-
Posts
181 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gosia&Fuks
-
U mnie już nie pada przychodzić czy nie? ...nie pada więc idziemy. Najwyżej zaliczymy już spacer.
-
Zapewne będziemy (my + 2 kundle)
-
A kiedy najbliższy trening? Możemy spróbować z Martą zrobić jakieś fotki, ale raczej nic ciekawego z tego nie wyjdzie, więc można już szukać innego fotografa:evil_lol: za to klateczka bardzo fajna :)
-
[quote name='Magda i Saga']Gosia i Marta. Może byście powklejały trochę zdjęć z treningu i wogóle zostały nadwornym, treningowym fotografem, nie tylko waszych psów :-)[/quote] Aparaty które mamy (oba takie same wygrane za moją makietę w konkursie międzyszkolnym) chociaż podobno mają stabilizator obrazu na psy jakoś to nie działa, nawet na mojego wolnego, wielkiego i rudego, a co dopiero na rozpędzone pyrki (żeby nie było próbowałam):lol: Więc tylko filmiki (jakości takiej jak np. ten z Oxą czyli lekko mówiąc nienajlepszej) kręcimy żeby sobie potem powytykać co która mogła zrobić lepiej i pośmiać się z np. naszego kursowego biegania, albo przypomnieć np. niedzielną akcję Fuksa przy drugim przebiegu za slalomem:evil_lol: Jakiś czas temu zabrałam się za zbieranie na lustrzankę, ale chyba nic z tego nie będzie, bo wczoraj wydałam wszystko na klateczkę dla Fuksa:roll::lol:
-
A my z Martą czekamy ma natchnienie, trochę czasu i ładniejszą pogodę, żeby sobie móc fotki porobić. A z niedzielą mam nadzieję, że uda się jakoś dotrzeć, Marta z tego co wiem na pewno będzie, a ja będę marudziła rodzicom o szybki powrót od dziadków i mam nadzieję, że na trening zdążę.
-
Kiedy będzie najbliższy trening?
-
Odzyskałam neta:multi: Kiedy można przyjść pobiegać?
-
Jutro kończy się nam umowa na Internet nie wiem jak długo nie będę miała dostępu na dogo, więc wszelkie info. odnośnie treningów itp. proszę pisać na kom. 787269118 (dla tych, co jeszcze nie mają ;)).
-
Jutro? Też chętna:lol: Wypragli toru jesteśmy po tej kastracji i chcemy pięknie wykorzystać ostatnie chwile wakacji... jeśli tor by był wolny i trening miał by się odbyć, a brakowało by chętnych do taszczenia przeszkód to my czekamy na info:razz: ... a gdybym na dogo nie zaglądała (co jest mało prawdopodobne) to można pisać na gg: 8536655 lub kom. ;)
-
Będziemy (my, czyli ja, Marta i dwa wyszczekane kundle ;))
-
...i co z weekendem? My jak zawsze chętni :razz:
-
Słyszałam, że w tygodniu ma być trening... My bardzo chętnie poskaczemy i czekamy na jakieś konkrety;)
-
Ehh... pogoda taka sobie ale niedługo wychodzimy i na pewno z Martą będziemy więc mamy nadzieję, że kluczyki przyjadą i bramy do raju będą otwarte:razz: Bo inaczej niewybiegane psy zrobią nam w domu piekło:diabloti:
-
My z Martą sprzeciwu nie zgłaszamy, znowu trochę pozawadzamy ;)
-
Ja proponuję na 18 (jutro?) dzisiaj już na pewno nie dotrę ale jutro już będę marudzić rodzicom od rana, że chcę wracać do domu.
-
Dzięki za fotki, rakiety rzeczywiście by się przydały, za to na pamiątkę z Torunia przywiozłam sobie w butach z kilo piachu, ale i tak świetnie się bawiłam. A jak z treningami w weekend? Bo nie wiem czy i kiedy wracać z wakacji;)
-
A mnie wogóle nie będzie, nie zdążę wrócić z Poznania... :( Ale za to wczoraj zaliczyliśmy Toruń :D
-
Będzie jeszcze jakiś trening przed sobotą? Jednak rodzice mnie zawiozą do Torunia i boję się, że wogóle nam nie pójdzie po tak długiej przerwie.
-
Ja bym bardzo chciała być, ale nawet przy dojeździe pociągiem musiałabym znaleść kogoś pełnoletniego, żeby robił za opiekuna psa w pociągu, do tego z dworca jest na miejsce chyba 9km (piechotą iść?) a do tego sam pokaz późno i powrót nocą pociągiem (jeszcze trzeba te 9km na pociąg dojść i żeby jeszcze akurat jakiś jechał) to mi nie bardzo odpowiada :( Nie wiem, czy przez tydzień uda mi się coś wykombinować...
-
Wróciłam brudna, zmęczona, ale bardzo szczęśliwa:D dziękuję za pożyczenie mi Sagi:loveu:, wożenie mnie w tą i spowrotem i w ogóle za wspaniale spędzony dzień :D:D:D
-
Szwy nie miały być zdejmowane, to chyba takie co same się rozpuszczają czy coś takiego, wet mówił, że po tygodniu może wrócić do treningów, a ten pokaz strasznie mnie kusi... psa też już roznosi, coraz trudniej z nim wytrzymać... jak widać zabieg nie wpłynął nic a nic na temperament:diabloti: A jak bym jutro przyszła i na Skach lub Mkach i oszczędnie biegała i jak dobrze pójdzie to pokaz też na obniżonych?
-
Kiedy najbliższy trening? Mamy wielkie zaległości i nie zamierzamy już opuścić żadnego treningu :]
-
Dziękuję za wszystkie rady i namiary na wetów, niestety znowu sąsiedzi zrobili coś z netem i odzyskałam dopiero wczoraj, a od piątku byliśmy umówieni w KORZE na zabieg, więc uznałam, że dzień przed zabiegiem nie ma sensu kombinować i przepisywać się do innej kliniki, a KORĘ wybrałam bo słyszałam o niej sporo dobrego, jest dobrze wyposażona, łatwy, szybki dojazd i wrazie czego otwarta 24h na dobę, chociaż teraz pewnie poszłabym tam: [URL]http://www.animal.bydgoszcz.pl/[/URL] gdybym miała wybór. Fuks już wykastrowany, obyło się bez żadnych komplikacji i przed chwilą przywieźliśmy go do domu. Jak do końca otrzeźwieje i zaczniemy chodzić na spacery to się okaże, czy to coś dało, ale nie żałuję, że go dałam na zabieg. Przez tydzień muszę go oszczędzać, a potem wracamy na treningi:multi: Już nie mogę się doczekać, chyba się uzależniłam od tego. Za to niestety ta "weerynarz" u której byłyśmy wcześniej z Martą okazała się bardzo przekonująca i Marta powiedziała, że za duże ryzyko i nie da wykastrować swojego psa...:angryy: Bo co tam moje gadanie przy opini weta... Prosiła żebym spytała, kiedy biega rekreacja, więc chyba z sekcji narazie zrezygnuje (przez to latanie do suk).
-
Gratulacje, śliczna czekoladka :loveu: Ja już z Włoch wróciłam i okazało się, że zostawienie rodzicom Fuksa pod opiekę na 11dni okazało się najlepszym sposobem żeby udowodnić im, że kastracja jest niezbędna i teraz sami mnie ponaglają:lol: no ale jak nigdy wcześniej nie wychodzili z moim psem na spacer (bo im nie pozwalałam) to co się dziwić:evil_lol: Sprawdziłyśmy już kilka klinik, pieniądze odłożone i zastanawiamy się którą ostatecznie wybrać, chyba przy Korze zostaniemy (gdyby ktoś znał dobre kliniki w Bydgoszczy to namiary na PW proszę). Na kastrację chcę iść w przyszłym tygodniu najpóźniej za dwa, a Marta nie jest jeszcze do końca zdecydowana, bo w jedej klinice to wet. nam takie bzdury naopowiadała, że pies będzie tył i się rozleniwił i że wtedy o agility to nie ma już co marzyć że Marta na serio chyba się wystraszyła, a ja myślałam, że tą wet. zaraz:mad: Wyraźnie nam odradzała, nawet mówiła, że to niepotrzebne okaleczanie psa... chyba więcej już tam nas nie zobaczą. Za torkiem bardzo tęsknimy i my i psy są niewybiegane, mam nadzieję, że szybko wrócimy i już nie będzie problemów z suczkami.
-
Nas chyba nie będzie (mnie i Marty + kundli) przez jakiś czas, czeka mnie rozmowa z rodzicami o kastracji Marta też chce swojego ciąć i do tego czasu chyba nie będziemy chodzić jak mają zachowywać się tak jak ostatnio...