bena
Members-
Posts
19 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bena
-
Pies potrącony przez samochód!! Wrócił do domu!
bena replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
długo myślałam i ....... wymyśliłam! Cieszę się bardzo z takiego obrotu sprawy! -
Pies potrącony przez samochód!! Wrócił do domu!
bena replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
to po jaką cholerę w ogóle dzwonił! mógł od razu wziąć sobie innego psa (współczuję już zwierzakowi!). i dlaczego tak późno! liczył, że ktoś go wyleczy i odda, tak poprostu, jak w szpitalu? ale masz z nim jakiś kontakt? odezwie się jeszcze jak zdecyduje czy ma kasę? -
Pies potrącony przez samochód!! Wrócił do domu!
bena replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
przeczytałam jeszcze raz co napisałaś, bo z tego zdenerwowania chyba czytałam co drugie słowo. zaproś go niezobowiązująco do siebie (najlpeiej z córką i zobacz reakcję psa i ich zachowanie. czy to są normalni ludzie czy chłopi, którzy jak wiadomo w większości traktują zwierzęta jak rzeczy (przepraszam jeśli kogoś urażam ale sama mam rodzinę na wsi i różne rzeczy dane mi było widzieć ale na pewno nie to, że ktoś psa przytulił, o całowaniu nie mówię). jeśli wydadzą Ci się na poziomie, daruj tę kasę i pozwól wrócić psu do domu. nie chciałabym tylko żeby mu się krzywda stała, bo jest cudowny, to "mój typ" psa. na koniec opowiem Ci tylko moją własną historię. Lisek, jedyny który mi pozostał, został przeze mnie przygarnięty w 1995 roku jak przybłąkał się do mnie do mojej straje pracy (budynek wolno stojący). było nas kilka dziewczyn, które wyszły do ogrodu, zobaczyć kto takie "arie" urządza. i on od razu wybrał sobie mnie na "panią", stanął przy mnie i koniec! ani rusz! był jako "ochroniarz" z prawdziwym ochroniarzem w ciągu dnia w budzie, a po 16 jak wszyscy poszli do domu, z ochroniarzem w biurze. za kilka miesięcy odchodziłam z firmy i musiałam go zabrać, tak się pokochaliśmy! były na początku duże problemy z moim psem (który nie żyje właśnie od lutego i którego Laki mi bardzo przypomina) ale poradziliśmy sobie, przecież nie mogłam go nagle oddać do schroniska! sumienie by mnie zabiło! ale miałam przypadek gdy byłam z nim na spacerze, jeszcze jak "pracowaliśmy" razem. było to jakiś miesiąc po tym jak się przybłakał. on zaczął się nagle łasić się na ulicy do jakiegoś gościa. więc ja pytam, czy Pan zna tego psa? on na to, że tak, że to był jego pies. że tu niedaleko handluje na giełdzie kwiatowej i pies mu uciekł. ale on widzi, że teraz mu dobrze, a on nie ma ani czasu ani też za bardzo pieniędzy więc będzie lepiej jak ja go wezmę. gdybym wtedy zauważyła jakiś szczególny stosunek [U]psa do tego człowieka[/U], to byłoby mi przykro, ale jak facet się oddalił, to pies bez żalu i oporów poszedł dalej ze mną.. i tak ta nasza miłośc trwa do dzisiaj. jest mi bardzo oddany, chyba za to, że go wtedy nie zostawiłam. Dlatego też mówię, że trzeba zobaczyć reakcję obu stron, by podjąć decyzję. -
Pies potrącony przez samochód!! Wrócił do domu!
bena replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
o rany, to problem! pal licho tę kasę (w moim przypadku), ja zawsze pomogę jak mam i wystarczy "dziękuję". problemem widaje mi się ten gość. czy Laki go widział? jak się zachowywał, ale pewnie go nie widział, bo jeszcze się nie dobudził. ważne jest jak pies się zachowa zobaczywszy "pana" i na odwrótm jak "pan" się odnosi do psa. ja wiem, że nie wszyscy mają takiego bzika na punkcie swoich psów jak ja, ale co innego jakby pies się zgubił i nie odnalazł a co innego jak jest. to przeszkodą mają być pieniądze? z mojego punktu widzenia oczywiście najlepiej jakby trafił do swojego domu z powrotem ale nie wiadomo co to za dom. widać na pewno, że "panu" mocno nie zależy. ale może jego dziecku? naprawdę nie wiem, bo to Ty rozmawiałaś i masz najlepsze odczucia. jak się umówiliście? wróci? skąd jest? pytałaś jak pies się nazywa? szkoda byłoby oddać takiego fajnego psiaka na zmarnowanie ale z drugiej strony, jako właściciel czworonoga, sądzę, że powrót do domu byłby dla niego najlepszy. przecież nigdy nie wiadomo, czy w nowym domu łatwo by się zaaklimatyzował, czy nie byłoby problemów. ale kiszka... -
Pies potrącony przez samochód!! Wrócił do domu!
bena replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
jakie małe biedactwo! ta nóżynka taka pod gipsem chudziutka się zrobiła! zupełnie jak u ludzi. duże buzi dla Lakusia ode mnie jak się obudzi! mam nadzieję, że nie tylko chodził ale i biegać będzie mógł. -
Pies potrącony przez samochód!! Wrócił do domu!
bena replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
Jak tam Lakusiowy gipsik? Czy zdjęty? Poprosimy "zdjąć" Lakusia bez gipsiku! -
Pies potrącony przez samochód!! Wrócił do domu!
bena replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
tutaj jest link: [URL]http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=63370008[/URL] im podałam link do Twojego postu na miau -
Pies potrącony przez samochód!! Wrócił do domu!
bena replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
ale fotki żadnej dawno nie było.. -
Pies potrącony przez samochód!! Wrócił do domu!
bena replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
wszystko wygląda tak jakby on już wybrał.. tylko czy jego wybrano..? -
Pies potrącony przez samochód!! Wrócił do domu!
bena replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
Nic ta Twoja Pańcia nie pisze.. I nie będę nic wiedzieć przez weekend bo znów ruszam na działkę.. -
Pies potrącony przez samochód!! Wrócił do domu!
bena replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
ja i tak się dziwię, że on tym gipsem tak późno zaczął się interesować! Powinien zeżreć go już dawno, szczególnie, że jak mniemam większość dnia pozostaje tylko z kumplami zwierzakami, bez nadzoru ludzkiego oka. Ale to dobrze, widać, że wraca do formy. zdrowiej nam malutki Lakutki! -
Pies potrącony przez samochód!! Wrócił do domu!
bena replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
ja i tak się dziwię, że on tym gipsem tak późno zaczął się interesować! Powinien zeżreć go już dawno, szczególnie, że jak mniemam większość dnia pozostaje tylko z kumplami zwierzakami, bez nadzoru ludzkiego oka. Ale to dobrze, widać, że wraca do formy. zdrowiej nam malutki! -
Pies potrącony przez samochód!! Wrócił do domu!
bena replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
halo, halo! co tam u rekonwalescenta? wszyscy na miejscu? nikogo nie zeżarł? bo jak zdrowieje i apetyt wraca.. -
Pies potrącony przez samochód!! Wrócił do domu!
bena replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
Lakusiowy pies bardzo fajny jest! -
Pies potrącony przez samochód!! Wrócił do domu!
bena replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
A ja widzę smuteczek w tych ślicznych oczkach. Nie martw się, będzie dobrze. Musi być dobrze. -
Pies potrącony przez samochód!! Wrócił do domu!
bena replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
Dobranoc Lakuniu! Myślę o Tobie.. -
Pies potrącony przez samochód!! Wrócił do domu!
bena replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
Właśnie wróciłam z działki po weekendzie i cieszę się ogromnie, że piękniś zdrowieje. Tylko dlaczego nie chce wychodzić z domu? Uraz? Niestety na razie moja próba przekonania rodzicielki co do racji zamierzonego czynu adopcji nie powiodła sią ale nie poddaję się! Całuski Laki! -
Pies potrącony przez samochód!! Wrócił do domu!
bena replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gonitwa'][B]bena[/B] może go adoptujesz???[/quote] kto wie....? jeśli, to dopiero połowa lipca wchodzi w grę. mogę tylko powiedzieć, że jak pokazałam zdjęcia mężowi, to rzekł "identyczny". chyba nie dziwicie mi się, że szukam sobowtóra mojej największej psiej miłości a on ma taki podobny pyszczek i maść.. choć na pewno inny charakter i zachowanie. obiecać nic nie mogę ale myślę intensywnie ... nie bez problemu jest fakt, iż mam jeszcze jednego pieska, który z charakteru najłatwiejszy nie jest i co jeśli się nie polubią? a to przecież decyzja "na zawsze". dlatego za wcześnie na deklaracje, choć nie ukrywam, że chciałabym.. więc na razie myślę.. -
Pies potrącony przez samochód!! Wrócił do domu!
bena replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
Nawet nie wiem czy uda mi się wskoczyć w ten wątek, zaraz się okaże. 13 lutego straciłam mojego ukochanego psa po prawie 16-tu latach miłości. Laki jest bardzo podobny z umaszczenia tylko chyba ciut mniejszy. Mam jeszcze jednego staruszka (ok. 14-letniego, nie wiem dokładnie bo to znajda z 1995 roku). Jeśli potrzebujesz jeszcze pieniążków chętnie Ci coś doślę. Jestem pod wrażeniem Twojego zachowania w tym wypadku. Proszę wyślij jeszcze jakieś jego zdjęcia. Jest cudowny, chwycił mnie za serce..