Jump to content
Dogomania

ULKA12

Members
  • Posts

    6902
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ULKA12

  1. Ale mam stresa. A ta małpa nie ułatwia sprawy, jakby coś przeczuwała jest milutka i przylepna. Nic nie broi grzecznie przyszła po spacerku do domu. Teraz łazi za mną krok w krok i patrzy tymi swoimi maślanymi oczyskami. Smutno mi będzie bez niej.
  2. Damy radę :-) Zresztą właśnie trzeba myśleć optymistycznie, ze P&M będą już w swoim domku. Ale nawet wtedy zapraszam :-)
  3. Zapraszamy, szacowne grono pedagogiczne :-)
  4. Zaznaczam temat, wrócę tutaj później.
  5. Wczoraj wpłynęło 40 zł na Dyzia od pana Dariusza K. z Częstochowy. Dziękuję. :-)
  6. Dzisiaj rano wpłynęło 250 zł za pobyt Leona w kwietniu. Dziękuję
  7. Tak tylko, że Polly trzyma dystans i klaps gazetą może jej nie dosięgnąć. Jeśli chodzi o inne psy to na początku jest oszczekanie a potem to już latają razem. Feromony były używane tak jak pisze na ulotce ale nie widziałam jakiś super efektów.
  8. Niektóre portale ogłoszeniowe mają ograniczoną liczbę znaków, więc konieczna jest wersja skrócona.
  9. Szybciej, da radę.
  10. Matko, to mu się w głowie zupełnie przewróci, bo przecież fotografowany jest ciągle, nawet swój portret ma a teraz ta kariera....
  11. To Pegy jest bardziej nieufna i zamknięta w sobie, natomiast Megi bardzo szybko się zaaklimatyzowała, tylko to bym zmieniła.
  12. Z tego co wiem do P&M są wysterylizowane. Nie pisała bym też, że przebywają w Żarkach może wystarczy okolice Częstochowy lub na Śląsku. Warto też by dopisać, że pomożemy w transporcie gdyby DS był bardzo daleko. No i nowy dom musi wiedzieć, że Pegy potrzebuje trochę czasu aby się zaaklimatyzować. U nas biało i nadal sypie, zaraz się będą drzewa łamać, co to za maj, chyba o tym końcu świata to jednak prawda.
  13. U nas pada teraz śnieg z deszczem, a momentami to nawet śnieg. A ja jeszcze nie zmieniłam opon i jestem wygrana :-)
  14. No niestety wątek Leonka zamiera. Chłopak zaczyna mieć długi, bo nie chcę wyjść na pazerną ale za kwiecień nie zapłacone a wiem jak trudno się potem wygrzebać jak się nazbiera zaległości:shake: Zresztą wpłat z deklaracji tez chyba nie ma, nie ma komu poprowadzić wątku, Edi pojawia się i znika. Na szczęście Leon nie zdaje sobie z tego sprawy i jest radosnym, fajnym psiakiem, został zabezpieczony przeciwkleszczowo bo juz ci krwiopijcy sie pojawili, zaszczepiłam też go przeciw wściekliźnie na swój koszt, ponieważ książeczka zdrowia do mnie nie dotarła a ja juz nie mogłam czekać dłużej. Leonek został wyczesany z zimowego futra uzbierało się tych kudłów na dobrą poduszkę:diabloti:, teraz próbuje go troszkę odchudzić bo przytył chłopak za bardzo. Zdjęcia mam w aparacie muszę je zrzucic na komputer i wieczorem tutaj wkleję.:lol:
  15. Czekam z niecierpliwością, na te różki :-)
  16. Jestem i ja, przepraszam, że tak późno ale wiele spraw dzisiaj miałam do załatwienia.
  17. Tak, zmobilizowałam się i wysłałam, poleconym, priorytetem. :-)
  18. Wszystko w jak najlepszym porządku. Zafipreksowałam je też:-) Humorki dopisują dzisiaj w nocy panny rozwaliły poduszkę, która była włożona do legowiska na szczęście nie była wypełniona pierzem tylko jakąś watą. Megan nadal przytulasta a Pegy dużo śmielsza niż kiedyś. Najbardziej to widać rano gdy wychodzimy na spacer po raz pierwszy, cieszą sie wtedy jak wariatki, biegają, skakają, podgryzają mnie i siebie nawzajem, radość w czystej postaci.
  19. Już nie śpią piętrowo postawiły jednak na wygodę i śpią już osobno.
  20. To ja bym sobie posiedziała...:evil_lol:
  21. Przez ostatnie dni Polka niczego nie zniszczyła, mimo, ze zostawiam ją samą, czyli znowu kłamiesz Soniu w ogłoszeniach:diabloti: Prawda jest taka, że trzeba w ogłoszeniu napisać, że jest to pies z którym trzeba cały czas pracować i szukać takiego DS, który miał doświadczenie z psami. Całą resztę można powiedzieć jak już ktoś zadzwoni i dopiero wtedy niech decyduje czy podoła. Polly absolutnie nie nadaje sie na psa pierwszego albo do ludzi gdzie pies ma leżeć i ładnie wyglądać.
  22. Panny dzisiaj przedpołudnie spędziły na dworze wygrzewając sie na słoneczku. Niestety później nie było tak różowo bo przyszła burza i nas przegoniła. Peggy już mniej bojaźliwa, dalej traktuje mnie z pewną taką nieśmiałością, ale juz sama podchodzi na głaski i cierpliwie znosi moje zabiegi. Przestała tez kopać doły. Megi to nadal sama słodycz i miłość to jeden z najbardziej radosnych psów jakie znam, wystarczy odrobina zainteresowania człowieka a Megan rozkwita.
×
×
  • Create New...