-
Posts
44373 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by giselle4
-
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
giselle4 replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
....wiem ada. zuzliku kochany jeszczea kwarantannie jest taka piekna panieneczka [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/400f12b71df5f3dd.html"][IMG]http://images42.fotosik.pl/52/400f12b71df5f3ddmed.jpg[/IMG][/URL] -
[quote name='andzia69']u nas ferie dopiero od 15 lutego...a i tak nikt nie dzwoni:placz:[/quote] andzia,nie martw sie ciotki pomogą wiem ze w jednosci siła. andzia Dago u ciotek, Lulkowi wszystkie ciotki szukają domku została mi Gabunia i Czeska Pani telefonowała o Aisze,Pani z Wrocka pytała o Parkową....pomalutku ....tez sie załamałam ale jakos pomogłyscie mi...teraz ja prosze nie martw sie powolutku:oops: allegro suuper znajdzie dom jak Nastusia najlepszy:loveu:
-
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
giselle4 replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
...chcesz być piekna? jestes piekna duchem mi to wystarczy:eviltong: -
...Gosia ,moze masz racje ja tylko chcialam prosić o pomoc,jak zobaczylam jak wali łbem w kraty jak skacze na blachy kojca...to był strach i przerazenie..... Dzisiaj jest inaczej usiadł w kącie i sie nie rusza...nawet nie wiem juz co jest lepsze.....:shake: Prezes juz wie o calej akcji z Lulkiem mówi sam ze cos takiego to marginalne zachowanie i jeszcze tego nie widział u psów tak spokojnych znamy jego juz troche..... Gosia,niech zadecyduje zuzlikowa czy zmieniamy tresc.....ma juz allegro. Twoje wroclawskie oglądam....i jest mi zal po ostatnich wyczynach tych ludzi z Pongo i innymi. i przypomniałas ze jeszcze nie wpłaciłam na Czara.....zaraz to zrobie.:oops:
-
...masz racje nie są usypiane albo bardzo w niewielkim stopniu [koniecznosc za zeszły rok 3%]:-( jestem wolontariuszką w tym schronisku i nie pozwolę szykanować tego spaniałago miejsca...ale taka jest prawda tak jest we wszystkich schroniskach tylko czasem o tym nie wiemy. Walczymy o kazdego psa[ostatnio o Dago] teraz o Lulka i uwierz jest bezpieczny to czasu trzeciej adopcji i powrotu. Chyba ze wczesniej sobie rozbije ten kudlaty łebek. Dlatego my wszyscy ...pracownicy i wolontariusze chcemy jemu znależć domek taki z którego juz nikt jego nie wywali.:oops:
-
[quote name='ANETTTA']no wlasnie kontakt ..ale wiecie ja wole nie na schronisko tylko na osobe co zna psa aby nie trafił do pseudo...itd podajcie namiary nr tel i meil i do dziela Roma a moze zwykle allegro starszy jest piekny ....zauwazalny :-(...słowe bernardyn ...dziła jak magia ... a jakie to wojewodztwo bo ja dalej nie wiem :shake::shake::shake:[/quote] dolnosląskie 45km za Wrocławiem ...prawie Wielka Sowa
-
[quote name='zuzlikowa']Cioteczka A. już jest! giselle4- a gdyby tak[B] allegro wyróżnione z pogrubieniem?[/B] Robię treść do Gumtree, to i allegro by spasowało,ale...krucho u mnie z mony! [B]Naciągnę kogo na 12zł?[/B] Resztę sama pokryję! Kontakt pilnie konieczny...tak,czy siak![/quote] posty skaczą daj swoje konto zaraz przeleję ile potrzeba.
-
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
giselle4 replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
[B]Nawet nie wiem co napisac...pomózcie prosze[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/nie-chce-zyc-bernardyn-potrzebuje-pomocy-na-cito-130880/#post11733196[/URL] :-(:-( -
To jest mój opis Lilka z pierwszych dni pobytu w schronisku a przed pierwszą adopcją:crazyeye: Przyjechał z Marcinowic gm. Świdnica lat 2.Luluś jest ślicznym bernardynem .Trafił do nas przeziębiony z przekrwionymi oczkami i bardzo chudy .Mimo różnych kolei losu jest to psiak bardzo miły i bardzo ufny .Nie okazuje zniecierpliwienia ani strachu. Pogodny i łagodny, przyjacielski i bardzo posłuszny, reaguje na każde zawołanie merdaniem puszystego ogona i maślanymi oczkami. Jest zdrowy i zaszczepiony oraz odrobaczony. Czekamy na ludzi kochających taką rasę. [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Prosze pomózcie:-([/SIZE][/FONT][/B]
-
...Witam bardzo proszę o pomoc dla Lulka to wspaniały pies ,grzeczny i posłuszny,łagodny i taki dostojny. Więc gdzie problem? Lulek został adoptowany 8 miesięcy temu,miał dom z ogrodem ,dwoje Państwa ,zabawki i miłość.Oczywiście spał w domku.Pani nie pracowała więc wolny czas dzieliła na prace domowe i zabawy z psiakiem.Pan wyjeżdżał w delegacje i tak mijał dzień za dniem.Po 8 miesiącach Pan zdecydował się na emigracje zarobkową i wyjechali na stałe do Anglii.Dla Lulka nie było miejsca w rodzinie nooo i nie umiał po angielsku.Został biedak przyprowadzony jak zbędna rzecz do schroniska.Pierwsze dni były koszmarem dla niego.nie umiał się odnależc,nie chciał jeść,próbował wyskakiwać górą.Kiedy Trochę się wyciszył,traf chciał ze przypadł do gustu nowemu Panu.Został adoptowany 2 tygodnie temu.Miło być tak pięknie ....super warunki i wielka miłość,a została buda i łańcuch.Bo krnąbrny ,bo nieposłuszny ,bo szarpie i chce uciekać i najważniejsze pogryzł budę.Zrozpaczony Pan po częściowej utracie swojego mienia[budy]oddał Lulka nam z powrotem.Lulek jest nadpobudliwy i nerwowy,bije głową w kraty chce rozwalić cały kojec,a może tylko doprowadzić się do smierci..Jest takie nie pisane prawo ze po trzecim powrocie do schronu pies zostaje uśpiony jako.... ,,Nie nadający się do adopcji.,,Błagam to wspaniały pies,potrzebuje tylko swojego człowieka....:-(
-
...wysłałam do Wyborczej,Radia Sudety na Dobe.... dzisiaj wstawie do metra....:oops:
-
...Misiu nie zapomniałam tylko wiem ze Ty juz bezpieczny jesteś............ a miłam Dago i mam na głowie Gabunie i Czeske wiec zrozum ale zagladam:oops: Mam nadzieje ze Twoj kolega ,tez juz w tym miesiacu bedzie wolny....:loveu: podniosę:multi:
-
[quote name='ewelinka88']Rozumiem to będę czekała na wyniki badań tak napewno zadzwonię ale tak jak pisałam zadzwonię właśnie chciała bym byc pewna chociaż w najmniejszy sposób że piesek w żadnym wypadku nie będzie wobec nas agresywny nawet przy kąpieli bo mój mąż ma znamię do końca życia po piesku,ale chcielibyśmy go zaadoptowac chciała bym byc pewna wszystkiego[/quote] Mhhh nie jestem fachowcem ani znawcą ,do wszystkich psow podchodze sercem nie rozumem [moze jego nie mam]ale ewelinka ja jestem pocerowana na rece i na nodze po spotkaniu z pieskiem [owczarek]przyjaciólki ktory mnie znał rok i tyle sam miała latek swojego zycia. Mogę tylko powiedziec co zaobserwowalam przez 18 dni pobytu w schronisku pies nie szczekał nie warczał do kolegow był przez 5 dni na ogolnym z innymi psami[bez konfliktu] mały szczeniak na izolatkach przychodził do niego [przeciskał sie przez kraty]i jak to widziałam stałam oniemiala i razem jadł z miski duzego.Spał jemu na karku i przy jego boku. michelle widząc jego pierwszy raz weszła do boksu i wzieła jago na spacer on biernie sie poddawał wszystkim zabiegom. Nie mamy kotow w schronie ...więc tego uczulenia na koty nie sprawdziałam. Bardzo kocha ludzi i jest bardzo zaciekawiony co sie dzieje koło niego, tylko jak cioteczki pewnie zauwazyły nie miał łatwego zycia. Liczne blizny na podgarlu,na karku.....pewnie łancuch:-( kocha jezdzić autem........ Ja po pogryzienie mam traume ...ale jednoczesnie praca z pieskami i przebywanie w schronie to moja terapia:loveu: sorry to chciałam napisac.