-
Posts
181 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gosia&Fuks
-
No to sobie z Agatą pewnie jeszcze trochę poczekamy az ktoś odpowie...:roll:
-
No to sobie z Agatą pewnie jeszcze trochę poczekamy...:roll:
-
Pogoda paskudna ale mam nadzieję, że trening dzisiaj będzie. Ja i Marta + kundle w każdym razie będziemy:cool3: ...no i byliśmy (tylko my) ale coś nam chyba umknęło, bo na kartce jest napisane, że dzisiaj trening :( Pomokłyśmy pół godzinki i do domku, ale przynajmniej psy miały spacer. A jutro też trening odwołany?
-
A ja bym chciała wiedzieć, czy już coś wiadomo w naszej sprawie (mojej i Marty) bo na PW nie mogę się doczekać żadnych wieści (ani dobrych ani złych) a zbliża się termin wpłacania zaliczek i chciałabym wiedzieć, na czym stoimy (chociaż pewnie na liście rezerwowych, skoro wieści nie ma). Ale pełna wiary czekam na odpowiedź, bo nic innego nam nie zostało.
-
Hmm... a liczba wbitych tyczek nie powinna być parzysta? No chyba, że ta jedna to taka zapasowa jest ;)
-
hmm... a będzie opublikowana lista rezerwowych? Jestem ciekawa jak daleko w kolejce jestem na pokój;)
-
No to my sobie raczej pod te namioty pojedziemy i będą wakacje z prawdziwego zdażenia (z biwaczkiem:razz:) tylko szukamy jeszcze opiekuna dla Marty i transportu dla dwóch osób z psami i bagażami (oczywiście dołożymy się do kosztów przejazdu:cool3:). Przygarnie nas ktoś do autka?:razz: ____________ Jednak nie wiem czy pojadę, bo tata mnie nie chce puścić. W końcu co innego jak mieszka się w domku, a co innego jak w namiocie, a co się stanie jak przez tydzień będą ulewy? Najpierw spróbuję się dowiedzieć które jesteśmy na liście rezerwowej, bo jak na początku (chyba tylko my takiego maila dostałyśmy) to może jeszcze te dwa miejsca się zwolnią i normalnie pojedziemy, a jak nie, to nie wiem co z tego będzie:(
-
Mam pytanie o co chodzi: zgłosiłyśmy się z Martą (na jednego maila, ale dwa zgłoszenia) na obóz niedługo po wstawieniu formularza, przyszło potwierdzenie, a po kilku godzinach, że to nieważne... to chodzi o mnie czy o Martę? Czy może obie? Ktoś miał taką samą sytuację? O co tu chodzi? A ja się tak cieszyłam.... pewnie zaraz dostanę wiadomość, że ta druga też nie jedzie...:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Może to jakieś nieporozumienie? A jak nie, to chyba przynajmniej wyjaśnienie się należy, bo naprawdę mi zależało, żeby tam pojechać.
-
Jadę! Jadę! Na pierwszy początkujący-średniozaawansowani!!! Dzięki Agata;) Już się nie mogę doczekać:multi: (Marta też się dostała).
-
Pisałam, pisałam, ale dopiero wczoraj w nocy dostałam odpowiedź (albo dzisiaj bo na godzinę nie patrzałam, ale coś koło północy) dlatego napisałam ogólnie na forum, no ale teraz już wszystko jasne. Jeśli się dostanę, to jadę na pierwszy turnus;) Oczywiście nie ten Grygarowy. Ale wściekła jestem, bo informatykę kończę 7:55, a zapisy od 8, więc pewnie dopiero po szkole... a tyle chętnych na ten turnus... obym się dostała.
-
[quote name='Magda i Saga']Gosiu, zgłaszaj się na obóz. W Płocku na zawodach porozmawiam z oorganizatorami i ustalimy warunki[/quote] A jak by nie było możliwości oddania pieniędzy to do tego 15 kwietnia można się rozmyślić przed wpłaceniem zaliczki? Bo rodzice się zgadzają tylko pod warunkiem, że zakład częściowo pokryje koszty, bo to jednak nie małe pieniądze, a do tego dochodzą dodatkowe wydatki np. klatka (z kieszonkowego nic nie opłacę, bo już wszystko na kurs poszło;))
-
Mam pytanie w sprawie fortowego obozu. Mój tata dostaje w pracy jakieś zniżki na kolonie i obozy dla swoich dzieci (ostatni rok się łapię), ale firma wpłaca pieniądze na konto organizatora i to tego samego dnia w którym jest wyjazd lub dzień przed (nie wiadomo jak będzie dokładnie w tym roku, ale na pewno coś takiego będzie). A więc czy można wpłacić najpierw zaliczkę, potem drugą wpłatę, a kiedy firma prześle pieniądze do organizatora dostać je spowrotem? (Pytam, bo kiedyś już mieliśmy taką sytuację, że w ostateczności mój wyjazd był opłacony dwukrotnie, i nikt nam pieniędzy nie zwrócił). Proszę o szybką odpowiedź. Proszę kogoś upoważnionego o odpowiedź, bo zapisy już od północy, a od tego zależy, czy mogę jechać czy nie, a pisałam już wcześniej tu i na PW i nikt mi nie odpisał.
-
Mnie rodzice PKP nie puszczą:( Nie dość, że nigdy nie jeździłam, i mam kiepską oriętację jeśli chodzi o różne środki lokomocji (ja to nawet we własnym mieście potrafię się zgubić:P) a co dopiero jeszcze jechać z 25kg klatką, zapasem karmy i bagażami na tydzień i prawie 30kg psem:-o Chyba nie odważyłabym się zawet próbować:shake: A więc liczę na to, że ktoś się zlituje, a jak nie, to nici z wakacji i tyle...
-
Mi też się marzy obozik, już rozmawiałam z rodzicami, no i są dwa podstawowe problemy: szukam kogoś z Bydgoszczy, komu mogłabym się wepchnąć do samochodu z moim kundlem, bo niestety nie ma kto mie zawieść, i przy okazji opiekuna, żeby rodziców nie ciągnąć ze sobą, gdyż to nie są ich wymarzone wakacje życia, a druga sprawa do organizatorów: Może nie potrafię tego dokładnie wyjaśnić, mam nadzieję, że się domyślicie. Praca mojego taty płaci (częściowo) za kolonie obozy itp. (ja się jeszcze na to łapię) ale oni wysyłają pieniądze chyba w dzień wyjazdu i do organizatorów, i czy jest możliwość, żeby zapłacić te wszystkie zaliczki itp. a jak firma zapłaci drugi raz to odebrać spowrotem te pieniądze? Może brzmi to dziwnie, mam nadzieję, że sie domyślcie o co mi chodzi. Oczywiście jak by ktoś zmieścił nas w swoim autku, to my się chętnie dołożymy do kosztów przejazdu;)
-
Szkoda, że nie doczytałyśmy, że dzisiaj też jest trening i dopiero na spacerku przed 14 jak mijałyśmy sekcję, to się zoriętowałyśmy, ale już nie było sensu wchodzić... to chyba pierwszy trening w tym roku, który ominęłyśmy, ale z psami i tak było wesoło. A jutro zaczyna się kurs, nie możemy się doczekać:diabloti: My dzisiaj jednak o 10 wpadniemy po frisbee, możemy pomóc przy rozkładaniu przeszkód:razz:, a potem wyjdziemy na spacerek i wrócimy o tej 12, ale psy raczej będą z nami. Najwyżej przywiążemy je przed furtką na kursie:evil_lol:.
-
To my na 12 będziemy w niedzielę (będziemy musiały się nawzajem pilnować, żeby nie przyjść na 10:lol:). A można wziąść ze sobą kundle? Od razu zaliczyłybyśmy z Martą i psami spacerek po spodkaniu.
-
Czyli w niedzielę psy zostają w domach? A ja myślałam, że już sobie pobiegamy. Fuks nie będzie zapewne zachwycony tym pomysłem:lol: A o co chodzi z tymi rozmowami z instruktorami? Czy wszystkie treningi są w takich późniejszych godzinach? To by się nawet dobrze składało, bo nie będę musiała opuszczać zajęć przez próby do bierzmowania i samo bierzmowanie.
-
Czy w sobotę też będzie trening, na który możemy przyjść, czy dopiero w niedzielę? Już sobie wyobrażamy, jak awansujemy z "gościnnie ćwiczących" na "kursantów":cool1: To będzie prezent urodzinowy dla Fuksa, bo jutro będzie obchodził pierwsze urodzinki:loveu:
-
A nas to już chyba nic nie zniechęci:lol: Jeśli jutro po południu też jest trening, to my jak zawsze chętne (może umiejętności nie mamy, ale chęci napewno):cool1: A kurs zaczyna się już za tydzień:crazyeye: Nie możemy się doczekać:loveu:.
-
W sobotę mamy próbę do bierzmowania o 10:( Ale zrobimy wszystko, żeby dotrzeć na czas. Najwyżej pogadam z księdzem, jest fajny, więc może wypuści nas szybciej i ewentualnie się trochę spóźnimy. A Fuksowi już się zdaża jęczeć, i potrafi świetnie wyczuć kiedy jest trening, a jeśli nadal wydaje mu się, że pakuję się za wolno, to zaczyna śpiewanie i podgryzanie po kostkach... już się boję, co będzie potem.
-
To my jutro przyjdziemy (z Fuksem i Fartem), i na oczywiście spodkanie organizacyjne 9 marca też:) Już nie możemy się doczekać, bo dwa tygodnie bez agility to była prawdziwa udręka.
-
Czyli trening w sobotę/niedzielę? Pytanie jak zawsze to samo. Czy możemy przyjść?:razz: Tym razem Fart będzie mógł iść już z nami, bo z tego co wiem minie mu kwarantanna po szczepieniach, a więc będą z nami dwa rozbrykane kundle.
-
Kiedy będzie najbliższy trening na który możemy się wprosić? Nadal z jednym psem. (Nie wiem czy nie będę musiała się zwolnić z kawałka spodkania do bierzmowania). A tutaj co wyrabiają nasze psy: [URL="http://pl.youtube.com/watch?v=LoFNLQozIm0"][COLOR=#3f702e]http://pl.youtube.com/watch?v=LoFNLQozIm0[/COLOR][/URL]
-
Szkoda, że zajęć nie będzie, ale jak by ktoś się jednak wybierał na trening to my zawsze chętni;) A piesek należy do Marty, wabi się Fart (a na torku raczej będzie wołany Freak, bo łatwiej się wymiawia) był raz nawet na zajęciach, ale mało osób było wtedy i tylko obserwował wszystko grzecznie z kocyka. Fart jest szczeniakiem, ma teraz pewnie trochę ponad 4 miesiące, był wzięty ze schroniska. Trafił tam cały miot (chyba z 8 szczeniaków:crazyeye:) ale ten od razu nam się spodobał, bo był tak samo szalony jak Fuks i tylko zabawa mu była w głowie, nieczego się nie bał. Marta stwierdziła, że jak udało by się jej kupić psa z rodowodem, to na pewno nie starczyło by jej na kurs, więc wolała dać szansę jednemu ze schroniskowych psów i ćwiczyć razem z nim. Fuks & Fart (od razu przypadli sobie do gustu) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/122/f91fe23dfe9bc50e.png[/IMG][/URL] Zaraz po przyjeździe do nowego domku zaczął domagać się pieszczot [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images28.fotosik.pl/147/bee0330d53e6b617.png[/IMG][/URL] Ma dosyć nietypowe pręgi (trochę jak tygrys) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/120/134136c1468fb2de.png[/IMG][/URL] ...i nie widzi świata poza Martą i zabawami z Fuksem i piłeczką, a do tego straszny z niego żarłok [img][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/120/efe17a7e07432bf1.png[/IMG][/URL][/img] Prawdopodobnie będzie średniej wielkości (do 20kg, przynajmniej tak mówił weterynarz) Jak znajdę kogoś chętnego na agility, to z pewnością powiem mu o kursie;)
-
A ja jak zwykle mam to samo pytanie:cool1: czy w weekend ktoś ćwiczy (bo nie wiem, czy jakiś zawodów nie ma), i czy możemy się wprosić?:cool3: Na razie ciągle z jednym psem, ale jak Freak będzie już po szczepieniach i kwarantannie, to też pewnie zacznie przychodzić z Martą;) wogóle to się okazało, że on ma już 4 miesiące albo więcej, a nie jak w schronie mówili, że 2... ale to lepiej, bo szybciej będzie mógł zacząć ćwiczyć, a straszny z niego rozrabiaka:diabloti: No i czekam na więcej fotek pyreczki;)