Teraz dostaje nowe "aniprazol" to takie na jakieś robaki (odrobaczana już była niedawno) wet twierdzi że mogła coś załapać od schroniskowej wody już dawno (pani Maria ze schroniska mówiła mi że Chmurka już od dawna miała biegunkę) w domu pije tylko mineralną.
Musi być z tego wyleczona bo wiecznie będzie chuda (jedzenie przelatuje tylko przez jej organizm i nic z tego się nie zatrzymuje i niczego nie czerpie dla siebie)
Teraz wizyty u weta sięgają częstotliwością do trzech razy w tygodniu :shake:
żeby tylko to pomogło bo już nie wiem.....
A wet ten sam co leczy sopockie psiaki.
A nasza Chmurcia się rozleniwiła, lubi wychodzić na spacer, ale wychodzi na pierwszy trawnik zrobi co trzeba i zaczyna marudzić ;) że zimko, że łapki już ma mokre i takie tam i najlepiej to chciałaby być już w domku nasza domatorka :evil_lol:
Może za dużo z nią wychodzimy czy co???? :crazyeye: (5 razy dziennie)
A łapki to tak sobie obczyszcza,aż skubie te włoski pod spodem :lol:
Prucz spaceru kiedy idziemy z nią razem, wtedy to nie patrzy na nic taka radocha :loveu: takie śmieszne kółka wtedy kręci dwa w prawo i dwa w lewo można upaść ze śmiechu:megagrin: i wtedy patyk idzie w ruch- jak my nie znajdziemy to ona sama sobie jakiś wynajdzie :lol: