-
Posts
2786 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Diana S
-
[quote name='Avaloth']Ja nie chcę się wtrącać, ale[B] Diana S[/B], mogłabyś wstawić to zdjęcie? Mam od Marty szelki i nie ma żadnych ciętych czy przypalanych końcówek, dlatego zastanawia mnie to po prostu jak to wygląda. Faktycznie w Pitmanie też jest jakby coś takiego, ale to wygląda dobrze, jest ładnie zakończone, i nie wiem czy z tą obrożą od Marty jest coś nie tak, czy ona jest tak po prostu zrobiona. Chyba wszyscy są ciekawi.[/QUOTE] Nie mam obrozy od [B]Marty.[/B]..nie od niej zakupiłam.... a od[B] gops[/B], która przycieła brzegi obrozy i przypaliła taśme...paska wyjsciowego....Nie wiem, dlaczego....
-
[quote name='vege*']Też jestem ciekawa jak to wygląda, co prawda w galerii Misi widziałam tą obrożę i jakieś zakończenie widziałam, ale obroza na zdjęciu była dość daleko i nie było zbyt widać tego wszystkiego.[/QUOTE] Dobrze widziałaś. Tak , jak Ja...ze zakoncznie paska wyjsciowego nie widziałaś.... tego nie dało sie dostrzec, bo nie zostało to uchwycone przez zdjecie.... przedstawione... Dziewczyny... dajcie spokoj.... Mam ta obroze.... Jest dla dalmatynczyka..... Jedno wiem, ze jak wszerz i wobec nie zobacze obrozy nie kupie... ta obroza została przedstawiona z najlepszej srony..... a ta najgorsza została pominięta..... Dla chartów obroze kupujemy na stronach do tego przeznaczonych..... Pierwszy raz zakupiłam w ten sposób obroze..... i sie nadziałam... mówi sie trudno, a zyje sie dalej.... dalmatynczyk otrzymał prezent w postaci zakupu od swoich Panstwa- cioci [B]taks[/B] trzy obroze. Jest bardzo zadowolony......Prezentuje sie prawie, jak chart... :)
-
Nie robie hallo takie ze, grzecznie zwracam uwagę i prosze, o opinie Twojej kolezanki.... dlaczego nie nadmieniła, ze obcieła brzegi obrozy i opaliła taśme.... Aaaa.....robie hallo takie, ze nigdy w ten sposób nie zakupię obrozy.... to jest własnie moje hallo.....
-
[quote name='Agnes']Szkoda ze pewnych standardow wymaga sie od innych, ale od siebie juz nie...i bardzo mnie dziwi Twoja postawa Diana S i nagly zanik pamieci. Pisalam maile, pisalam pw - wchodzilas na dogo wtedy, to akurat jest latwo sprawdzic, Doczytalas, ze gops tu nie ma? jak niby mam jej to powtorzyc? telepatycznie? Skoro jestes tak oburzona, wstaw zdjecia bedziemy miec pelny obraz, bo poki co znamy tylko Twoje slowa (ktore jak dla mnie NIC nie znacza)[/QUOTE] Nie pamiętam Cie....nie mozesz sie z tym pogodzić?..mnóstwo osob pisze do mnie na dogo...dlaczego mialabym Cie pamiętać? daj mi jeden powód, bym miała Cie zapamiętać.....?! Dowiedziałam sie, ze obroza jest od [B]Martusi[/B]........ Nie wiem ile bierze [B]Marta[/B] za taka obroze, ale wiem na pewno, ze nigdy przenigdy nie kupię w taki sposób obrozy dla psa, jak to zrobiłam.... kupujac od Twojej kolezanki.... Teraz juz wiem, ze takie cuda szyje [B]Marta[/B]....
-
[quote name='Migori']:confused: A było inaczej ? Dobra nieważne... [B]Dla mnie oczywistym jest, że wysyła się rzeczy wyprane, czyste... ale ja to jestem ja... dziwna ze mnie osóbka - lubie porządek[/B].[/QUOTE] Ja tez tak uwazam...chodz zauwaz babo, ze inni swoje ciagna w zaparte.....
-
Napisałam, jaka była moja rezygnacja...grzecznie milczałam... bo nie jestem codziennie na dogo.... Wysyłałaś mi maile? Zartujesz..... Ty nie musisz sie ze mna dogadywać.... Pisałam, o obrozy, ze jest nie taka, jak została przedstawiona.... czyli nie została przedstawiona.... jak na to zasługuje .... Ty mnie prosisz, o fotki obrozy? zapytaj swoja kolezankę... dlaczego obcieła brzegi paska i opaliła taśmę......bo ja tego nie rozumiem....
-
[quote name='Migori']Myślę, że Agnes między innymi chodzi o to, że można po prostu napisać - rezygnuję... nikt sie nie pogniewa i nie będzie zły z tego powodu. A tak, to człowiek sie zastanawia co sie stało, co stało się z pieniędzmi, czy wiadomości dochodzą itd. Tak łatwo teraz skontaktować się z drugą osobą... [B]Ja z Tobą rozmawiałam na pw i nie było najmniejszego problemu, dogadałyśmy sie bardzo dobrze.[/B][/QUOTE] ;) Jak milutko.....
-
[quote name='Unbelievable']Jeżeli chodzi o Marchewkowy, to u mnie transakcja przebiegła bez żadnego problemu, parę dni po wpłaceniu pieniędzy miałam smycz w domu, dodam że w stanie prawie idealnym (no bo idealne to tylko ze sklepu a i to nie zawsze) i za bardzo niską cenę...[/QUOTE] Zaznaczam, ze Marchewkowy pisała mi, ze ma brudna obroze pytajac mnie, czy ma ja wyprać, czy sama to zrobie..... Dla mnie to dosc dziwne pytanie... Jak sie kupuje obroze to sie kupuje czysta, a nie brudna.... czyż nie?
-
Wybacz, to ze ucichlam nie ma nic wspolnego z tym, ze pieniedzy nie chcialam w placic. Przepraszam ze nie siedze codziennie na dogomani jak ty. Mowisz, ze to moj nie pierwszy wyczyn, oj widze ze bacznie sledzisz moja obecnos na dogomani. Jeszcze raz, jezeli nie wplacam pieniedzy za obroze, badz milcze nie ma nic wspolnego z tym, ze chce "wyludzic" towar nie placac za niego. ...bo tak sie nie da.... Zawsze mowie jezeli cos zamawiam:[B] wpierw wplacam pieniadze pozniej otrzymuje towar.[/B] Jesli Ciebie "zwodziłam" a tak to odbierasz....przykro mi.... zrezygnowałam z Twojego zakupu i tyle.... Ciezko Ci sie z tym pogodzić? Jak pisała gops, obroza była noszona 2 x przez psa.. czyli jest nowa tak? Tutaj nie chodzi, o to ze była noszona przez psa wiecej niz 2 x...pies mogł ja nosić miesiac... Obroza została zniszczona, brzegi paska sa obciete i taśma przypalona...o to chodzi, ze o tym nie było mowy..... a szkoda.... A tak, dla twojej wiadomosci zamowilam tutaj dwie obroze za ktore zaplacilam.
-
[quote name='Agnes'][B]Diana S[/B] poniewaz gops nie ma w domu, to nie ma jak Ci odpisac, a pamietam Cie az za dobrze z naszej ostatniej transakcji. Skoro postanowilas napisac do gops publicznie na forum, ja rowniez wyciagne pewnie sprawy. Czy pamietasz jak poprzednio kupilas ode mnie obroze? Jak klamas, pisalas wiele razy ze zrobilas przelew? Ze juz robisz, ze obroze kupujesz? Czekalam [B]2 tygodnie[/B] pieniedzy nie otrzymalam, a ty dalej [B]klamalas[/B] Nie wytrzymalam, odkad ponownie pojawilas sie na forum planowalam to napisac, ale myslalam nie bede tego wyciagac tutaj, zachowam to dla siebie. Ale wlasciwie to czemu? Niech inni wiedza, jaka jestes "uczciwa" osoba.[/QUOTE] Ja Ciebie w ogole nie pamiętam..i nie pamiętam, co zamawiałam.... Jak nie przesłałam pieniazków, widocznie zrezygnowałam.... Stad to moje grzecznosciowe "poczekaj"... Nie widze nic w tym złego.....Obroze miałam kupic, tak?, a nie kupiłam... Moglam sie rozmyslic..... i tak tez zrobiłam.... bardzo grzecznie.... Ta obroza, która kupilam- nabyłam.... ja nawet za nia 1 zł. bym nie wzieła.... oddałabym ja za darmo do schroniska..... Mnie byłoby wstyd sprzedawać taka obroże, w jakim jest stanie.... za taka cene... 22 zł to nie duzo.... Ale chodzi, o to, ze osoba nie pokazała i nie przedstawiła, ze brzegi paska sa obcięte i przypalone... nawet nie wiem, dlaczego...
-
[quote name='gops']źle trafiłam z rozmiarem, może komuś innemu podpasuję? 35-44cm [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/43/dsc01273am.jpg/"][IMG]http://img43.imageshack.us/img43/2420/dsc01273am.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/QUOTE] Jestem zszokowana [B] gops[/B], Twoja postawa. Zakupiłam tą obroze.... wszystko ładnie, jednak obroza nie była noszona przez psa dwa razy, jak pisałaś.... Widać to po obrozy, ze pies ja nosił nie dwa... ale nie w tym rzecz. Brzegi paska sa obciete po bokach, jednoczesnie przypalony materiał... obroza jest przybrudzona....Dlaczego tego wczesniej nie napisałaś? Tak sie nie robi.... [B]Marchewkowy[/B], jak ktoś kupuje obroze to nie kupuje obrozy brudnej, prawda? Kupiłabyś obroze brudna? Twierdzac, ze twoja obroza jest brudna, bo jest zółta... no i? Trzeba ja wyprać, przed wysłaniem do odbiorcy, ( czyli mnie) a nie pisać, ze obroza jest brudna, bo ma kolor zołty, i czy masz ja wyprac.....? Czy sama to zrobie.... Dziewczyny tak sie nie robi..... Jak ktoś zakupuje obroze wymaga, zeby obroza była czysta prawda? Czy moze sie mylę?
-
Prowadzimy nasze psiury tylko na linkach fleksi do 50 kg ... Na zwykłej lince, nie potrafie prowadzić psa...
-
A, my po Naszych psach nie sprzatamy i nie czujemy sie z tym zle..... kiedyś sprzataliśmy, teraz mówimy Nieeee....
-
[B]Migori[/B], jestem zainteresowana Twoimi obrózkami...za ile ta pomaranczowa i brazowa? ile one maja cm. dł?
-
Zanieś to do krawcowej, niech ona oceni, czy da sie coś z tym zrobić....
-
[quote name='Migori']Diana S, uważaj co mówisz bo Cie tutaj zjedzą... wiesz sami znawcy, krąg wzajemnej adoracji... przykre że ze szkodą dla psa.[/QUOTE] A, niech jedza.... wiem, ze filc jak i dred nie bierze sie od niejednego czesania.... I nie potrzeba do tego spaniela, by wiedzieć, jak sie filc, dred tworzy.... Moze co niektórym wikipedia pomoze...jak to nie pomoze... nikt im nie pomoze :)
-
[quote name='omry'][B]Lucky[/B] nie przejmuj się, Migori lubi się czepiać. Przecież jedno zdjęcie mówi wszystko :grin: Wiem, jak wyglądała sierść pseudospanielki mojej koleżanki, gdy miałam góra dwanaście lat, bo później się już ze wsi wyprowadziłam, ale wychodziłśmy z psami czesto. Nad rzekę, na łąki, na pola.. Pies często tak wyglądał po całym dniu biegania. O dziwo był zadbany :lol: Żaden smród, żaden bród i żadne ubóstwo..[/QUOTE] [B]Migori[/B] nie czepia sie, a miała rację co do zdjecia spaniela...ze całe ucho od wew. ma w dredach... i nie dziwota, ze tak sie oburzyła, bo to zdjecie psa z filcem nie wyglada dobrze, a wszyscy wiemy, ze dredy, filc nie bierze sie od niejednego czesania....
-
[quote name='stroosia83']A tu jeszcze przykład chamstwa jakie nas spotkało: To było jakoś jesienią, po pracy wzięłam psa na długi spacer (pies na smyczy i w kagańcu) i tak sobie doszliśmy do takiego skwerku, przy którym jest jakaś piekarnia, apteka, spożywczaki i sklep chyba z elektryką (czyli ogólnie miejsce uczęszczane przez ludzi), no i właśnie z tego sklepu z elektr. otwierają się drzwi, wylatuje mastiff angielski, a za nim drzwi się zatrzaskują. Pies bez kagańca, bez właściciela i oczywiście jak nas zobaczył, to zaczął zmierzać w naszą stronę. Ja oczywiście w tył zwrot, ale przed psem nie ucieknę (niestety tak szybko nie biegam), więc gaz do ręki i jak tamten pies był już przy nas to tym gazem dostał po pysku i się wycofał. No i wtedy zza rogu tego sklepu wyskakuje na mnie jakiś gość z "mordą", co ja temu biednemu psu robię, bo przecież to jest pies jego kolegi i on jest łagodny, a ja mu tu gazem psikam i że ja to jestem...... (i tu poszła wiązanka wszystkich niecenzuralnych słów, jakich można użyć w stosunku do kobiety) i poleciał po właściciela psa do tego sklepu. Wściekłość mnie ogarnęła już taka, że myślałam że eksploduję i czekam na tego właściciela, żeby go opierniczyć, że takiego bydlaka, bez kagańca i bez żadnego nadzoru puszcza z taką naiwną nadzieją, że mnie przeprosi i powie, że mam rację i więcej tak nie postąpi. No ale nadzieja matką głupich. Właściciel wyleciał z jeszcze większą "mordą" niż jego kolega i równie niecenzuralną wiązanką pod adresem mojej osoby. Wezwałam policję. Panowie policjanci najpierw wysłuchali mojej wersji i poszli do sklepu porozmawiać z właścicielem i zobaczyć tamtego psa. No i sprawa skończyła się tak - policja przyznała mi rację, szczególnie jak zobaczyli tamtego psa, to twierdzili, że każdy miałby prawo się bać, gdyby takie bydlątko biegło w jego kierunku, no i oczywiście kwestia puszczania psa bez opieki też jest bezsporna, bo to jest niedopuszczalne i karalne, ale..... ja jestem jedna, a tamtych panów jest dwóch. Właściciel oficjalnie się nie przyzna i mandatu nie przyjmie. Jeśli będę chciała, to mogę założyć mu sprawę, ale on ma świadka a ja nie, więc jestem na straconej pozycji, bo świadek poświadczy "taką bajeczkę", że w konsekwencji będę im musiała zwracać jeszcze koszty leczenia, bo ten gaz psu oczy uszkodził. No absurd totalny. Policjanci powiedzieli, że niestety są bezsilni i mogą na tamtym właścicielu wymusić jedynie, żeby mnie przeprosił za to, że mnie zwyzywał. Ja za przeproszeniem miałam w dup... te przeprosiny, bo w tym wszystkim chodziło mi tylko o to, że nie można psa tak puszczać bez nadzoru i tamten właściciel to powinien zrozumieć.[/QUOTE] Ludzie to maja kochana wyobraznie i tyle..... U mnie jest taka sytuacja, ze małe pimpuśie biegaja sobie luzem, bo co? bo sa małe i nic nie zrobią drugiemu psu...Dobrze, jednak taki terier, jak to terier badz mini sznaucer podlatują do moich psów z jazgotem. Jak to charty- pobudzaja sie na widok małego psa, który kolo nosa im skacze.... Siłuje sie, próbuje zapanować nad psami, psy całkowicie rozkojarzone .... A, wł. maja to glebko w nosie.....
-
Masz dwa jamniki i dobka? a chwalisz sie "ubraniem" dobermana ?..... pokaz prosze wszystkie "ubrania" Twoich trzech psow..... Sami mamy trzy psy w tym dwa borzoje i dalmatynczyka..... garderobę maja pokaźna..... :)
-
[B]stonko[/B], jaki smutny wątek..... matko kochana...mnie sie serce kraje......
-
Szukacie pilnie domku tej suczy, a tutaj [B]Paweł Y[/B] jest bardzo chętny na psa.... dlaczego do niego nie uderzacie z prośba?
-
[quote name='Pawel_Y']Mam go na swoim profilu:)[/QUOTE] Mało go widać...wstaw prosze normalne zdjecie....
-
[B]Pawel[/B], a mozesz pokazać Nam Twojego spaniela?
-
Mia jest cudna..... Tej damie przydałoby sie solidne odchudzanie, jak mozna doprowadzić do takiego stanu psa..... :( [url]http://img215.imageshack.us/img215/9285/p1110326.jpg[/url]
- 4531 replies
-
- bielsko - biała
- dalmatyńczyk
- (and 9 more)
-
[B] Amber[/B], a wszystkiemu tak naprawde winni sa ludzie.... Sama mam dalmatynczyka... Piszesz, ze dalmat chodzi z dziewczyna luzem i nic jej nie powiedziałas? Nie życzysz sobie by jej pies był blisko Twojego psa.... Nie i juz..... Ty bardziej, ze trzymasz psa na smyczy.... [URL="http://www.dogomania.pl/members/15614-motyleqq"][B]motyleqq[/B][/URL] To co opisujesz to normalne zachowanie wśród zwierzat.... .... Powinnaś to przewidzieć...