Jump to content
Dogomania

agagumi

Members
  • Posts

    133
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agagumi

  1. Darunia, mija mija czas szybko, mam nadzieje, ze Lady dzieki temu uplywowi czasu zapomni z biegiem tygodni o wszytskich swoich psich smutkach, a my sie w tym mocno postaramy
  2. Patrzę i patrzę na zdjęcia Lady...Taka mi się jeszcze malutka wydaje, taki drobiazg z niej...A tyle już za nią:shake: Czekamy na kolejne wiesci, Ritunia-dzięki za wszystko!
  3. Jaka ona drobniutka jeszcze... I te oczka takie....Ciekawi jestesmy, jak sie ma Lady'usia, czy juz je? Ma apetycik? Dzieki za zdjatka!!!!
  4. O matko jak ja sie ciesze!!!!!!!!!!!!!! Dziewczyneczko!
  5. Ufffff Ufffffff Uffffffffff!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Rita, a jaka ona jest, jak reaguje na weta? Broni sie? Moj sunieczka kochana, taka glodniusia juz????????????!!!!!!!!!!JAK TO DOBRZE!!!! Co to za piekny znak.......
  6. A byl juz wujek weterynarz? Co mowil? Jak ocenia jej sily, to, jak wraca po zabiegu do siebie? :oops::oops::oops: Taka jestem ciekawa wszystkiego:oops::oops::oops:
  7. I jak sie ma dziewczynka? Chodzi? Pije wodę? Nie wymiotuje? A jadła już cos? LADY, DO DOOOOOMKUUUU!!!!
  8. Ritunia, ja sie tak ciesze z bazarku dla Lady'usi, ale niech jakas psia bidulina z tego skorzysta, dobrze? Wiem, ze zrozumiesz, zrozumieja wszyscy. Kochana, czekam na to psie serca bardzo, czekam na Ciebie i Darunie - mam wielka nadzieje, ze do nas zawitacie!!!!!!!!!!!!!!!!! Maciek przywiozl "kota" - jak taki szkielecik zyje pozostanie pewnie tajemnica, nie wiem, jak kosteczki zbite do kupki potrafia zyc.... To okrutne, makabryczne, ale tak to wyglada... Najdelikatniejszy dotyk wydaje sie zbyt ciezki..... Lady'usia, juz Ty wiesz, sunieczko - grzeeczniusio przywiez obie babulce do Twojego domku i juz!
  9. Ritunia, przypominamy sie odn. nru konta. Juz Ty wiesz:razz: Czekamy na dziewczyneczke:-) Proszę, napisz jak mozesz jutro jak sie sunia ma, czy sie podniosla i czy pije wode. I nast.dnia tez napisz PROSZĘ:oops:
  10. Darunia, pewnie, ze przyjezdzajcie razem!!!!!!! My mamy autko i mozemy po nia pojechac, ale naprawde caly czas myslimy o niej, co dla niej najlepsze. Tak bylaby droge taka dluga i w domku u nas od razu z kims, kogo nie zna. A to w koncu sunieczka po przejsciach. JAK PRAGNE ZEBY JUZ SIE FUTERKO DO NAS TULILO!!!!!!
  11. Maciek dzis przywiezie tego kociego szkielecika, byl prawie dobe pod kroplowkami i przynajmniej jego skorka na kosteczkach jest kocia skorka, a nie pergaminkiem nawet nie dajacym sie uniesc do zastrzyku. mial przebity policzek wykalaczka, nawet chyba lepiej nie myslec, w co sie z nim TZW. (!) ludzie bawili..... A ladusia juz po zabiegu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czekamy na nia!!!
  12. Nie do wiary - idzie dzis Maciek a naprzeciw niego idzie wolniusio, noga za noga, chwiejnym krokiem, po sniegu kotek. Doszedl i sie przewrocil. Maciek wzial go na rece i az nie mogl uwierzyc - to byl koci SZKIELECIK!!!! obciagniety sucha skora, tylko glowa zostala duza. A poniewaz kociak juz nie mial sily ustac na nozkach,wiec w auto i do weta. Wet gdy go zobaczyl, to nie mogl uwierzyc, ze takie kosteczki zyja. PO badaniach okazalo sie, ze jest totalnie wyniszczony, odwodniony na granicy zycia, cos we wnetrzu nie jest ok, ale to dorosly, ok 2-3 letni kot, a nie kociak, na co wskazywalaby postura. jest w takim stanie, ze nie mozna sie bylo wbic igla, zeby dac zastrzyk, bo skora nawet nie odstaje od kregoslupika, a zyly sie tak pozapadaly, ze zeby wlozyc wenflon, wet zyle rozcial. I zostal tam bidulek na noc!!!!! Wyobrazacie sobie?????? On zyl sama checia zycia!!!! Musial byc kotkiem domowym, bo inaczej jakos sobie by chyba poradzil na dworku????? I szedl sobie mimo ze pewnie juz nic nie widzial, bo pyszczek tez w stanie oplakanym - ropa na ropie az sie zatrzymal przed Mackiem. Wiec jutro wazny dzien - Ladusia i kituch. P-szam, ze zmienilam watek, ale tak mnie to poruszylo
  13. jestem w pracy, mam przerwe, wiec szybciutko tylko tu zerkam i zmykam, bo wyladowala mi sie komorka, a mysle o sunieczce, jak z tymi wynikami! Rita, a dokladniej co tam wyszlo, u malutkiej? Buziaki P.S. NO PEWNIE, ze bedzie mozna liczyc na zdjecia!!!!!Tylko sie bede musiala nauczyc je tu wstawiac, bo nie umiem:oops:
  14. Czekamy z calym naszym zwierzyńcem na kazda info o Lady... A juz cale zwierzatkowo zostalo pouczone, ze gosc w dom...itd.:-) Badź silna, dziewczynko, tyle pieknych chwil przed nami - ramiona otwarte i stesknione i wąwóz do spacerow zielony nawet zimą (jeśli nie jestes typem pieszczocha...:-)) Tylko biegniij szybko po zdrowko malenka!!!!!!!! I po prostu bądź. Czekamy: Aga, Maciek, Korek, Lola, Kociołek, Mała Dala, Dzika Łatka i jej rudy synek. TRZYMAJ SIE!!!!!!!!!
  15. Właśnie, czekamy, BARDZO czekamy.....! Żeby już po sterylizacji było, żeby sie obudziła, żeby poczuła głod dwa dni później i niech po prostu, jak najprościej, bedzie wszystko dobrze.....
  16. Jak sie ma dziewczynka? Darunia, wierze gleboko, ze tak bedzie, ze pozna po prostu DOM.
  17. Myślę też o tym, czy dla niej to nie będzie kolejna trauma - zabranie z domku tymczasowego? My postaramy sie być z nią najmocniej jak można, wiem, że spacery czynią cuda, ale jak myślicie? Czy ona jest mocno zżyta z opiekunem?
  18. Kochana, wspolczuje Ci bardzo, siedze teraz, kolo mnie ukochane zwierzatkowo. Ale wiesz, ze nie ma ze mna Balbusi, walczylam, prosilam, zadalam i wylam w glos, zeby ona zostala. Ale odeszla, zabierajac czesc mnie z soba, jak kazdy zwierzak, ktorego juz ze mna nie ma. i ta rozpacz zostaje do dzis, zostaje w sercu na lata, pewnie juz sie zadomowi tak, ze bedzie mieszkac we mnie zawsze, jak po Kapselku, juz 2 lata i bol. Ale czy nasza rozpacz ma wieksze prawa niz cierpienie zwierzat? czy wolno nam skupiac sie mozcniej na naszym bolu niz na potrzebie czterolapkow? A moze Korka by ktos bil i glodzil? a moze moje 3 koty juz by zamarzly? a moze moja klaczunia w tym wieku bylaby zwykla rozplodowka? A LADY? .... POSZUKAJ W SOBIE TESKNOTY ZA ZWIERZAKIEM - JEST W NAS NAWET POD LZAMI. Mocno Cie sciskam....
  19. Rita, dla nas to OCZYWISTE, ze dołożymy się do zabiegu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PROSZĘ, nawet jeśli będą to dodatk. koszty, to zrób badania Lady; Balbusia to byla energetyczna armata, czołg radości i żywotności, energii miała za 5 psów. A jednak. P R O S Z Ę! A ja już czekam i czekam.... Lady kochana.
  20. PIEKNIE! Wiec juz niech nikt nie watpi, ze to nie my wybieramy nasze psiulki, a one nas! wystarczy miec serca otwarte. I juz sie dzieje!
  21. Darunia, moj korasek jest spod krakowa, jeden kot z lasu, drugi z boksu mojej klaczki, trzeci nie wiem skad, nagle przyszedl pojesc, bo miseczka zawsze przed domkiem, i jest, a balbunia wzieta byla z takiej rozpaczy ze....WRRRRR Wiec nie dziekuj, kochana.... Bo to ja jestem tym wszystkim sierscuchowatym slepkom wdzieczna za milosc, ktorej czlowiek dac nie jest w stanie. A wyglad? Moj Boze... Co po nim
  22. Boję się tej sterylki jak mało czego..... żeby tylko było wszystko w porządku....
  23. Dziekuje za telefon i rozmowe! czekamy na nią, zeby tylko sie wszystko udalo.......Uda sie, prawda? A tymczasem bedziemy czekac na wiesci biezace
  24. Bardzo duzo rozmawialismy z mezem na temat suni, ale nie mozemy wziac suczki bez sterylizacji, o czym pisalam juz dwukrotnie
  25. Dlaczego? Bo otworzylam strone dogo a akurat w niej byl pierwszy temat, spojrzalam na zdjecia.... Opis. I juz zagladaam kazdego dnia. Ale to tak ciezko napisac, gdy ma sie w sercu taka swieza rane po stracie ukochanego psa. Ale kiedys, jako dziewczynka obiecalam rodzicom i sobie, ze nigdy nie odmowie, gdy bede miala warunki. I stad 2 psy, 3 koty i koń. No tak, wlasnie, juz jeden ukoch maly jamniczy, Balbusia odeszla 27 grudnia, dlatego wyje bez konca i bez odpowiedzi DLACZEGO. Nie chce zastapic jej, bo jakkazdy siersciuch jest jedyna i najkochansza. Nie chce odmowic otwarcia sie dla innego psiego losu, bo nie mam prawa udawac, ze moj bol i zal sa wazniejsze niz psie dramaty. Ja nie mam zadnych "wymagan" oprocz takiego, aby byl to lagodny psiul dla innych zwierzakow, bo co do ludzi, to przekonamy go do siebie jak przekonalismy Balbe, wzieta tak zachudzona i biedna, ze mimo wzrostu owczarka przechodzila miedzy szczebelkami, miedzy ktore nie zmiescil sie nasz jamniolek. Przepraszam, wspomnienia nie odchodza. Ja nie szukam, tak jak nie szukalam zadnego z innych zwierzat, to ona nas znajduja moze...Chcialabym bardzo uniknac sterylizacji, juz do konca zycia pewnie bede miala przed nia strach, Balbunia zmarla po komplikacjach po zabiegu, wet. powiedzial, ze to jej przeszlosc wyszla, ale to zadne ukojenie i rozpaczy i wyrzutow sumienia. Chcialabym wkleic zdjecia moich zwierzakow ale nie wiem jak
×
×
  • Create New...