Mój Shantuś ma żółte wymioty i luźniejszą kupkę notorycznie co jakieś dwa tygodnie. Słaba trzustka. Nie na tyle żeby leczyć, ale niskotłuszczowa dieta na bank.
U mojej małej znowu żółte wymioty to reakcja na niektóre psie smaczki.
Kciuki trzymamy, a jakże!
Odjajczenie dopiero dziś po 13.00.
O ile dojdzie do skutku, bo mamy watpliwości. Mrozy duże, mają być większe a wiadomo że w budynku woda też zamarza w miskach.:roll:
Domek na nią już czeka, mam nadzieję że się nie wycofa. Pojedzie, ale najpierw sterylka i szczepienia, a jak wiadomo - cieczka, więc się w czasie troszkę odwlecze. Mam nadzieję że pan wytrwa.
Do Edka, Amika i Fredzia musiałam dokwaterować Skubiego. Edward z miejsca mu pokazał kto tu rządzi. Skubi podszedł z szacunkiem do króla, pana i władcy. Oj Edek, kochana paskuda;)
Ja mogę informować ludzi o tej suńce. Ludzie czasem chcą dużą sukę a u nas ich nie ma. Większość samców.
Czasem też mam telefony o młodego benia z dalszych okolic, też mogę kontakty podesłać jakby co.
Innych pomysłów nie mam:shake:
Następna sesja Bastera będzie na spacerku. :lol: Przekupujemy go smakowitymi ogonami, zostawiłam mu specjalnie w zamrażarce zapas do chrupania. Może takimi rzeczami był karmiony i kupa się unormuje jak u Diduśki.