Ludzie powinni ją nosić na rękach za to wszystko co robi dla zwierzaków. Teraz informacja od niej dla Monikusf : Icing prosi o kontakt telefoniczny, ponieważ nie miała jak zapisać do Ciebie telefonu. ŁOBUZIAKI ZOSTANĄ ZABRANE W ŚRODĘ LUB CZWARTEK :loveu: Cieszę się, że akurat teraz, ponieważ dziś już zauważyłam dziwne odruchy u psiaków. Panicznie boją się dzieci i samochodów. Obawiam się, że ktoś musiał je skrzywdzić. Wieczorkiem postaram się zlokalizować ich aktualne noclegowisko. Może to pomoże w ich odnalezieniu jak już będzie transport. Niestety nie przebywają u mnie pod domem cały czas. Wtedy sprawa była by duzo łatwiejsza. JESZCZE RAZ BARDZO WSZYSTKIM DZIĘKUJE ZA POMOC W SWOIM IMIENIU I PSIAKÓW :loveu:
  24. Witam wszystkich http://profile.imageshack.us/user/paulina_katarzyn/ Dziś jak karmiłam psiunki zrobiłam im nowe zdjęcia. Pomógł mi Anashar. Jak również w poszukiwaniu dla nich domku. Za co baaardzo mu dziekuję :lol: Nie należy mi się dziwić. To naturalny ludzki odruch, żeby nie pozwolić na głodową smierć stworzenia. Bardzo chcę znaleść dla nich dom pełen miłości. Jednak jak widać to nie takie proste. Gdybym mogła to z otwartymi ramionami bym je wzięła. Są przeurocze i milusińskie. Uwielbiają przytulanki :D
  25. Witam Przepraszam, że dopiero teraz odzywam sie na forum. Powody niektórym są znane. Chcę wyjasnić kilka niejasności i nie bawić się w głuchy telefon. 1 - psiaki znalazły sie u mnie pod domem już dość dawno. Jednak to napewno nie trwa dłżej niż 3 miesiące. Skoro jest info, że włuczą się już od 2 lat, czemu nikt wcześniej nie zainteresował się nimi? 2 - spały przez jeden dzień pod moim ogrodzeniem. Jednak nie reagowałam, bo wiem, że czasami psy uciekają a własciciele ich szukają. Trwa to około 1 dnia w tych okolicach. Gdy następnego dnia nadal nie opuszczały miejsca, zaczęłam je dokarmiać. W ten sposób otrzymywały 3 razy dziennie posiłek. 3 - były to 2 psy i jedna sunia. Wszystkie zakleszczone i bardzo nieufne. Usunęłam insekty i zaczęłam rozwieszać ogłoszenia. Nikt się nie zgłosił. Dla suni znalazłam dość szybko bardzo dobry dom. Natomiast dla 2 pozostałych rozpoczełam szukanie domu przez internet skoro nikt nie reagował na ogłoszenia w postaci wywieszek. W ten sposób własnie rozpoczeła się ta dyskusja. 4 - w międzyczasie moje życie bardzo się zagmatwało i niestety niemogłam dłużej opiekować się nimi. Dowiedziałam się, że sąsiedzi zaczeli je dokarmiać a one rozpoczęły migracje po okolicy. Dlatego ciężko mi je zlokalizować. Mimo to codziennie zaglądają do mnie pod dom. Jeżeli mam możliwość to wychodzę je nakarmić i poprztulać trochę. 5 - Dziś odkryłam, że jeden ma numer na uchu. Niestety dopiero teraz. Wcześniej jakoś o tym nie pomyślałam <głupek>. Nie wiem czemu. Mam nadzieje, że on pomoże zlokalizować człowieka który pozwolił na tułaczkę niczemu winnego psiaka. 6 - przeczytałam wyżej, iż podobno ktoś wie do kogo należą psy. Jeżeli wie to czemu pozwala aby od tak długiego czasu chodziły bezpańsko głodne, zakleszczone, przy ruchliwej ulicy, atakowały wszystko co posiada koła? Zarówno właściciel powinien zostać za to sowicie ukarany jak i człowiek który wiedział, że psy się błąkają mimo tego, że mają właściciela i nie zareagował. 7 - bardzo dziękuję wszystkim zainteresowanych ich losem i pomocą którą chcą im ofiarować. Nie chciałam kogokolwiek obrazić czy urazić. Jednak tu nie o mnie chodzi a o 2 bezbronne psiaki. 8 - jeżeli będzie potrzebna jakaś pomoc z mojej strony to napewno postaram się ją wypełnić. Numer mojego telefonu jest znany. Powyżej opisałam bardzo okrojony przebieg wydarzeń, jak równiez moje spostrzeżenia dot. losu psów jak i niektórych wypowiedzi na forum. Serdecznie pozdrawiam Paulina
×
×
  • Create New...