Jump to content
Dogomania

Ewuha

Members
  • Posts

    20
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewuha

  1. Karolina wspominała coś o egzaminach :cool3: - mam nadzieję, ze to powód milczenia. Pozdrowienia, buziaki i kciuki. Dla Karoliny i Demi.
  2. [quote name='GoniaP']Demi właśnie spadł 4 gips... Znów jedzie do weta...[/quote] Jeju :shake: :cool1: hmmm, może ona weta lubi po prostu i inaczej nie umie powiedzieć, ze tam chce? No, qrka jasna, no! Psiaku Ty nasz, weź no się nie wygłupiaj tak mocno, co? My wiemy, ze w poprzednim miejscu nie wolno Ci było nic, a teraz pewnie znowu cieszyłaś się z chmurki na niebie na przykład, albo chciałaś pobiegać z kotami. Ale tak nie mozna. Jeszcze. Cierpliwości. Jak się łapka pozrasta będzie czas na szaleństwa. Oki? Poczekasz?
  3. [quote name='kaLOlina']... a teraz- sensacja- wywiad karoliny nie spi-znalazlam kobitke ktora widziala jak Demi wypadla z balkonu... wiec- UWAGA jest to dziwne i ciezko mi uwierzyc i zrozumiec... lalo...byla burza... Demi siedziala na balkonie-lapy na balustradzie tylek na kwietniku... i... SZCZEKALA...podobno tak glosno i z taka agresja, ze babka mieszkajaca naprzeciw wychylila sie z okna...i ja zobaczyla twierdzi ze pies [I][B]szczekal[/B][/I] [B][U](LOL-Demi NIE szczeka)[/U][/B] [I][B]jak szalony-ze zloscia[/B][/I]...nie widziala nic na ulicy, ale ona tak mieszka ze bnie widziala ulicy na ktora my mamy widok z balkonu...szczkala na kogos (?) obszczekiwala burze (?).... na pytanie czy jest pewna ze to byl szczek 'agresywny' a nie wycie powiedziala ze [B][I]na bank to byl szczek psa chcacego COS odstraszyc[/I][/B]...moze strach wywolal taka reakcje...wiec Demin tak zapamietale szczekala i wychylala sie coraz bardziej z balkonu-a padalo-ze sie poslizgnela i spadla....wiec kobitka pedem zleciala na dol-i szukala wlascicieli czy kogokolwiek... ekhm...i co teraz??[/quote] i teraz to jak dla mnie to Demi jakiegoś menela zobaczyła i: - albo krzyczała na niego, że ma sobie iść w diabły i ja zostawić w spokoju:mad: - albo uznała, ze stanowi zagrożenie dla jej nowego domu, więc jak wyżej:mad: Czy na spacerach zdarzyło się Wam kiedyś jakiegoś menela spotkać? Jeśli tak i reakcja była gwałtowna, to dla mnie ten scenariusz jest dosyć wyraźny. Próbuję tę odpowiedź wysłać od 14tej mniej więcej, ale mnie ciągle z dogo wywalało w pracy, a do domu teraz dopiero zjechawszy. Buziaki i miziankogłaski przesyłamy ze szpiegiem wraz.
  4. [quote name='GoniaP']...Demi miała robione usg oraz morfologię i biochemię - uff - wszystko w normie - aż dziw![/quote] Super :multi: ! [quote name='GoniaP']Zdjęcie rtg wykazało, że jedna z kości jeszcze bardziej się przemieściła, więc doktor postanowił nastawić raz jeszcze i zmienić gips na dłuższy. Brak apetytu mógł być spowodowany bólem, więc Demi dostanie p. bólowe.[/quote] No, ja wiem, że nie jestem lekarzem itd. I się nie czepiam. Tylko się [U]zastanawiam[/U]. Nie lepiej zadrutować? I już sama sobie odpowiadam - tylko o potwierdzenie proszę - zadrutowanie się zapewne z narkozą łączy, której raczej chcemy uniknąć - tak? Choć z drugiej strony - sterylka ma być. W narkozie. Nie można tego połączyć? Wiem, przedłuża się czas trwania itd. No, ale ja taki jestem myśliciel - zastanawiacz:razz: . [quote name='GoniaP']Jeju, jaki to przekochany pies :loveu:[/quote] Ano!:loveu:
  5. Heloł! sie nie odzywałam przez kilka dni z powodu braku możliwości oczywiście. Ale kampanię reklamową prowadziłam, wielu ludkom opowiadałam - niektórzy twierdzili, że wziąć jej nie mogą, ale mają dobre serduszka i brali numer konta. ;-) Na allegro mówili, ze nie mają czasu, ale tak od razu to owszem. Mam nadzieję, że coś przelali/przeleją ;-)
  6. [quote name='PaulinaT']... dziewczyny takich tezetów to normalnie ze święcą szukać! :candle: [/quote] Gdzie, gdzie??????:oops:
  7. [quote name='kaLOlina']pewnie ze mozecie!! zapraszam na kawe czy co tam chcecie wypic cioteczki:) [/QUOTE] kakałko ;-) - ulubiony napój szpiega ;-)):evil_lol: [quote name='kaLOlina'] na spacerek wspolny moge zaprosic tylko na chwilke bo ekhm obecnie z tym gipsem maratonow nie zrobimy;) [/QUOTE] hehehe, no jak już wpadniemy, to dokładnie na chwilkę przecież:oops: no i najwcześniej w przyszłym tygodniu eh, musze sie uzbroić psychicznie, bo jak znam szpiega, to po tej wizycie nastapią żądania natychmiastowego zakupu dużego domu dla nas i pieska. a Totalizator Sportowy nie chce współpracować, cholerka :roll:
  8. Jejku! w pracy komp przeniósł mi się do wiecznosci - masakra - cały dzień w newach. Jak wróciłam do domu, to zaraz poczytałam co się dzieje. I przekładałam na język zrozumały i akceptowalny dla szpiega, bo pierwsze o co się dziecko dopytywało, to co się dzieje z pieskiem. Odwiedzać chce(my) jak tylko zajdą pomyślne ku temu okoliczności przyrody i czasu. Możemy? Donoszę uprzejmie, że przelew obiecany wyszedłbył z mojego kompa, ale bank śpi i zrealizuje go dopiero jutro. Więcej, niestety, nie mogę. Aż do następnej wypłaty.:-(.
  9. :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: jeju, jak dobrze mój szpieg mały się poryczał jak mu pokazałam który piesek jest chory i zapowiedział pieniążka ze skarbonki dla pana doktora, żeby tylko wyleczył pieska (tylko na ten przelew pensji MUSZĘ czekać :-( )
  10. [quote name='BIANKA1'].....Karolina, trzymaj się .[/QUOTE] o, właśnie
  11. [quote name='GoniaP']Ustaliłyśmy, że sunia pojedzie dziś do weta [U]na pełną diagnostykę[/U]. Nie obejdzie się bez USG, może rtg, i innych badań, bo taki stan rzeczy normalny nie jest. :-(:-(:-( [B]Dlatego bardzo proszę, jeśli ktokolwiek może wspomóc sunię finansowo, niech to zrobi. Każda złotówka się liczy.[/B][/QUOTE] Jasne, niech tylko wypłata doleci na konto - dobrze, że do niej już blisko. Dużo nie mogę, ale co mogę, przeleję.
  12. Łomatko! Jak dobrze, ze zdecydowałam się napisać o niej - moja wyobraźnia oraz tak zwane trzecie oko już podpowiedziały mi co biedulka przeżyła. A rzadko zdarza mi się mieć te trzeciooczne wizje bezpodstawnie. W związku z tym niepokoję się o supergogowego szpiega. Są od niego jakieś wieści?
  13. [quote name='fidelek2']Czekamy na szczegółowe relacje z akcji łapania ;)[/QUOTE] eeeetam, jakiego łapania? Ja ją tylko grzecznie zaprosiłam na wodę, bo szła sobie z jęzorkiem prawie do ziemi. Dostała wodę, napiła się i postanowiła poleżeć i pogadać chwilę, żeby nie było, ze przyjdzie, napije się i pójdzie. No, a potem przyszły ciocie i cotam dalej to już napisały ;-)):multi:
  14. Hej, właśnie zadzwonił jeden z moich szpiegów. Sukces o tyle, ze wiemy, ze jest, nawet byla próba zatrzymania na moim podwórku. Niestety, ktośtam wszedł i nie zamknął bramy.Po skonsumowaniu dwóch kiełbas Miśka czmychnęła ;-(. Cholerka, no! :cool3:
  15. Poszłam jednak. Tam, gdzie wg, opisów wszelkich miała mieszkać. Siedzialo towarzystwo przy piwku, dosyć głośne, ale też spokojne. Chłopczyk około 3-letni z nimi. Miśki nie było widać. Była inna psina z nimi. Tak sobie pomyślałam: jesli mieli być eksmitowani - to może już są? No chyba, ze to oni byli na początku balangi. Cholerka, no! Te moje dzieciaki ewentualnie szpiegujące też jej nie widziały chociaż wciąż zgodnie twierdzą, że pojawiała się "falami". Przez kilka dni, potem przerwa i znowu.
  16. a dzisiaj nikt do mnie nie dzwonił z wiadomościami, niestety, a i ja sie nie udam w tamtym kierunku raczej, bo mam tak czasem, że MUSZĘ być w domu i się nie ruszać. Pozstaje mieć nadzieję, że Miśka przyjdzie nas odwiedzić, jak wtedy, gdy zdjęcie jej zrobiłam. A szpieg mały się nie leni, inotylko takie uczulenie ma (najprawdopodobniej na słońce), że niewskazane jest dla niego przebywanie w miejscach nasłonecznionych. A o cień, z tego, co widzę, dziś trudno.
  17. Hej! No przepraszam za zbyt długą cisze, ale z domu nie zawsze mogę nadawać, z pracy tym bardziej. telefony wszelkie mam zanotowane, więc jak tylko sama zobaczę, albo dostanę sygnał, ze Miśka się pojawiła, to wiem co robić. Paulina, rzeczywiście, dobrze rozpoznałaś szpiega ;-)), któren dopytuje się o Ciebie zresztą -ha! Co do pytań o przetrzymywanie Miśki w domu - myślę, że tak robią, bo tez miałam sygnały o tym, że ona pojawia się nieregulanie. Niestety, jak jej nie wyhaczę wzrokowo do dobranocki, to potem już nie mam szans na wyjście, ale wici rozesłane. Myślę, ze jak tylko się pojawi, to się o tym dowiem - ilość szpiegów rośnie.
  18. HaloHalo! Robiłam wczoraj dalsze rozeznanie i ponoć z nią tak jest, ze nie zawsze te ludziska ja wypuszczają, ale już coraz więcej ludków wie, ze jak tylko ją zzobaczą to mają dawć znaki dymne i inne też. Nie zawsze, niestety, mogę korzystać z internetu - wyłącznie stąd moje pisemne milczenie. Dziś znów wezmę szpiega za łapkę i udamy się na poszukiwania, oczywiście.
  19. od 17:45 do 19:15 chodziłam po parku i okolicy w towarzystwie małego szpiega i nic, niestety ani śladu była natomiast wizyta policji i pogotowia w tamtym miejscu - nie wiem czy miało związek jakiś z wlaścicielami Miśki, czy to tylko przypadek - widziałam, ze udzielano pomocy mężczyźnie jakiemuś. Może rano się pojawi
  20. Witajcie, wreszcie udało mi się zalogować (zdecydowanie gapkowata chwilę byłam), to i odpisać mogę ;-). Mój szpieg z krainy deszczowców przebywa teraz w parku i donosi (nagabywany telefonicznie), że Miśki nie widać. Ale jak tylko zobaczy będzie donosić uprzejmie.
×
×
  • Create New...