Oj biedactwo z Togunia, oby jak najmniej bolalo; on slodki misiek musi sie tyle nacierpiec, co on wtedy czuje ?? :crazyeye: Najwazniejsze ze ma przy sobie kochajacych ludzi; kurcze nie wiem czy uda mi sie przyjechac - to bedzie zalezalo od tego, czy bede miala auto...dlatego zloszcze sie juz troche, bo nie wiem co i jak :/
Jesli chodzi o ta zazdrosc, to moja sunia tez jest taka....masakra.... Tylko ja sobie tak tlumacze, ze po: 1) ona byla jedynaczka i pepkiem swiata po urodzeniu..z nikim nie musiala niczego nigdy dzielic 2) moze fakt - troche ja rozpiescilam, ale w koncu zawsze chce sie jak najlepiej dla swojej psinki.
Ale moja nie jest zazdrosna tylko o inne psy, ale takze o dzieci, a nawet o mojego chlopaka, z ktorym jestem od 4 i pol roku i ona go nie zaakceptowala do tej pory...:diabloti: Kiedy widzi go samego - beze mnie, to jest ok, ale kiedy ja jestem z boku - to diabel wcielony!!! :angryy: Tymbardziej, ze nie mozna jej udobruchac, ani podlizac sie do niej, bo jest kompletnie nieprzekupna!!! Maly szogun, wiec nie mam pojecia co zrobic. Moja jest taka, ze nie znosi suk, przed samcami ma troche respekt, ale sprawdzalam to poza domem. Kilka lat temu moja kuzynka przyjezdzala ze Ś.P. sznaucerem olbrzymem, to nie fikala do niego, a i on byl milusinski i sie nie wymadrzal, wiec sie po prostu olewali. Ona jest psem raczej strozujacym, a jego wpuscila na "swoj teren" bez zadnego ALE.
Takze wszystko zalezy jaki pies. To tak jak ludzie - jednych sie lubi, a drugich nie - bez znaczenia jaka plec.
Na pewno trzeba bedzie dlugo popracowac jak pies jest zaborczy i chce miec Pancie tylko dla siebie...mysle ze czas zrobi swoje, chyba ze zacznie go gryzc - ale ona chyba jest lagodna??