To wiem, chodzi o psy, żeby nauczyl się je mijac spokojnie bez zwracania na nie uwagi. Na szkolenie bardziej idę by to mi pomogło w życiu codziennym, a nie w wystawach. Wystawy są tylko dodatkiem :) jeśli sędzia normalnie sprawdza zęby to z tym nie mamy problemu, tak samo jak i z jajkami. No i zawsze mieliśmy ocenę doskonała, co mnie mega dziwiło zawsze :p z resztą ja nigdy wystaw mega poważnie nie traktowalam, fajnie było wygrać, ale afery nie robiłam jak przegraliśmy :p no i repa już mamy i jeden wniosek do champion, ale nie wiem czy jest sens tracić kasę dalej, bo na cacibie wygrać w labkach jest mega trudno jak stawka wynosi zawsze powyżej 10 psów, to już trzeba mieć naprawdę super psa, z resztą z reguły wygrywają duże hodowczynie, które w sumie na takie wystawy przyjeżdżają np z 7-10 psami i wszystkie stawki obstawiaja :p więc to dla mnie w tym momencie szkoda kasy, żeby sobie jeździć od tak jeśli to psu nie sprawia przyjemności.