-
Posts
7053 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by shanti
-
Co pisać jak zima trzyma i nic się konkretnego nie dzieje. Trwają prace porządkowe, odśnieżanie, porządkowanie magazynów itp.
-
Nowe fakty. Ona była pod mostem w Świerklanach [B]przywiązana[/B], więc na pewno nie zgubiona. Często podobno tam są w ten sposób "gubione" psy. Szukamy jej domu, właściciela jednak odpuszczamy w tej sytuacji. Telefonu nadal nie mam. Zaraz się z Grzesiem zobaczę, to go pomolestuję:evil_lol:
-
Na znalezienie właściciela razej nie liczmy. Suńka już troszkę u nich jest. Jesli nikt jej do tej pory nie szukał i nie dał znać do schroniska ze zaginęła, to na nią nie zasługuje. Trzeba jej znależć lepszy domek.
-
A może i naszego Grzesia tu przywieje, bo mu posłałam linka do watku. :evil_lol: Albo niech tu nie zagląda, bo i tak patrzy na nas z politowaniem jak tak ciagle o psach gadamy :evil_lol:
-
Wilczek, nie mam na razie nr tel. Jeśli mi Grześ dzisiaj nie przysle to podam Ci na eska jutro, dobrze? Dowiem się też więcej szczegółów.
-
Czekam na maila z nr telefonu. Spanielka jest u rodziny mojego kolegi z pracy. Jeśli nie poda mi dziś to wyślę esemeskiem jutro do Wilczek lub Moniki i poproszę pięknie o wstawienie na watku:oops:, bo ja zaś od jutra będę tylko wieczorami na krótko. Dzięki Wam kochane Cioteczki że jesteście.:loveu: Asia & Ginger dzięki za wstawienie na spanielki i jeśli tego telefonu nie będzie dziś to poproszę o allegro jutro, dobrze?
-
Dzięki że jestes:loveu: A dogo zaczyna mulić:angryy:
-
Niewiele na razie o niej wiem. Została znaleziona zmarznieta pod mostem. Ludzie ją przygarnęli, ale mają swojego psa i ten nie bardzo toleruje konkurencję. Ci państwo mają także swoje osobiste problemy i chcieli ją oddać do schroniska, ale zgodzili sie jeszcze troszkę ja przetrzymać. Sunia ma na oko 2 lata, dla ludzi łagodna i przytulaśna, nie szuka zwady z kotami ani psami, broni jednak swojej miski :lol: Ma szczepienia przeciwko wściekliznie, p/wirusowych jeszcze nie. Pomóżcie suńce znależć dom, żeby nie zaznała co to schronisko! [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/4723/p1281969.jpg[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/665/p1281968.jpg[/IMG] [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/281/p1281967.jpg[/IMG] [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/30/p1281970.jpg[/IMG]
-
Nie kojarze tego miejsca na zdjęciu u nas. Kiedyś obiło mi się o uszy że w Pawłowicach ma powstać jakieś prywatne schronisko.
-
Ten nie od nas, ale ja mam juz zdjęcia i opis spanielki do adopcji. Na razie do schroniska nie trafi, ludzie którzy ją znależli troszkę ją przetrzymają. Ale dopiero wieczorem, teraz wyjezdżam. Ciekawe z tym ogłoszeniem na jasnecie. Co to za schronisko.
-
No to Aniu, czekamy na wiadomości kiedy i za ile sterylka malutkiej.
-
Pixi mieliśmy wysterylizować w schronisku, ale warunki były tragiczne. Nie wiem jak się Monika umawiała z Anią.
-
Piesek w typie collie juz znalazł swoj kochający dom!
shanti replied to wilczek007's topic in Już w nowym domu
Wilczek mi pisała że ze Skrzyszowa. Dobrze że wreszcie ktoś sensowny się trafił, bo chętnych było wielu ale pozal sie Boże:shake: -
Wiem Clockwork. Na raz pół schronu nie zaszczepimy. Do marca będą zaszczepione te które mają najbardziej "podejrzane" książeczki. Póżniej jakoś tak było śmiesznie, że psy które miały mieć szczepienia w lipcu/sierpniu miały masowo szczepienia w listopadzie. Tu już wszystko wygląda w porzadku. Taką taktykę jak mówisz zaproponowałam, jednak to nie ode mnie zależy.
-
Sunia z guzem /rak?/ -nie udalo sie za TM*- zostal dlug.
shanti replied to monika55's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ona ma nie tylko płacz żałosny. Ona normalnie siada na dupce i przednimi łapkami prosi żeby ją wziąc. Jak to zobaczyłam to mnie rozłożyło. Dałam ją do budynku, gdzie są szczeniaki i chodzi więcej ludzi. Każdemu ją pokazuję, mówię że są pieniądze na zabieg i trzeba tylko sie nią zaopiekować po nim. Ale ludzie wygodne. Niby żałują ale idą dalej. Wziełabym ją do siebie na czas po operacji, ale nie mogę na długo, a jak się dom nie znajdzie to przecież ją do schronu znowu nie odwiozę. Czasem szlag mnie jasny trafia na te jastrzębskie ludziska. Tyle bab pod blokami dupy płaszczy na ławkach z nudów, latem, pod blokami. Siedzą i tylko obgadują, ale zrobić coś pożytecznego to zadnej się nie chce.:angryy: Na ogłoszenia o dt odpowiedziały tylko dwie osoby, Monika sprawdziła i sie nie nadawali. -
W tym tygodniu robimy zaległe szczepienia. Parę psów w 2009 roku zostało "przeoczonych" i nie mają szczepień. Umówię się z p.Bartkiem i jedziemy z tym koksem.
-
Babcinke w zaspę -babcia w cudownym domu u shanti
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Moja Mikusia. :loveu: Dwa dni wolnego i już za nią tęsknię.:-( -
Malamut- depresja, smutek, ciasny boks.Ma dom.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Ta jest za krótko. Na pewno nie miała. Po sterylce była adoptowana w styczniu Majka. -
Malamut- depresja, smutek, ciasny boks.Ma dom.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
A w papierach adopcyjnych, które przeglądałam jest wpisany jako Mamut:evil_lol: Został adoptowany ze schroniska na wybrzeżu. We wtorek zajrzę dokładnie to napiszę. Chyba że zrobi to jutro Wilczek. -
Czy to sznaucerka? kłebek strachu- Mania za TM*
shanti replied to monika55's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wczoraj Mańka była już spokojniejsza i zamerdała ogonem na mój widok. W weekend nie ma remontów. Dla niej taki hotel pod okiem szkoleniowca to byłoby wyjście idealne. -
Marco - popatrz tylko w moje oczy. Juz ma dom.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Oj tak jest niestety. -
Ale się cieszę!
-
Wcześniej już pisałam o wpłatach od Lilu83 i jeszcze dwóch osobach, które wpłaciły bez nicku z dogo. Wybaczcie, ale zapomniałam kto to był, a już raz to było wyjaśnione. Podam więc tylko te osoby, które w wpisały nicki z dogo w tytule przelewu. Lilu 83, dwie wpłaty w styczniu, 200 i 100 zł. Marsi66 300 zł Dwie wpłaty po 50 zł od osób, których nicków nie pamiętam, a wiem że na wątku już pisały, wybaczcie mi:oops: Czyli w styczniu wpłaty na Pixi wyniosły 700 zł Jutro sprawdzę grudzień, bo tam trochę grzebania mam, prowadziłam wtedy bazarki i wpłat bardzo dużo.
-
Lorcia to 5-letnia ,nieco wystraszona, grzeczniutka dziewczynka. Jest bardzo niesmiała i kochana. Nie miała łatwego życia. Jej pani, nałogowa alkoholiczka, niezbyt dobrze się z nią obchodziła. Lorcia wie co to głód, zimno, wie kiedy trzeba zejść z drogi zataczającej się właścicielce. Wie że wtedy najlepiej zaszyć się w kąciku i siedzieć cichutko jak myszka w nadziei że "pani" zapomni o swoim psie. Bo lepiej być zapomnianą, niż kopniętą lub uderzoną. Lorcia boi się gwałtownych ruchów, ale nie reaguje agresywnie. Potrzebuje kogoś, kto obdarzy ją miłością i spokojem. Dziewczynka jest wysterylizowana Wtedy pisałam nie znając jej osobiście. Dziś bym jeszcze dopisała, że mimo tych przeżyć Lorcia nie jest dzika, garnie się do ludzi i ktoś bedzie miał w niej wiernego przyjaciela. A szczeka tak, jakby to ona nałogowo piła:evil_lol:
-
Czy to sznaucerka? kłebek strachu- Mania za TM*
shanti replied to monika55's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moniko, ona ostatnio taka jest nerwowa, ale nie wyjasniłam Ci jednego. Od ponad tygodnia w tym budynku trwają prace remontowo-budowlane. Osiem godzin kręcą się po nim obcy panowie, wiercą, kują, szurają drabinami i wszystkie psy sa tam bardzo poddenerwowane. Strachliwe są jeszcze bardziej wystraszone (ten chudy białasek, co do Ciebie nie wyszedł), psy nerwowe, jak Mańka reagują bardziej niż zwykle agresywnie. Mańka lubi spokój, ale boję się że starszą panią będzie chciała sobie podporządkować. Chyba że pani dziarska i stanowcza. Mańka wyczuwa, że ktoś się jej boi, warczy i straszy zębiskami, ale jak ją przystopować momentalnie sie uspokaja. Musi czuć respekt przed właścicielem.