Rozmawiałem z Panią Ludmiłą. Sytuacja w zasadzie bez zmian, łapka cały czas jest masowana, powstało nawet jakieś złudzenie, że czucie trochę wraca.
Misio miał zapalenie okrężnicy, jeszcze przyjmuje antybiotyk. Jest bardzo szczęśliwy i radosny.
I żyją sobie tak w symbiozie