Boże, jak to dobrze ze ktos go wezmie i pokocha!:) Szczerze mówiąc byłam nim bardzo zainteresowana, chcałam go wziąć, ale ze wzgledu na sprawy osobiste okazało się, ze nie mozemy go przygarnąć.:(. dlatego cieszę się tymbardziej, ze Skrapiego pokocha ktoś inny...:) Życzę powodzenia ze wszystkim i liczę na to że uda się Wam wziąć Go do domu juz niedługo:) PS.Nie, to nie ja pisałam maila:)