-
Posts
715 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kon trojanski suwalki
-
===================================================== Mysza - dzieki sliczne za bardzo wyczerpujacy priv o sterylce. Bardzo cenne informacje :loveu: Teraz Zarunia nie krwawi - absotunie, rana jest ladna, tyle ze Ona jest bardzo slaba, chwieje sie jak wieje wiatr i jest wyraznie oslabiona. Z reszta nie ma co sie dziwic skoro byla w bardzo zlym stanie, okropnie wychudzona po odbiorze ze schronu, a tu dwa tak powazne zabiegi za jednym razem. Chodzimy nad Nia jak nad jajeczkiem - nie bojcie zaby :-) ======================================================
-
================================================= aga86 napisala [quote name='aga86:)pokabinujcie jakies moze nowe lokum????2.wiem ze w Suwałkach jest multum ludzi dobrej woli,wcale nie jest tak trudno znalesc właścicieli,wiem bo sama przyczyniłam sie do adopcji nie jednej znajdy...moze zamiast na forum na którym jak sami zauwazylisci jest malo ziomow,spróbujcie szukac wsrod znajomych sasiadów,,moze jakies ogłoszenia????............. przynajmniej te kilka lat temu zwierzeta byly tzrymane w dobrych warunkach……osoby te powinny zwrocic uwage na (……) acha,nie wiem czy jeszcze istnieje ale było kiedy bardzo dobre schronisko prywatne czasem jak sa miejsca to przyjmuja zwierzaki:)[/QUOTE'] ------------------ Aga - czy [B]"pokombinujcie"[/B] - znaczy ze Ty tez chcesz z nami pokombinowac? Czy ze my mamy same pokombinowac- bo to jest zasadnicza roznica... Ja osobiscie odkad zajelam sie sprawa "schroniska" nic innego nie robie tylko dzialam. Zalatwilam pierwsza w Suwalkach sterylizacje suki za pieniadze miejskie, mam obiecane (narazie obiecane) reklamy naszej strony w miejskich autobusach, bede czynila starania by w tygodniku suwalskim kazdego tygodnia bylo jedno zdjecie psa z opisem itp itd. Okolo 3 razy w tyg. jestem w schronisku, robie psom zdjecia, wystawiam na allegro, pisze tutaj – żeby jak najwięcej ludzi dowiedzialo się o tym co się tu dzieje, negocjuje z kierownikiem schronu i robie to w taki sposob by obudzic w nich wole wspolpracy - po to żeby na wieksza skale pomoc psom. Woze psy z Marta do mycia przed adopcjami i wiele wiele innych. Nie zdarzylo mi sie pojsc wczesniej spac niz o 1 w nocy. To u mnie sa psy na tymczasach, do tej pory we dwie z Marta oplacalysmy wszystko z wlasnej kieszeni, wlasnie tworzymy nowa strona www, mam plany zalozenia stowarzyszenia. Serdecznie zapraszam Cie jesli jestes jedna z tego [B]"multum ludzi dobrej woli z suwalk"[/B] bo pracy tu jest od cholery... Moze masz wiecej szczescia bo ja znam takie osoby -owszem - ale moge je policzyc na palcach jednej reki - bo prawda jest taka ze kazdy ma bardzo wiele do powiedzenia i kogo spytasz to kocha psy - tylko nikt nic nie robi. Wiec jesli Ty znasz takie osoby ktore beda cos robic i rzeczywiscie nam pomoc to bardzo prosze skontaktuj je ze mna...Piszesz [B]"sprobujcie szukac"[/B] - nie piszesz "sprobuje" lub "sprobujmy",[B] „osoby te powinny zwrocic uwage na…”[/B], -no to bardzo Cie proszę - zwroc uwage...Piszesz „.przynajmniej te kilka lat temu zwierzeta byly trzymane w dobrych warunkach” – cieszy mnie Twoja „aktualna” wiedza o stanie suwalskiego schroniska skoro bylas tam kilka lat temu– bardzo zapraszamy do obejrzenia go i widze ze te wiedze sprzed tych kilku lat to masz chyba z drugiej reki bo w suwalskim schronisku zwierzęta – NIGDY – nie były trzymane w dobrych warunkach. Poza tym to teraz przy moich a nie Twoich nogach lezy suka z tegoz schroniska która wyglada jak z Oświęcimia i której zebra stercza na wierzchu…I to moj maz tacha te sunie na rekach z 3 pietra na podworko, z troski o jej pooperacyjna rane bo sama nie mialabym sily by ja w te i z powrotem nosic... Poza tym w nawiązaniu do tego co piszesz „spróbujcie szukac wsrod znajomych sasiadów „ jest to stosunkowo malo odkrywcze…wszyscy juz chyba mozliwi sasiedzi i rodzina maja psy ode mniei kazdy w miare wrazliwy czlowiek robi takie rzeczy wiec nie jest to specjalnym wyczynem - to odruch.. . Prywatne schronisko-hotel - jeszcze ani razu nie przyjelo psa ktorego tam zawiozlam za free – nie wiem skad Twoje informacje ze przyjmuja jeśli maja miejsca…Otoz – NIE PRZYJMUJA. . Zapraszam - dolacz do nas - jestem ja, Marta i mala Emka- przyda sie nam jak skarb kazdy dzialajacy czlowiek - duzo bardziej niz 10 takich ktorzy mowia "zrobcie" i dajacych milion dobrych rad.... Jest ogromne pole do wykazania sie, do udowodnienia ze Twoje slowa nie sa tylko slowami i ze nie tylko na nich sie zakonczy. Bardzo chcialabym w to wierzyc.... Bedziesz wraz z nami mogla zastosowac wszystkie powyższe, dane przez siebie rady… [B]. [B]Wiesz na co ja czekam – na takie maile jak ten ktorego dostalam od Karoliny z Suwalk – po prostu: „Jestem z Suwalk, kocham zwierzęta, mam 17 lat – jak mogłabym Wam pomoc?”……[/B][/B] ===============================================
-
=================================================== Aha - i zeby bylo jasne... Nie ma takiej mozliwosci ze sunia wroci do schroniska. Hotel - nie wyobrazam sobie - teraz po takiej dawce czulosci, zainteresowania, karmienia z reki, ciaglych pieszczot - do klatki....Nawet takiej czystej i z regularnym karmieniem. Nie wyobrazam sobie zeby mozna bylo jej cos takiego znowu fundowac. Serce by mi peklo. Teraz juz tylko w te "Rece ostatnie" ukochane, Panciowe... Dziewczyny - moze jeszcze przyjdzie Wam do glowy zeby Zare gdzies wstawic - kazde jedno ogloszenie zwieksza szanse na adopcje. Dziekuje za to wszystko co do tej pory zrobilyscie... -----Iwonko - moze to rzeczywiscie szczescie w nieszczesciu ze u nas zostala... Jak by w domu na poczatek zaczela tak rzygac jak u nas, z rany by jej kapalo - to nie wyobrazam ze matka pozwolilaby (takiego chorego psa) w domu zatrzymac. Czy on by ja wynosi na rekach na podworko? Glaskal godzinami zeby tylko przyniesc jej ulge w cierpieniu i odwrocic uwage od bolu? No jakos po tym wszystkim mi sie nie wydaje. Nie wydaje mi sie ze ma cien empatii skoro tak nas z tym zostawil. Gdyby mu zalezalo, a tylko matka bylaby przeszkoda, to by ja u nas odwiedzil, spytal czy moze w czyms nie pomoc. E - tam....Dawanie szans temu chlopakowi - no kur...nie wiem jak by sie musial teraz wykazac, jak bardzo udowodnic ze mu zalezy - zebysmy podjeli decyzje o wydaniu jej wlasnie jemu... Niemniej nie licze na to. Moze byc tak ze nawet nie zadzwoni a nawet gdyby to tak jak powiedzialam - delikatnie mowiac - nasze zaufanie do niego - jako do wlasciwego opiekuna dla suni jest w tej chwili zerowe, a ryzykowanie w tej kwestii jest nie na moje nerwy. ====================================================
-
ZARA po zabiegu sterylizacji MA DOMEK!
kon trojanski suwalki replied to martasuwałki's topic in Już w nowym domu
======================================================= :Dog_run: :Dog_run: [FONT="Arial Black"] ---------------------------WAZNE[SIZE="4"][/SIZE]----------------------- WATEK ZARY BARDZIEJ SZCZEGOLOWO NA "SUWALKACH"[/FONT] [url]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?p=4152206#post4152206[/url] ------------[FONT="Arial Black"]BAAARDZO SERDECZNIE ZAPRASZAM [/FONT]------------- ======================================================= -
=============================================== Mysza-64 - alez madrz sie jak najwiecej :loveu: Jestem otwarta, zawsze moze byc cos czego nie wiem...Poza tym ja znam sie glownie na behawiorze ale np. na sterylce - zero, poniewaz zadna moja sunia nie byla sterylizowana. Tak - nawet na chlopski rozum wyglada na to ze rana jest ladna, fajnie ze wspomnialas o tym swedzeniu. Ubranko juz uprane i czeka. I tak dla wszystkiego moj maz wynosi Zare na dwor w kocu, bo jesli wezmie ja na rece - to jest wieksze prawdopodobienstwo ze bedzie sie napinala i cos tam pusci. A tak - robi jej taki hamak z koca i ona w nim lezy. Od wczoraj kilka razy mil rzygala - rowniez w nocy - wygladalo to jak zolc z czyms zmieszana. To chyba po kroplowce. Cala noc spalismy czujnie bo ona mlaskala - balismy sie ze bedzie lizala rane, bo jej ten kubrak zakrwawiony sciagnelismy. Ona mlaskala - a my jak na szpilkach - ale ona mlaskala bo jej ten szef na dziaselku przeszkadza. Mysza - dzieki za dobre slowo.... To co ja mam w takim razie powiedziec o Tobie i Basi...? Fajnie dziewczyny ze jestescie i milo bylo Was poznac osobiscie :calus: =========================================
-
================================================= Mysza-64 - juz ok - juz lepiej - nie martw sie Kochana. [URL=http://img474.imageshack.us/my.php?image=brzuszekzary002xo5.jpg][IMG]http://img474.imageshack.us/img474/6379/brzuszekzary002xo5.th.jpg[/IMG][/URL] ================================================
-
============================================== Gajowa - dzieki za troske - juz jest ok. Jak sunia robila siusiu to sie napinala. I kiedy moj maz ja znosil na rekach z 3 pietra to (choc robil to bardzo delikatnie) to jednak jak sie jeszcze ponapinala chcac zrobic kupe (nie udalo sie) to przez to ta krew................:-( Bedzie dobrze- widzialam szef i nie ma narazie strachu. Niuniamy sunie - wyleczymy miloscia - taka mam nadzieje......... ===============================================
-
============================================ Basiu - dokladnie - ja oczy postawilam :crazyeye: Ja tez myslalam ze sie pomylili - i tlumacze babie ze to schronisko placi za te sterylke (myslalam ze sie pomylila w koncu to pierwsza taka sterylka wiec mialaby prawo nie wiedziec - nie na jej zmianie byla operacja). To ona ze zadzwoni do tej osoby co robila zabieg - a ja ja pytam - a ile bedzie za zeby - a ona - ze ---- "aaaaaaa......no wlasnie - te 150 to jest za zab, plus tabletki plus kubraczek" Nogi mi sie ugiely. Dobrze ze wiecej kasy wzielam .......................:roll: ============================================
-
ZARA po zabiegu sterylizacji MA DOMEK!
kon trojanski suwalki replied to martasuwałki's topic in Już w nowym domu
=================================================== Wiesz Dea - ten caly Kamil powiedzial ze on chce Zare i ze bedzie przekonywal mame. Hahahaa.......idiotka musialabym byc zeby po tym wszystkim oddac mu Zare. Moj maz powiedzial ze w zyciu mu Zary nie oddamy, ze by mu najchetniej gebe oklepal (a moj maz jest naprawde chodzaca cierpliwoscia...) i ze temu dupkowi to by nawet chomika nie powierzyl - coz dopiero suczke po operacji. Zara kilka razy nam narzygala, trzeba ja znosic z 3 pietra na rekach na podworko. Gdyby zobaczyli ile z nia teraz zachodu po tej operacji jeszcze by ja w lesie zostawili.... Powklejajcie gdzie mozecie - to jest suczka ktora ukocha swojego pana najmocniej na swiecie, to zywy skarb, nie odstepowala nam nogi na spacerach. Jest pieszczochem przekochanym - nie chce oddawac jej do hotelu - ona tyle przeszla - ile mozna............... HAALLLLOOOOO - CZY KTOS MNIE SLYSZY ...........:-( ================================================= -
=============================================== Pol godziny przed odebraniem suczki ze schroniska – dzwoniłam do przyszlego „właściciela”. Jaaaasne – wszystko było w porządku. Marta jest teraz w Warszawie – to jej kolega który jak jej wczesniej mowil „zakochal się w suczce od pierwszego wejrzenia”…. Mielismy odebrac sunie od weta o 18 (zapłacić jakies tam nieduze (wg schroniska) pieniadze za usuniecie zeba (oczywiście z Marta z wlasnej kieszeni bo nawet nie chciałyśmy Wam o tym wspominac i zawracac glowy )- przypominam ze sunia jest po wypadku po którym poronila szczenita) a pozniej zawieźć ja wraz z właścicielem do jego domu (by sprawdzic jakie warunki tam panuja, jak domownicy reaguja na suczke, jaka bude ma pies na podworku i w jakiej jest kondycji). Suczka miala przebywac w domu. Nie chcieliśmy by właściciel sam ja odebral i pojechal bez naszej pewności co to tego jakie sunia będzie miala warunki……. Gdy jechaliśmy do weterynarza – jakies 3 min. przed lecznica, dostalam telefon od „przyszłego właściciela. Tresc była mniej wiecej taka: „mamie 25 latka ktos naopowiadal ze to agresywny pies i ze on przeprasza ale nie może jej wziąć”… Nie wiem czy znacie to uczucie – kiedy stawiacie cale schronisko na glowie – odbywa się pierwsza sterylizacja w tym zakichanym miescie za miejskie pieniadze i suczka która jest po operacji, ledwo stoi na nogach zostaje bez właściciela. To dla tego frajera wysterylizowałyśmy suczke – to było jego warunkiem wzięcia jej do domu. Proszę o dobre slowo – bo lzy mi leca, maz siedzi na podłodze a suczka pojekuje i wciska mu pyszczek pod dlon. Wiecie co – psy mnie jeszcze nigdy nie zawiodły. Ludzie niestety tak…. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img451.imageshack.us/img451/3048/zarasterylizacja012cq5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img451.imageshack.us/img451/124/zarasterylizacja013pt6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img62.imageshack.us/img62/3343/zarasterylizacja019st0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img62.imageshack.us/img62/3118/zararachunek003ro7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img128.imageshack.us/img128/5915/zararachunek006tn6.jpg[/IMG][/URL] A tak nas skasowali za operacyjne wyjecie korzenia zeba, zielony kubraczek, antybiotyk i przeciwbol…..Suwalskie ceny. Nie miesci mi się to w glowie…….Mialo być na Smunie – a pojdzie – jednak na Zare…. Właściciel kliniki lekarz weterynarii wiedzial ze za rachunek placa z wlasnej kieszeni wolontariusze… To jest wlasnie dobre serce weterynarzy i ich wkład w zapobieganie bezdomności i pomoc zwierzętom… [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img128.imageshack.us/img128/9097/zararachunek003cw0.jpg[/IMG][/URL] A mialo być tak pieknie……………… ==============================================
-
========================================== Dziewczyny - ja nie wiedzialam.....:roll: Dzis jak zawiezlismy sunie do sterylizacji to Pani weterynarz powiedziala nam ze [B]TO JEST PIERWSZA STERYLIZACJA SPONSOROWANA PRZEZ URZAD MIASTA W HISTORII SUWALK!!!!!!!!!!!![/B] Allllllleeeeee jaja.......... [B]WSTYD ALE I RADOSC !!!!!![/B] [B]Czyli - jednak mozna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi: [/B] ===========================================
-
=============================================== Basiu - wspolodczuwamy z Toba. Wiele z nas tu wie, co to znaczy oddac psa, ktorego mialo sie w swoim domu, ktorego tak samo jak swoje psy niunialo sie, calowalo - ba- te schroniskowe niunia sie bardziej, bo ma sie swiadomosc tego ze trzeba im zrekompensowac cierpienia ktorych dotad doznaly, stad dawane im porcje czulosci sa wieksze... Ech........ No kurcze - co ja na taka smetna nute - Basiu - przeciez trafi do dobrego domu - trzeba sie cieszyc :multi: wiem ze przez lzy...ale na pewno cieszyc!!! ================================================
-
============================================== A to jest nasza piekna Smunia.......... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img460.imageshack.us/img460/2905/kaukaz030kh3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img460.imageshack.us/img460/2893/kaukaz034ut0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img460.imageshack.us/img460/9589/kaukaz038ci9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img460.imageshack.us/img460/3369/kaukaz039sv1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img460.imageshack.us/img460/8334/pieskizeschroniska075th4.jpg[/IMG][/URL] ================================================
-
============================================== Dzis dowiedzialam sie czegos wiecej od "kierownictwa" o Zarze. Zara przywieziona byla z wypadku (dlatego ma wybyty kiel ktory przy okazji jutrzejszego zabiegu bedzie tez usuwany bo zostal korzen i brzydko to wyglada) to juz oczywiscie z naszej kasy bo i tak to ze zaplacili za sterylke to ----piekny gest---................................ Zara byla uderzona w bok przez samochod, dopiero teraz zauwazylysmy ze lekko kuleje. Ma blizny na lewym boczku - ale juz zagojone. Gdy przywiezli ja do lecznicy - poronila maluchy...Zara nie dala sie wprowadzic do klatki. Marta niosla ja na rekach do mnie na 3 pietro - a to jednak kawal psa. Teraz moj maz znosi ja i wnosi. Na podworku nie odstepowala go na krok - wrecz napierala na niego zeby czuc kontakt z noga, zeby jej przypadkiem nie zostawil. Wydac wyraznie ze lgnie do mezczyzn - jej panem musial byc facet...W domu merda ogonem do kota :loveu: i wciska pycholek pod dlon, zeby ja glaskac. Potrzebne jest jej caaaale morze czulosci. Jutro po zabiegu zawozimy Zare do nowego domu a za okolo tydzien odwiedzimy ja by sprawdzic jak sie ma. No i na razie to by bylo na tyle :-) ============================================
-
============================================ Zarcia - zdjecie z rana u naszej kochanej Pani z salonu dla pieskow :-) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img483.imageshack.us/img483/4167/zaratymczas015eo4.jpg[/IMG][/URL] Martusia z suczka... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img483.imageshack.us/img483/9026/zaratymczas034sl2.jpg[/IMG][/URL] A to juz Zarcia tulaca sie z moim mezem na podlodze. Chyba ciut jestesm zazdrosna ;-) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img483.imageshack.us/img483/8041/zaratymczas041jg9.jpg[/IMG][/URL] Przed kilkunastoma minutami Zarcia znow sie najadla i poszla spac [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img483.imageshack.us/img483/2325/zaratymczas059dq9.jpg[/IMG][/URL] Jutro rano jedziemy na zabieg. Trzymajcie kciuki zeby suczka szybko dochodzila nam do zdrowia. Dziekuje wszystkim ktorzy zaangazowali sie w zbiorke pieniedzy dla Zary. Jesli pozwolicie - przeznaczymy je na wysterylizowanie naszej slicznej Smuni. Zdjecia Smuni juz niebawem ==============================================
-
=============================================== Iwona&Wiki - napisala PS. [url]http://schronisko-suwalki.bloog.pl/?ticaid=63642[/url] Koniu Trojanski Suwalki ach Ty dzieciaku bawiący się w dorosłego -------------------------------------------------- ??? Odp do -Iwona&Wiki "Dzieciaku" to mowila do mnie Mama okolo 30 lat temu - ale bardzo dziekuje :p Jezeli zas chodzi o blog - to stworzyla go jakies 2 mies. temu nasza 14 letnia Emcia - tyle ze kontakt jest na mnie. Pracujemy teraz nad powazna strona, o ktorej adresie Was oczywiscie poinformujemy. ====================================================
-
=============================================== Dziewczyny - proponuje darowac sobie "intelektualne walki" i skoncentrowac sie na konkretnych dzialaniach. [U]Gramy w jednej druzynie, wiec bez obrazanek - bo brak pomocy - to jakby obrazanie sie na psy - prosze przemyslec czy szkodzicie sobie na wzajem - odmawiajac pomocy - czy moze szkodziecie psom...[/U] Bardzo bardzo prosze - o rozwage, wzajemna zyczliwosc i DZIALANIE. Nie robmy z tego forum - miejsca do bicia piany...Pewnych rzeczy sie nie zmieni - narazie - i prosze przyjac to do wiadomosci. To my jestesmy na miejscu, nie mamy siedmiu lat i robimy co w naszej mocy a wydaje sie ze czasem nawet wiecej.... I dochodzenie dlaczego, na jakiej podstawie - uwierzcie mi - niczego nie zmienia a tylko marnuje nasz czas i energie ktora powinna byc wykorzystana na konkretna pomoc. Sciskam zlosnikow wiedzac ze wszscy chcemy dobrze tyle ze czasem nerwy ponosza.......Ja tez sie na taki stan rzeczy nie godze - dlatego Kochane - - - mniej slow i DO ROBOTY... !!! :loveu: ================================================
-
[COLOR=black][FONT=Verdana]============================================[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Dziewczyny - nie ma o czym mowic - absolutnie bez zadnej urazy...:loveu: [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Mnie należy czytac pomiedzy wierszami – bardziej czuc niż rozumiec intelektualnie, szczególnie w tej sytuacji która nie pozwala mi na pelen komfort mowienia tego co jest we mnie, a co często robiłam bez względu na konsekwencje… [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Niestety w tym wypadku nie chodzi o konsekwencje dla mnie ale o konsekwencje dla calej „zgrai” ukochanych naszych przyjaciol którzy przez nasz brak wyobrazni, bezradność, obojętność lub bledy – znajduja się tam gdzie nigdy znaleźć się nie powinni i traktowani sa tak ze czasem trudno powstrzymac lzy…[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]My nie jesteśmy dobrzy –-- pomoc zwierzętom -- to nasz zasr. obowiązek. Tu nie chodzi o to zeby dzialac w emocjach (za wiele mamy do stracenia) a wtedy bardzo latwo o blad…[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Mowcie mi o tym jak Wami szarpie i jak daleko Wam do spokojnego potraktowania tego tematu… To prawda – ciezko o niemą akceptacje tego co się tuz obok nas rozgrywa... Wielu malych na nas liczy, widze to w ich oczach zawsze kiedy tam jestem...[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] Byl juz skandal w mediach na cala Polske - jak widzicie zupełnie niczego to nie zmienilo - jest to dla nas bardzo cenna wskazowka – tego z kim tak naprawde mamy do czynienia i ze nie tedy droga...[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nie możemy pozwolic sobie na popełnienie choćby jednego bledu. Może się to skończyć niemożliwymi do odwrócenia konsekwencjami – a nie stac nas na to... Nie stac nas na to by przez jakis swój blad dac komus możliwość zniweczenia calej naszej pracy. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jedynym co mozna zrobic jest "tylko" uparte, zdeterminowane, konsekwentne dazenie do zrealizowania planu, ktory juz powstal i wlozenie calego swojego serca, wiedzy i czasu w jego urzeczywistnienie. Możecie nam w tym ogromnie pomoc, a my jesteśmy otwarte na kazda Wasza sugestie wynikajaca przeciez z doświadczenia i wspolnego celu. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Zobaczymy czy i na ile rzeczywistosc zweryfikuje nasze pragnienia…[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][B]Punkt 1 --- „Dopóki”[/B] takie dzialania przynosza efekty (a przynosza jak nigdy dotad) tak tez będziemy działać. Z otwartością serca i na tyle na ile tylko nas stac w tej sytuacji – czystymi intencjami. Niechęć rodzi niechęć – opor –opor i tego się udac nie da. Każdy czuje co ze soba wnosimy. Jak będą z nami współpracować czując ze ich nienawidzimy. Czy ktos z Was by współpracował..?[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] Pokochac swoich "nieprzyjaciol" - piekna idea - i jak bardzo chcialoby sie ja zrealizowac. Nienawisc rodzi nienawisc, walka-walke a miłość-miłość – tak znana wszystkim teoria... Mamy takie piekne przykłady w naszej historii, ludzi, takich jak Jan Pawel II czy Gandhi, którzy calym swoim zyciem zaświadczyli ze droga serca jest tak naprawde jedyna sluszna droga dzialania, nawet gdy czesto wydaje się ona zbyt trudna... Dobrze byloby nie poprzestac na proznym uwielbieniu tych Wielkich Awatarow i nic nie wnoszącym podziwie ich pieknej postawy by nastepnie powrocic do robienia swego, tlumaczac się przed samymi soba – ze zycie to zycie - i u nas się tak nie da... Przeciez nie takich rzeczy Oni dokonywali... [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Co za szkoda, ze latwiej jest nam Ich czcic niż naśladować…[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Powiedzieli nam przecziez – ze należy zaczac od siebie – zbudowac pokoj w sobie.. Wtedy kazde dzialanie jekie podejmiemy będzie uswiecone i jedynie wtedy możemy liczyc na to ze przyniesie ono długotrwały, pozytywny efekt, wniesie prawdziwa, gleboka zmiane – bo w każdym z podjętych działań będzie nasza energia, inteligencja, intencja, cos czego nie da się wymazac, cos co przetrwa... [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Znamy wszyscy te pozytywne maksymy, wiemy od kogo czerpac inspiracje…[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Pomoz nam Dobry Boze – abyśmy wszystkie te piekne teorie w jak największym stopniu wcielali w zycie i by cala nasza wiedza zamienila się w rzeczywiste, pelne miłości dzialanie w swiecie……. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] Amen ;) [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]PS. [/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana]W razie jakichkolwiek wątpliwości – [B]patrz punkt 1 :mad: ;) [/B][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][B]=======================================[/B][/FONT][/COLOR]
-
========================================= Kazdy z nas ma w sobie poklady dobroci. Tylko ze niektorym trzeba pomoc je wydobyc - oczywiscie - w taki - czy inny sposob...................:razz: Trzeba ludziom tworzyc okazje do bycia dobrymi. I prosze dziewczyny - na ten temat - bez kasliwych komentarzy........................;) Ja robie to - co "gora" napewno tez by chciala zrobic tylko sa za bardzo zapracowani.......... :evillaug: ========================================
-
============================================ Dzis bylam z Matrusia w schronie. Rozmawialam z Panem Kierownikiem - i - wysterylizuja nasza Zarunie za darmo :loveu: Marta znalazla jej dom - to juz na 100 % :multi: W piatek zabieg i zawozimy ja do nowego wlasciciela. No i co wiecej - nic tylko sie cieszyc - szybko zapominajac o tym co juz zrobione a koncentrujac sie na tym co przed nami. Proponuje zeby pieniadze zebrane na Zare zostaly przeznaczone na inna suczke z naszego schroniska, ktora wymaga od nas nie mniejszej pomocy i jest nie mniej kochana. Zdjecia dam do wklejenia Emci. I narazie to byloby na tyle :thumbs: .................. ============================================
-
=================================================== Iwona&Wiki - nie mamy konkretnego chetnego - tylko Emcia lubi sie rozpedzac. Ona ma 14 lat i mnostwo dobrych checi - tyle ze nie wie jeszcze ze to co ludzie mowia w emocjach, nie zawsze ma pokrycie w faktach i jeszcze nie zawsze umie rozrozniac czyjs chwilowy pomysl od glebokiej i zdeterminowanej checi jego realizacji. Rozmawialam juz dzis z Emcia na ten temat - nastepnym razem postara sie byc bardziej rozwazna w swoich "deklaracjach". ==================================================
-
================================================ Bardzo prosze o rozpowszechnienie tego w kazdym mozliwym miejscu ktore moze umozliwic jak najszybsze zalatwienie tej sprawy. NIELUDZKO PILNE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [url]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?p=4064761#post4064761[/url] ================================================