To Soni się niezbyt podobało?:eviltong: Cięzki ma zawód ta pani... coś psy jej nie lubią:cool1: Czekamy na fotki:loveu:
A... chciała się otruć... trutką na mrówki... prawdopodobnie spadła z pułki ze spiżarki a ktoś zostawił otwarte drzwi... wiec ja sobie wychodze a zuza je biały proszek na dywanie:eviltong: Obyło się na dwóch zastrzykach, dobrze, że to na mrówki było a nie na szczury, wtedy mogło by być gorzej... ale Zuzka była w depresji przez pare dni:evil_lol: fryzjer i weterynarz w jednym dniu - to nie na jej nerwy:eviltong:
Sonia nie bądź taka:eviltong: chociaż jedno malutkie zdjęcie ;)
Swoja drogą Modliszko musisz jej teraz pilnować, moja psina po pierwszej wizycie u fryzjera chciała popełnić samobójstwo:evil_lol: wylądowałyśmy w Łodzi po 21 w całodobowej lecznicy:roll:
Modliszko z ogłoszenia nikt do ciebie nie zadzwoni... ogłoszenie się ukazało, jest bardzo ładne i widoczne ;) tylko, że kontakt jest podany tylko do schroniska, do Ciebie nie ma
nie ma nikogo z Pabianic kto mógłby zajrzeć do szczeniaków?
Agnieszko, ja mogę się postarać wpadać do nich po szkole w czwartek, chociaż na chwilę... w inne dni nie mogę bo mam długo zajęcia i nie zdążę.
dzięki dziewczyny, zuza juz była u weta, ma oparunek na łapce, pazurek jest usunięty, dostała tabletki na odrobaczenie, wazy 3,8kg. i ogólenie wszystko oki.
taa.. ta dama ubolewa nad pazurem, a pani zamiast z nia do weta do do schronu idzie:shake:
a poważnie, narazie nie mam jak dojechac:eviltong: popołudniu z nia pojadę
Agnieszko nie jestem pewna, bo w sobote to tak na szybko byłam, czy Cezarek nie został przeniesiony do pierwszego boksu po prawo? Czy będzie mógł wychodzić stamtąd na spacery?