-
Posts
4361 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lemoniada
-
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
Lemoniada replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
beam6, dziękujemy Ci bardzo!:loveu: Ja jutro idę do zasadzkas z fantami na bazarek, wspólnymi siłami coś uzbieramy. Marlenko, a zdjęcie jamniora-szkieletora wklejałaś gdzieś? -
Piękny 2-letni BOKSER już w nowym domu w Skierniewicach :)
Lemoniada replied to a topic in Już w nowym domu
Wiecie co, może ja się czepiam, ale nie podoba mi się historia z zagryzionym jamnikiem:( Co to za osoba, skąd jest i co ma psu do zaoferowania? Czy nie powtórzy się historia z wilczurami? Nie wiesz nic Kasiu? Bardzo, bardzo Ci dziękuję za te ogłoszenia:loveu: A zdjęcia już wklejam, niech je Kamcia potem przeklei zamiast tamtych na pierwszą stronę bo to ona zakładała wątek. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img204.imageshack.us/img204/4654/atos2wx8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img412.imageshack.us/img412/9392/atostk1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img204.imageshack.us/img204/1857/atos3kd3.jpg[/IMG][/URL] -
To tylko na tym zdjęciu ma minę gapci, ona mi wygląda na naprawdę mądrą sukę. A imię Fela mi się kojarzy z babcią-pijaczką moich kuzynek. To może: FunFela?:lol: Tadka naprawdę trzeba ustawić. ARKA, pisała do Ciebie zasadzkas?? Jej wet robi bardzo tanio sterylki! I na miejscu jest, nie byłoby takich problemów z transportem. Piiidżeeej! Jesteś tu może, moja złota?? Zrobiłabyś bannerek?:laugh2_2:
-
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
Lemoniada replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
[quote name='zasadzkas']Przepraszam, że tak długo te fotki ale popsuł mi się internet :oops: Zaraz Ci resztę poślę[/quote] Tak jakbyś miała za co przepraszać. Żeby nie Ty, to w ogóle by ich dziś nie było. Dziękuję raz jeszcze! Jak to dobrze, że Was mam dziewczyny. I dziękuję za resztę fotek - już doszły, poobrabiam je teraz, pozmniejszam i powklejam gdzie trzeba:) zwłaszcza te Atosowe zdjęcia wymienię na nowe, a tamte dwa wyrzucę, bo aż wstyd:oops: -
Czarujący Czaruś - podaruj mu dom ! Za TM [*]
Lemoniada replied to a topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A co to? Żadna ciocia Czarusia nie podnosi?:lookarou: Jutro wypytamy dokładnie o jego historię i wkleimy lepsze fotki, zobaczycie, jaki Cezarek jest śliczny! -
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
Lemoniada replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
Są już fotki mastinki w jej wątku, założonym przez Anię B.!!! Zapraszam. Mało, bo mało, brzydkie, bo brzydkie, ale są. Może z tego pierwszego dałoby się jakiś prowizoryczny bannerek zrobić? Jutro zrobimy jej ładne zdjątka, a na razie muszą wystarczyć te. -
Cioteczki, mamy już foty!!! Dziękujemy Ci zasadzkas!:loveu: To zdjęcie jest najlepsze. Widać na nim pysio i te ogromne narośle na tylnych łapkach...:( Widać też ten ogromny wór skóry pod brzusiem. Zasadzkas chyba ma rację, to nie łapki są krótkie, tylko skóra z brzusia obwisa. Musiała narodzić całą masę szczeniąt w pseudohodowli:( Tutaj widać niewielkie zgrubienie na przedniej łapeczce... Tutaj są pozostałe, z kolegami i koleżankami z wybiegu. Najgorsze zostawiłam na koniec. Można dopatrzyć się narośli: Imienia jeszcze nie ma. Trzeba ją jakoś nazwać. Proponuję Fałda, Fafla lub Fafluna:lol:
-
Piękny 2-letni BOKSER już w nowym domu w Skierniewicach :)
Lemoniada replied to a topic in Już w nowym domu
Hopaj boksiu do góry! Zrobiłam mu wczoraj foty, tym razem podobno łądne:D Tzn zasadzkas się podobały. Jutro pewnie wstawimy, albo w sobotę chociaż. Trzeba sprawdzić czy pies nie ma agresji lękowej - zasadzkas powiedziała, że jak on tak uciekał przed smyczą to różnie moze być... Piesek jest cudny i dobrze zbudowany:loveu: widac na fotkach. -
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
Lemoniada replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
No to tak: umówiłyśmy się wstępnie na 11. Ponieważ schronisko jest na drugim końcu miasta, a mamy jeszcze zahaczyć o Biały Dom i wziąć stamtąd aparat dla zasadzkas, to pewnie będziemy jakoś o 11:40, może 11:50, tym bardziej że droga długa, a moja kondycja tragiczna. I nie wiadomo czy nie wyjedziemy z godzinę później. Mam wizytę u lekarza na 10 więc mogę się nie wyrobić, ale pójdę specjalnie z samego rana, może się bezczelnie przed kogoś wepchnę. Ciekawe, czy oni w ogóle zapisali dane tych nowych właścicieli astów i boksi... Uspokajam, że ATOS jest, cały, zdrów i żyw, nawet mnie zasadzkas pochwaliła za foty, które mu wczoraj pstryknęłam:) Musimy sprawdzić, czy nie ma agresji na tle lękowym, bo jest troszkę niepewny, ciężko było go złapać na smycz. I nie jestem pewna, ale chyba widziałam wczoraj jakiegoś astowatego pręgusa na wybiegu, tym dla dużych psów! ARKA jak miałabyś zamiar przyjechać to daj znać. Podawałam Ci już chyba numer telefonu? Ja nie mam nic na koncie, ale mogę pożyczyć telefon taty jak coś. -
Jolu, wiek Wyderki jest bliżej nieokreślony, ale to młodziutka sunia, żywe sreberko, ja bym jej ze dwa lata dała. beam - tiaa, jasne:p Najpierw mnie wszystkie równo zjechały, że foty brzydkie, a teraz udają, że wszystko ok! Sprzyciule:razz: Ach, gdybyś dała domek choć jednemu psiakowi, albo pomogła domek znaleźć... Ty wiesz, jak bym Cię za to kochała?:loveu:
-
Natalio, wet łapki obejrzał. Dosłownie - obejrzał. Orzekł, że suka chora i żeby dać ją do chorych, po czym poszedł dalej. On jest jakiś niepoważny chyba! Z tego co ARKA mówia, robi tylko to, co mu się wskaże palcem... albo i nie robi:mad: Ta fota nienajlepsza, będzie tylko jedna, góra dwie, ale chyba zawsze coś, do jutra się wstrzymamy z bólami. I w ogóle ostrzegam! Nie wiadomo nic o charakterze suni. Nie wiadomo czy nie dolega jej coś więcej prócz tych łap. Pracownicy nie zajmują się psami ponad karmienie i sprzątanie, więc też nie powiedzą nic o charakterze. Z tego co widziałam nie zachowuje się agresywnie w stosunku do innych psów, ale nigdy nic nie wiadomo! Gdyby znalazł się domek, choćby tymczasowy, dobrze byłoby gdyby była jedynaczką albo gdyby ją odizolowano. Ze względu na te możliwe choroby właśnie i na nieznany charakter. Boże, czy ci ludzie nie myślą? Gdyby nie przywiązywali jej do siatki, a przynajmniej oddali pracownikom i przekazali o niej choć parę informacji, teraz przynajmniej wiedzielibysmy na czym stoimy:placz: Tchórze!
-
Skierniewice:Pusia, Pusiaczek, Pusieńka ma juz dom!
Lemoniada replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Pidżej, jestes wspaniała!:loveu: Tyle ogłoszeń, dziękujemy!:) A że podałaś namiary na ARKĘ - ja nie mam absolutnie nic przeciwko temu, że nie będą do mnie dzwonić ludzie o 3 nad ranem tak jak do niej ostatnio:lol: :shiny: To był dobry wybór:p -
Nie chciałam tego robić, ale cóż... Nic nie widać, wiem. Ale tu poniżej - to ten jamnior właśnie w boksie, w którym jeszcze niedawno przebywał. Teraz jest na ogólnym wybiegu dla małych psów:( Imię Boberek mi się podoba:) Myślałam nad Gronostajkiem albo Łasiczkiem, ale Boberek jest super. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/9938/jamniorisuczkady7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img482.imageshack.us/img482/5006/boksnr1eg2.jpg[/IMG][/URL]
-
[COLOR=red]beam6[/COLOR]:loveu: [COLOR=black]Będę jutro rano w schronisku z zasadzkas, sesja zdjęciowa będzie, obiecuję, że wydębię na temat czarnego jamniczka tyle info ile się da:) [/COLOR] A co do Wyderki i jej braciszka... (Ma ktoś pomysł na imię?) Sama zaczynam się zastanawiać czy nie lepiej wyadoptować je oddzielnie. Kiedy widziałam je po raz pierwszy, Wydrunia biegała po odejściu, a on siedział zamknięty w boksie. Wczoraj to samo - Wyderka szalała po wybiegu, a psinek siedział gdzieś zaszyty, nawet go nie widziałam. Może nie są aż tak zżyte? Nie wiem, dobrze byłoby gdyby pojechały razem... Ale nawet sama Wyderka - to już byłoby dużo:placz:
-
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
Lemoniada replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
Aniu moja złota, błagam Cię, załóż!:( Tak strasznie się nią martwię... Zdjęcia są, ale robione przez siatkę i dość daleko stała. Jedno jest całkiem niezłe, widać jej w miarę pysk, a przede wszystkim tylne łapy z półprofilu - można zobaczyć te narośle. Tylko nie umiem skorzystać z kabelka do zrzucania zdjęć na komputer, gdzie go się wsadza?? Błagam, niech mi ktoś podpowie, ona naprawdę nie wygląda dobrze:( -
Piękny 2-letni BOKSER już w nowym domu w Skierniewicach :)
Lemoniada replied to a topic in Już w nowym domu
[quote name='justys95']A mój się nie podoba? :mad: nie, to nie...:obrazic:[/quote] Justynko, no coś Ty! :calus: Wszystkie bannerki są cudowne i wszystkie świadczą o tym, że los Atosa nie jest obojętny naszym kochanym ciociom:) A to, że mamy w podpisach ten najmniejszy świadczy tylko i wyłącznie o chwilowej oszczędności miejsca - dziękujemy forumowym informatyczkom, jesteście wspaniałe:) -
Skierniewice:Pusia, Pusiaczek, Pusieńka ma juz dom!
Lemoniada replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Pusia jest dziewczynką Tadek pomylił ją z innym psem:lol: Zresztą sama jej jeszcze zajrzę gdzie trzeba w piątek. Mam sporo nowych informacji o Pusieńce!! Posłałam wszystko ARCE na meila, niech powkleja do pierwszego postu od razu. Śliczna ta nasza dziewczynka, powiadam Wam:loveu: -
Ciociu Celinko, ciociu Neris - dziękujemy!:loveu: Byłam dziś w schronisku, Wyderka miewa się dobrze, n pewno nie jest chudsza niż była, tak mi się nawet zdaje, że tycieńko przytyła?:) Ale brata nie widziałam nigdzie:( Na pytanie gdzie jest odpowiedzieli, że pewnie siedzi gdzieś w kącie. I znowu usłyszałam, że on jest szczekliwy, nieufny, nie można mu wierzyć itp. A to taki cudowny piesek jest... Człowiek wyrządził mu ogromną krzywdę - te wystające żebra wyglądały strasznie:( Czy znalazłby się domek tymczasowy, który umie się obchodzić z takim ciężko doświadczonym przez życie pieskiem?
-
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
Lemoniada replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
Za to ja dziś byłam. Zrobiłam parę fot, znowu wyszły że pożal się Boże, ale i tak widać więcej niż na tamtych. Nie umiem ich tylko zrzucić na kompa. W piątek zabierzemy się za to z zasadzkas więc będzie dobrze, Tak ogólnie i w dużym skrócie - [B]Wyderka i Pusia[/B] mają się dobrze. [B]Chudego[/B] [B]jamniora[/B] nie widziałam. [B]Atosik[/B] też ok, jest trochę zestresowany i niepewny, nie chciał za bardzo pozować, ale to naprawdę uroczy piesek:loveu: Zdjęcia psa wyszły na pewno lepiej niż tamte, ale tło nie za bardzo. [B]Sunia powypadkowa[/B] - cudnie! Nawet nie kuleje:) ale w dalszym ciągu ogromnie przestraszona i zestresowana, chudzinka malutka:( [B]Rottek[/B] - źle:( Naokoło oczek jest mnóstwo jakiejś białej ropnej wydzieliny, nigdy czegoś takiego nie widziałam. Co to może być? Chciałam zrobić zdjęcie ale kręcił się za bardzo. [B]Ślepy staruszek[/B] nie żyje:placz: [B]Kremowy i czarny szczeniaczek oraz biała astka[/B] - wyadoptowane. Oczywiście nie wiadomo komu i nie wiadomo gdzie. Wcale się nie cieszę:-( Sa jakieś nowe [B]szczeniaczki[/B]... Beżowy i podpalany czarnuszek, maciupeńkie kruszynki - z matką na wybiegu ogólnym! Obawiam się, że znowu może odjść do tragedii, inne psy mogą je z łatwością skrzywdzić, nawet niechcący! A z najnowszysch nabytków: [COLOR=black][B]Suczka MASTINO NEAPOLITANO!![/B] znaleziona w poniedziałek, przywiązana do ogrodzenia. Stan suni bardzo mnie zasmucił:( Ma około 7-8 lat, widać po niej, że jest stara i chora. Siedzi na tym wybiegu dla chorych psów. To jest wypisz-wymaluj neapolitańczyk, tylko że ma krótsze łapy. Stalowoniebieska, calutka w fałdach - piękna! Ale te jej nogi... Jakby spuchnięte i powykręcane, a na stawach skokowych tylnych łap dwie ogromne narośle :"( Może nowotwór? Sunia szczekała, inne psy ją trochę zaczepiały, ale jest spora, masywna, w kaszę dmuchać sobie nie daje. Co tu robić?? Kto taką zechce?? O charakterze nic nie wiedzą:([/COLOR] [B]Nowa sunia[/B] - druga tragedia, ale jeszcze do zażegnania. Przyjęta dzisiaj, przy mnie. Przywiozła ją jakaś pani - podobno w piątek ktoś wrzucił sunię w reklamówce na teren jej posesji!! Co za bestialstwo!:"( Pani trzymała ją trochę w nadziei, że komuś wyda, ale nikt nie chciał, a w domu jest już siedmioletnia sunia znaleziona w lesie. Dogadywały się ładnie, jednak malutka nie może zostać. Jest urocza, kundelka czarna podpalana ze sterczącymi uszkami, może mieć z pół roku, może trochę więcej. Bardzo wystraszona:( Wpuścili ją do innych psów, które natychmiast zaczęły ją ganiać i obwąchwiwać (ale krzywdy nie robiły) co tą panią bardzo zdenerwowało. Pytała co to za pies, czy on jej nie skrzywdzi, prawie ze płakała widząc przerażenie suni. Trzeba ją szybko dać do domku... Powiedziałam że zrobię dla niej ogłoszenia w necie, pani bardzo się ucieszyła. Zobiłam małej foty, ale oczywiście są takie nie bałdzo. Co robić?? On jest bardzo wylękniona... -
Czarujący Czaruś - podaruj mu dom ! Za TM [*]
Lemoniada replied to a topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='outsi']Zdjęcie mordeczki jest słodkie :loveu: , ale przydałyby się zdjęcia całego Czarusia, najlepiej nie na rączkach, żeby był widoczny w całej okazałości ;) . No wiesz, przecież te rączki ze zdjęcia to takie subtelne są i delikatne... :lol: Nie wiem czy dam radę go dziś pstryknąć, ale info chociaż Wam przywiozę, jadę tam kochane cioteczki:) -
Piękny 2-letni BOKSER już w nowym domu w Skierniewicach :)
Lemoniada replied to a topic in Już w nowym domu
Wetka już podobno załatwiona - przyjedzie od ARKI, zaufana jakaś:) A skoro ARKA ma do niej zaufanie, to oddam Atosa pod jej skalpel z całkowitym spokojem. -
Pieski ze skierniewickiego schronu - czyżby zmierzało ku lepszemu?
Lemoniada replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
Misia też jeszcze nie ma wątku, a to taka cudowna suka, choć nieufna... Ani razu nie widziałam żeby merdnęła ogonem:( Kamciu byłaś dziś w schronisku? Ja zaraz będę jechać, fotek już dziś chyba nie porobię, ale wypytam się o psiaki chociaż i napiszę wam później co u nich. -
Skierniewice:Pusia, Pusiaczek, Pusieńka ma juz dom!
Lemoniada replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Żartujesz?:crazyeye: Może mu się psy pomyliły?? Toć ma wybiegu dla suczek ona była (był?)... O Jezus, to trzeba kociecznie sprawdzić! Psikus miesiąca po prostu. Jedziemy z zasadzkas w piątek, a ja jeszcze dziś tam wskoczę na chwilę, no no, ładna historia:p